Janusz Heitzman: Na brak rozmowy nie ma tabletki

Jak wynika ze statystyk dziennie w Polsce odbiera sobie życie 15 osób. Polska młodzież jest na drugim miejscu w Europie w statystyce samobójstw dokonanych. Gościem audycji jest prof Janusz Heitzman – dyrektor Instytutu Psychiatrii Neurologii i Wiceprezes Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego.

Janusz Heitzman: Gdy patrzymy na kryzysy psychiczne, które się pojawiają w różnych obszarach – edukacyjnych i rodzinnych – to sytuacja nie jest optymistyczna. Rozwijają się jednak formy opieki psychiatrycznej. Działa Narodowy Program Zdrowia Psychicznego, który stwarza nowe możliwości rozwijania się psychiatrii poza szpitalnej, ambulatoryjnej, domowej. Pozwala szukać wsparcia blisko domu. Już w wielu miejscach w Polsce, gdy pojawia się kryzys nie trzeba wzywać karetki,  biec na izbę przyjęć szpitala, wystarczy się zgłosić do Centrum Zdrowia Psychicznego. Zmienia się nastawienie społeczne do zaburzeń psychicznych. One już tak silnie nie stygmatyzują jak kilka lat temu. Nie boimy się i nie wstydzimy o tym mówić, że mamy depresję. Jesteśmy jednak często bezradni,  jeśli mamy w rodzinie dziecko, które chciało odebrać sobie życie czy sięga po marihuanę lub przestaje chodzić do szkoły, obraża nas, wymyśla nam. Takie sytuacje zdarzają się w wielu domach. Mamy bardzo często poczucie, że nasze dzieci nas niesprawiedliwie oceniają. Nie wiemy gdzie szukać pomocy, kiedy nie potrafimy się z własnym dzieckiem komunikować. Psychiatria nie byłaby potrzebna, gdybyśmy umieli ze sobą rozmawiać, gdybyśmy potrafili się dogadać, gdybyśmy potrafili identyfikować problemy, które mamy i które mają nasze dzieci. Na brak rozmowy nie ma tabletki.  Poza pilotażem tworzenia Centrów Zdrowia Psychicznego dla dorosłych rozwija się reforma psychiatrii dziecięcej. Nie myślimy o szpitalnictwie, o medykalizacji tylko o możliwości znalezienia takich instytucjonalnych form udzielania pomocy dzieciom i młodzieży i ich rodzinom, które zdejmą to odium szpitala z dziecka. Problemów psychicznych doświadczają dzieci, które nie są chore. To nie są dzieci psychotyczne, te, które odbierają sobie życie, które się okaleczają, przestają jeść i chodzić do szkoły. Straciliśmy umiejętność myślenia, że to, co robimy wpływa na wychowanie. Cóż to jest wychowanie? To jest przystosowanie do życia, przystosowanie do tego, żeby rozwiązywać problemy, przystosowanie do tego, żeby być dorosłym, przystosowanie do tego, żeby umieć słuchać innych i umieć powiedzieć, co nas boli.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy

Źródło: Radio dla Ciebie