Link do rozmowy o chorującym psychicznie tacie z Bogdanem Frymorgenem – pierwszy webinar towarzyszący III Kongresowi Zdrowia Psychicznego

Serdecznie zapraszamy do uczestnictwa w cyklu spotkań zapowiadających III Kongres Zdrowia Psychicznego, który odbędzie się 7-go czerwca. Co poniedziałek na facebookowym fan-page`u Fundacji eFkropka pojawią się wyjątkowe gościnie i wspaniali goście, z którymi będziemy rozmawiać na temat zdrowia psychicznego. Już wkrótce pełny harmonogram spotkań.
W pierwszym spotkaniu w ramach cyklu webinarów wystąpił Bogdan Frymorgen, autor książki „Okruchy większej całości”, w której opisuje wspomnienia z dzieciństwa, w którym dużą rolę odegrała choroba psychiczne jego ojca
Link do rozmowy: https://www.youtube.com/watch?v=rePsia8vK3k
Bogdan Frymorgen kurator i wydawca, autor albumów fotograficznych i wystaw, studiował anglistykę na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. Przez dwadzieścia cztery lata pracował dla Serwisu Światowego BBC. Mieszka w Londynie, jest korespondentem radia RMF FM. Współpracuje z wieloma instytucjami kulturalnymi w Polsce. Członek Związku Polskich Artystów Fotografików i rady nadzorczej Żydowskiego Muzeum Galicja w Krakowie. Jest Ambasadorem III Kongresu Zdrowia Psychicznego i autorem książki „Okruchy większej całości”, w której opisuje wspomnienia z dzieciństwa, w którym dużą rolę odegrała choroba psychiczne jego ojca.
O „Okruchach” oraz chorobie psychicznej w rodzinie z Bogdanem Frymorgenem rozmawiała Katarzyna Szczerbowska: dziennikarka i redaktorka, rzeczniczka biura ds. Pilotażu NPOZP, rzeczniczka prasowa Kongresu Zdrowia Psychicznego, członkini Rady Fundacji eFkropka oraz ekspertka przez doświadczenie.
Spotkania są bezpłatne i nie wymagają rejestracji. Zapraszamy na nie wszystkich zainteresowanych. Rozmowy są transmitowane na profilu Facebook’owym Fundacji eFkropka. Później są dostępne również na YouTube Fundacji eFkropka
Fragmenty „Okruchów większej całości”
“Dwubiegunowość jest specyficzną chorobą. Ludzie na przemian fruwają ze szczęścia lub popadają w depresję. Taki był ociec. W zasadzie miałem ich dwóch – jeden przez dziesięć miesięcy w roku wstawał rano do pracy i wracał po południu. Potem krótka drzemka, jakiś „tygrys” do czytania, kolacja, telewizor i spanie. No i ten drugi – szalony. Raptem stawał się magikiem i wynalazcą. Docierał do domu nad ranem, bo na cmentarzu rozmawiał z duchami albo dla fantazji spacerował między mijającymi się pociągami. Ten pierwszy był nudny. Ten drugi podłączony do prądu. Obaj byli wspaniali”.
“Moim najwcześniejszym wspomnieniem z dzieciństwa jest sypialnia. Siedzę z bratem pod kołdrą i płaczę. Matka obok pali papierosa. Właśnie karetka odwiozła tatę do szpitala, a my wylewamy z oczu gorzko-słodkie pożegnanie. Gorzkie, bo go nie będzie przez dwa miesiące, i tak jest co roku. Słodkie, bo wreszcie będziemy mogli się wyspać. Ojciec był maniakiem depresyjnym. Teraz jest bezpieczny w karetce. My także, w sypialni”.
“Wszystko wokół pachnie. Pachną kolory i muzyka, także przeczytane książki. W każdym zdaniu kryje się symfonia zapachów, a wszystko zależy od tego, kto je wypowiada. Najbardziej wymagający jest chyba zapach własnego ciała. Trudno go zdefiniować. Podobnie jest z głosem, gdy sam siebie słyszę w radiu. Zawsze brzmi obco, jakby z innego pochodził gardła. Zmysły głupieją, jeśli jednocześnie tworzymy i konsumujemy siebie. Wszystko wtedy staje się bardziej intensywne, ale jakby mniej nasze. Brakuje koniecznego dystansu. To ważna lekcja dla ludzi nadwrażliwych. Jeśli matka natura rozpieściła was nadzmysłowym węchem, wzrokiem czy dotykiem, lepiej skupić się na zewnętrznym świecie. Skierowanie zmysłów ku sobie może wypalić w nas dziurę. Każdy niekontrolowany nadzmysł to potencjalny pożar”.
„Brat się żeni. Właśnie skończył studia i został lekarzem. Wszystko jak Pan Bóg przykazał – bez pośpiechu i w swoim czasie. Matka jest przeszczęśliwa. Staje na głowie, żeby zorganizować wesele. Takie prawdziwe, w remizie strażackiej, z tańcami i orkiestrą. Panie z koła gospodyń wiejskich od tygodnia pieką kołacze. Z księdzem wszystko załatwione, a goście na pewno dopiszą. W dzień ślubu ustawi się stoły w podkowę i zamiecie podłogę. Zabawa będzie na całego! A to trudny czas, bo właśnie skończył się stan wojenny i dopiero niedawno zniesiono kartki na mięso. Na szczęście matka ma chody w spożywczym, a wódkę załatwi wujek. Tylko jednego nie da się łatwo wyczarować – naszego ojca. Od dwóch miesięcy jest w szpitalu. Dopadła go depresja, ale na wesele dostanie przepustkę…”

Tak na spotkanie zapraszał Bogdan Frymorgen:

Będę rozmawiał z Katarzyną Szczerbowską o życiu w rodzinie naznaczonej chorobą psychiczną. O jego wyzwaniach, radościach i dramatach. Mam zaszczyt być jednym z ambasadorów Kongresu, który odbędzie się w Warszawie 7 czerwca. Moje osobiste doświadczenia opisałem w książce „Okruchy większej całości”, która ukazała się nakładem krakowskiego wydawnictwa Austeria.
Nie jestem psychiatrą, nie pracuję w służbie zdrowia. Pragnę to zaznaczyć. Ale gromadząc wokół Kongresu ludzi z różnych środowisk, jesteśmy w stanie przyczynić się do destygmatyzacji osób cierpiących na zaburzenia psychiczne. Zapewnić im lepszą opiekę, na pewno zrozumienie. Jeśli mój głos zostanie cegiełką w tym przedsięwzięciu, będę zaszczycony. Poniższy fragment książki wyraża to, co w tym temacie dobitnie czuję. To nie jest głos terapeuty ani lekarza. To świadectwo syna, którego ojciec cierpiał na chorobę dwubiegunową. Kto wie, może w tych słowach ukryte są szersze nadzieje na przyszłość .
„Dostałem od ojca cenne narzędzie – potrafię z łatwością rozpoznać ludzi chorych. Czytam ich słowa i gesty jak otwartą książkę. Są dla mnie rozpoznawalnym kodem. Dzięki temu w swoim szaleństwie stają się całkiem normalni, a ja zawieram z nimi przymierze. To błogosławieni, których los obarczył ciężkim sakramentem”.
Aktualne informacje o III Kongresie Zdrowia Psychicznego na stronie: kongreszp.org.pl
Biuro do spraw Pilotażu Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego jest partnerem III Kongresu Zdrowia Psychicznego