W mediach

Wywiady, konferencje, transmisje

Czy chorobie psychicznej można zapobiec? W radiowej Trójce rozmowa z Katarzyną Parzuchowską z Fundacji eFkropka i prof. Andrzejem Cechnickim

W radiowej Trójce odbyła się rozmowa z Katarzyną Parzuchowską i prof. Andrzejem Cechnickim o tym, czy chorobie psychicznej można zapobiec.

Link do niej to: https://www.polskieradio.pl/9/8134/Artykul/2570160,Czy-chorobie-psychicznej-mozna-zapobiec?fbclid=IwAR3mnJcKX1PrLANssSsWUOELspItneBTUhKfdQocMdyqjsULAcJcICPBKPw

Na stronie radia czytamy: Czy na chorobę psychiczną skazują nas geny, a my nie mamy na nią żadnego wpływu? Czy może jest odwrotnie? Jeżeli możemy zapobiec chorobom psychicznym, to którym? Jak to zrobić? – Bardzo niewiele jest sytuacji, w których zaburzenie jest zdeterminowane – stwierdza psychiatra dr Andrzej Cechnicki.

Jak wyjaśnia specjalista, o tym, czy gen odpowiedzialny za chorobę uaktywni się, decydują nasze otoczenie i sytuacja życiowa, z którymi mamy do czynienia od momentu przyjścia na świat, a nawet wcześniej.

– Kontekst, który może obudzić dyspozycję do chorowania, może pogłębić wrażliwość, odebrać odporność i umiejętność radzenia sobie ze stresem życia. Jest on często bardzo zróżnicowany i jest go dużo więcej, niż nam się wydaje. Są zaniedbania, brak troski, niezauważanie wczesnych problemów dziecka, które reaguje nie wprost – zaznacza prof. Andrzej Cechnicki.

– Zapobieganie jest niezwykle ważne. To podstawowa zasada im szybciej identyfikujemy problemy, im szybciej dajemy wsparcie, tym większa szansa, że zaburzenia się nie rozwiną, a jeżeli się pojawią, jest większa szansa na szybkie wyleczenie – podsumowuje.

W drugiej godzinie audycji gościem była Katarzyna Parzuchowska – ekspertka do spraw chorób psychicznych oraz edukatorka w Fundacji eFkropka.

Zapraszamy do posłuchania.

Źródło: www.polskieradio.pl

Data dodania: 1 września 2020

Joanna Krzyżanowska-Zbucka o depresji poporodowej

“O depresji poporodowej” to temat rozmowy z dr Joanną Krzyżanowską-Zbucką, która odbyła się w niedzielę, 23 sierpnia, na Facebooku Fundacja eFkropka i Kongres Zdrowia Psychicznego.

Link do rozmowy: https://www.facebook.com/watch/live/?v=3275149182572211&ref=watch_permalink

Joanna Krzyżanowska-Zbucka jest ordynatorem Oddziału Zapobiegania Nawrotom Instytutu Psychiatrii i Neurologii. Zajmuje się leczeniem zaburzeń psychotycznych, afektywnych i lękowych. Przyjmuje pacjentów w Pracowni Terapii i Rozwoju.
Przez kilka lat współpracowała z Fundacją „Rodzić po Ludzku”, w której zajmowała się leczeniem okołoporodowych zaburzeń psychicznych, nadal przyjmuje pacjentki z depresją w ciąży i poporodową. Konsultowała też psychiatrycznie w organizacjach zajmujących się osobami doświadczającymi przemocy domowej (Ogólnopolskie Pogotowie dla Ofiar Przemocy w Rodzinie “Niebieska Linia” Instytutu Psychologii Zdrowia, Fundacja Dzieci Niczyje, Ośrodek „Dom” Stowarzyszenia Pomocy i Interwencji Społecznej).
Obecnie, poza pracą w szpitalu i w poradni, współpracuje z Fundacją eF Kropka zajmującą się zapobieganiem wykluczeniu społecznemu osób z doświadczeniem choroby psychicznej. Jest jedną z jej założycielek.

Rozmowę poprowadziła Katarzyna Szczerbowska Kisielińska, rzeczniczka Biura do spraw pilotażu Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego, rzeczniczka Kongresu Zdrowia Psychicznego, osoba z doświadczeniem kryzysu psychicznego z diagnozą schizofrenii paranoidalnej.

Spotkanie jest elementem akcji #PoGodnySzlak, w ramach której Kamil Lorenc, informatyk z Warszawy, idzie 500 km przez góry Głównym Szlakiem Beskidzkim w solidarności z osobami doświadczającymi kryzysu psychicznego i ich bliskimi. Żeby przypomnieć o potrzebach osób chorujących psychicznie i specyfice kryzysów zdrowia psychicznego, by wspierać transformację leczenia ze skoncentrowanego na izolacji w szpitalu na rzecz leczenia środowiskowego – blisko domu, dostosowanego do potrzeb, przyjaznego, bez konieczności odrywania od otoczenia, szybkiego, włączającego w terapię bliskich.

Partnerem akcji jest Fundacja eF kropka. Na jej profilu można sprawdzić plan kolejnych spotkań towarzyszących wędrówce Kamila Lorenca, rozmów ze specjalistami i osobami z doświadczeniem kryzysu psychicznego.

Patronem akcji #PoGodnySzlak są Rzecznik Praw Pacjenta i Biuro do spraw pilotażu Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego.

Na stronie Fundacji eFkropka można znaleźć więcej informacji o #PoGodnySzlak.

Każdy może się do niej przyłączyć, publikując na Facebooku zdjęcie z kartką z napisem #PoGodnySzlak. W ramach akcji zbierane są pieniądze na wsparcie działalności Fundacji.

Link do zbiórki: https://pomagam.pl/pogodnyszlak?fbclid=IwAR3E11b59NEA2hov2D-92aSoh4qL31tQHcCQdj48VKE1XhR2sdjl_NFbiKw

Źródło: Fundacja eFkropka

Data dodania: 1 września 2020

O Centrach Zdrowia Psychicznego w kwartalniku Psychiatra

Najnowszy numer kwartalnika Psychiatra w ogromnym stopniu poświęcony został Centrom Zdrowia Psychicznego podczas pandemii.
Jest w nim też obszerny tekst o asystentach zdrowienia czyli osobach, które mają doświadczenie kryzysu psychicznego, przeszły przez odpowiedni kurs, by służyć wsparciem tym, którzy w kryzysie trwają i ich bliskim.

Kwartalnik Psychiatra można zamówić pod adresem http://www.psychiatraonline.pl/

“W ramach programu pilotażowego aktualnie w Polsce działa 29 centrów zdrowia psychicznego (CZP). Kolejnych 5 centrów wskazanych w rozporządzeniu Ministra Zdrowia czeka na podpisanie umów z NFZ.  W czasie epidemii wszystkie CZP kontynuowały działalność” – pisze w swoim tekście prof. Jacek Wciórka. Dalej czytamy: “Pięć z Centrów Zdrowia Psychicznego realizowało swe zadania obok zadań nałożonych w związku z udziałem w systemie szpitali jednoimiennych. Podpisywanie nowych umów uczestnictwa w pilotażu na czas epidemii odłożono. Poniższa zwięzła informacja o funkcjonowaniu CZP w czasie trwania epidemii powstała na podstawie krótkiej ankiety rozesłanej przez Biuro Pilotażu.

Punkty Zgłoszeniowo-Koordynacyjne (PZK). W opinii respondentów, PZK realizują rodzaj łatwo dostępnej pomocy, szczególnie oczekiwany w warunkach epidemii, szybko eliminujący bezradność niepewność i lęk o siebie lub bliskich. PZK szybko wykształciły zasady wykorzystania systemów teleinformatycznych do informowania, wstępnego wsparcia i koordynowania dalszej pomocy, z zachowaniem możliwości bezpośredniego kontaktu w przypadkach naglących lub w przypadkach niemożności wykorzystania zdalnych form kontaktu. Tylko w pojedynczych przypadkach podjęto decyzje o czasowym ograniczeniu godzin dostępności PZK, w związku z problemami kadrowymi.  W dotychczasowej fazie epidemii liczba zgłoszeń do PZK na ogół nie rosła znacząco, choć w niektórych raportach taki wzrost odnotowano, co mogło się wiązać z niedostępnością innych kanałów informacji i wsparcia w systemie opieki psychiatrycznej poza CZP, albo z zablokowaniem ich w konsekwencji zarządzeń przeciwepidemicznych, związanych z tworzeniem szpitali jednoimiennych”.

W kwartalniku możemy zapoznać się z tym, jak podczas pandemii radzą sobie Centra Zdrowia Psychicznego w Grajewie, Koszalinie, Sandomierzu i przeczytać tekst o mokotowskiej linii wsparcia, którą uruchomiło Mokotowskie Centrum Zdrowia Psychicznego. Jest też relacja z webinariów poświęconych działaniu oddziałów całodobowych i pomocy ambulatoryjnej w CZP.

Źródło: kwartalnik Psychiatra

Data dodania: 1 września 2020

Jednym głosem. Prof. Andrzej Cechnicki o potrzebie współdziałania

Co stanowi największą barierę w realizacji psychiatrii zorientowanej na osobę?

Istotą naszej wspólnej pracy dzisiaj jest wytrwałe zaangażowanie na rzecz reformy opieki psychiatrycznej poprzez budowanie społeczeństwa obywatelskiego, włączanie lokalnych samorządów do współodpowiedzialności, współdziałania i do solidarności w procesie przywracania osobom chorującym psychicznie ich podmiotowości, ich miejsca w życiu społecznym, pełnego w nim udziału i praw. Niestety czas stereotypów, napiętnowania i wykluczania osób cierpiących z powodu choroby psychicznej, jeszcze nie minął. Oni oczekują szacunku, oczekują, że zostaną przez nas zobaczeni i że zostanie uznany ich własny, twórczy wkład w życie społeczne. Reforma opieki psychiatrycznej jest wezwaniem do wielkiej przemiany w nas samych, nas profesjonalistów, nas psychiatrów. Potrzebowaliśmy czasu, żeby sobie wyobrazić, że centrum opieki może przesunąć się z dużego szpitala psychiatrycznego, z łóżko-centrycznej psychiatrii, do życia w środowisku.

Musimy też pokonać piętno strukturalne.

Współudział w życiu społecznym i równoprawna obecność nie są utopijną wizją, ale obowiązującym prawem zapisanym w Narodowym Programie Ochrony Zdrowia Psychicznego. Nie chodzi o preferowanie naszych pacjentów, a o realizowanie jednakowych praw dla wszystkich. Realizacja ich poprzez pilotaż, jest teraz naszym wspólnym i solidarnym wysiłkiem. Jak bardzo potrzebujemy tej solidarności uzmysławia nam dzisiaj każdy dzień walki z epidemią. Teraz lepiej rozumiemy, że budowane przez nas w pilotażach lokalne więzi i odpowiedzialność wyzwala współpracę, wsparcie i pomoc a nie konkurencję. Taki czas poważnej próby pomaga nam zrozumieć, że musimy zdobyć się na współdziałanie, na mówienie jednym głosem w gronie psychiatrów, ale przede wszystkim pomiędzy Narodowym Funduszem Zdrowia, Ministerstwem Zdrowia i Pełnomocnikiem MZ ds. reformy opieki psychiatrycznej. Nowy świat po epidemii jest też szansą na dokonanie przewartościowań, to czas refleksji i oddzielenia tego co ważne od tego co nieistotne. Zobaczymy wówczas jaką wartością jest sieć wsparcia od najbliższych i otoczenia, od lokalnej wspólnoty. A to jest istota psychiatrii środowiskowej.

Psychiatria jest bardzo czuła na kontekst społeczny.

To kontekst społeczny ma istotny udział w wybuchu kryzysu psychicznego, zaburzeń czy choroby psychicznej. Ten kontekst współkształtuje zaburzenie, decyduje o jego kierunku, o przebiegu, o szansach na zdrowienie. Optymalną sytuacją dla zdrowia psychicznego i dla procesu zdrowienia jest poczucie stabilności. Stabilne więzi, stabilne relacje, orientacja na troskę o drugiego człowieka. Bardzo istotna jest więź wielopokoleniowa, orientacja na solidarność, na wspólnotę, na współpracę. A o te wartości w globalnym świecie w jakim żyliśmy było coraz trudniej.

Profesor Andrzej Cechnicki jest kierownikiem Zakładu Psychiatrii Środowiskowej Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego, jednym z inicjatorów Kongresu Zdrowia Psychicznego

Link do rozmowy: https://www.gov.pl/web/rpp/jednym-glosem-prof-andrzej-cechnicki-o-potrzebie-wspoldzialania?fbclid=IwAR1EeCcnYCtZV9gUaaWD9buz_n5f1fuQU-KeCbBPjbcrAmblEpotlDsgo04

Źródło: www.gov.pl

Data dodania: 24 sierpnia 2020

Jak radzić sobie w kryzysie psychicznym. Grzegorz Saj i Katarzyna Szczerbowska Kisielińska w radiowej Trójce

 

W Trzecim Programie Polskiego Radia odbyła się dwugodzinna rozmowa o tym, jak sobie radzić z kryzysami psychicznymi. Można jej posłuchać pod linkiem: https://www.polskieradio.pl/9/8134/Artykul/2556592,Jak-radzic-sobie-z-kryzysami-psychicznymi

Gośćmi audycji Nie do powiedzenia byli Grzegorz Saj i Katarzyna Szczerbowska Kisielińska.
Opowiedzieli, jak wygląda pobyt w szpitalu psychiatrycznym, o leczeniu bez zgody, przymusie bezpośrednim, czym jest psychoza, jak kryzys się objawia, gdzie szukać pomocy w kryzysie, jakie wsparcie można dostać w Centrach Zdrowia Psychicznego, kim są asystenci zdrowienia, jak pomagać bliskim doświadczającym kryzysu i jak zadbać w tym pomaganiu o siebie oraz czy rzecznicy pracują w oddziałach psychiatrycznych dla dzieci i młodzieży i z jakimi problemami tam się spotykają a także jak rzecznicy pomagają osobom starszym chorującym psychicznie?

Grzegorz Saj jest dyrektorem departamentu ds. zdrowia psychicznego w Biurze Rzecznika Praw Pacjenta, byłym Rzecznikiem Praw Pacjenta Szpitala Psychiatrycznego, co oznacza, że pracował na oddziałach szpitali pomagając pacjentom.

Katarzyna Szczerbowska Kisielińska jest rzeczniczką Biura do spraw pilotażu Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego, wcześniej pracowała jako dziennikarka, jest w radzie Fundacji eFkropka, należy do Akademii Liderów Cogito, jest osobą z doświadczeniem kryzysu psychicznego, z diagnozą schizofrenii paranoidalnej, od wielu lat działa na rzecz pacjentów psychiatrycznych.

Rozmowę poprowadziła Agnieszka Furtak-Bilnik.

Data dodania: 22 sierpnia 2020

O tym, gdzie szukać pomocy w kryzysie rozmowa z Katarzyną Kisielińska, rzeczniczką Biura do spraw pilotażu NPOZP

Rozmowa o tym, jak objawia się kryzys, kiedy i gdzie szukać pomocy oraz o pomyśle na „Krajową Bazą Danych na rzecz Monitorowania i Profilaktyki Zachowań Samobójczych”. Twórcy projektu twierdzą, że pomoże to w profilaktyce zaś prawnicy twierdzą, że to głęboka ingerencja w prawa podstawowe. A jak patrzeć na to od strony psychologicznej i społecznej?

17:00 Katarzyna Szczerbowska Kisielińska, osoba z doświadczeniem kryzysu psychicznego, rzeczniczka Biura do spraw pilotażu Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego, od lat działa na rzecz pacjentów psychiatrycznych, jest w radzie Fundacji eFKropka i w Akademii Liderów Cogito.

18:00 dr Magdalena Gawin Współautorka książki „Prawa człowieka w zglobalizowanym świecie”. Pracuje od 2017 roku na Uniwersytecie Warszawskim. Do 2020 roku pracowała jako nauczycielka w 17 LOS w Warszawie oraz MOS nr 1 „SOS” w Warszawie. Specjalizuje się w zagadnieniu praw człowieka i biopolityce.

Rozmowę prowadzi Joanna Frejus, psycholożka

link do rozmowy: https://halo.radio/podcasty/joanna-frejus-2020-06-28-1700/

Źródło: halo.radio, autor: Joanna Frejus

Data dodania: 13 lipca 2020

Czas próby. Epidemia a problemy psychiczne. Rozmowa z dr Izabelą Ciuńczyk

Pojawienie się koronawirusa przyniosło także epidemię strachu i niepewności, które wpływają niszcząco na psychikę. Czy czeka nas kryzys zdrowia psychicznego i fala samobójstw? Jak radzą sobie osoby z problemami zdrowia psychicznego i wspierający je specjaliści? Mówi o tym dr Izabela Ciuńczyk, psychiatra, psychoterapeuta, dyrektor Centrum Zdrowia Psychicznego w Koszalinie.

rozmawiał Mateusz Różański

Mateusz Różański: Jest pani w pewnym sensie na pierwszej linii frontu, wspierając w czasie epidemii osoby doświadczające problemów zdrowia psychicznego. Czy one się nasiliły?

Dr Izabela Ciuńczyk: Te problemy zdecydowanie się nasiliły. Pozwoli pan, że zwrócę uwagę na ciekawe zjawisko. Nasze Centrum Zdrowia Psychicznego działa od września 2018 r. Pacjenci, którzy byli objęci przez nas opieką i którzy korzystali z różnych form leczenia, radzą sobie bardzo dobrze. Mamy z nimi stały kontakt telefoniczny i w tych rozmowach słyszymy, że bardzo cieszą się z tego, iż zawsze ktoś odbierze telefon i porozmawia. To pokazuje, jak istotne jest, by istniały Centra Zdrowia Psychicznego i by pacjenci mieli dostęp do skoordynowanej pomocy. W obecnej, skrajnie kryzysowej sytuacji daje to pacjentom poczucie bezpieczeństwa. Nieważne, czy doświadczają oni psychozy, chorób afektywnych czy zaburzeń nerwicowych. Ważne jest bowiem to, że mają gdzie zgłosić się po pomoc i mają poczucie ciągłości udzielanego im wsparcia. Nawet jeśli jest udzielane telefonicznie lub za pomocą komunikatorów internetowych. Inaczej jest w wypadku osób, które zgłaszają się do nas dopiero teraz. Wśród nich 80 proc. stanowią te, u których kryzys pojawił się w związku z epidemią lub gdy była ona kroplą, która przelała czarę goryczy. I są to osoby, które albo nigdy nie leczyły się psychiatrycznie, albo doświadczyły problemów zdrowia psychicznego bardzo dawno temu.

Co jest przyczyną ich problemów?

W dużej mierze to efekt naruszenia fundamentów bezpieczeństwa finansowego. Uczucie niepewności jest olbrzymie. Zwłaszcza u nas w Koszalinie, gdzie bardzo wiele osób żyje z turystyki. U nich panika spowodowana utratą dochodów jest naprawdę olbrzymia. Inną grupą nowych pacjentów są osoby obawiające się śmierci z powodu koronawirusa. One słuchają wszystkich wiadomości dochodzących z mediów i interpretują je na własny sposób. Interpretacja tych informacji często ma charakter urojeniowy i psychotyczny.

Tu powstaje pytanie, kiedy racjonalny strach spowodowany pandemią przeradza się w chorobę.

O kryzysie psychicznym mówimy wtedy, gdy strach uniemożliwia normalne funkcjonowanie. Na przykład gdy nie jest się w stanie wynieść śmieci. Strach chorobowy to taki, który zajmuje myśli, gdy poświęca mu się niemal całą swoją energię i uwagę, gdy odbiera on zdolność racjonalnego odbioru rzeczywistości.

Co zrobić, gdy doświadczamy takiego strachu?

Przede wszystkim powinno się skorzystać z pomocy najbliższych: członków rodziny, przyjaciół, znajomych. Rozmawiać o tym, przegadać swoje problemy. Jeśli to nie pomoże, trzeba bezwzględnie zgłosić się do profesjonalisty. Na przykład do Centrum Zdrowia Psychicznego, a jeśli go nie ma – do najbliższej poradni zdrowia psychicznego.

A jak wygląda teraz sytuacja osób doświadczających najpoważniejszych problemów psychicznych?

Osoby, które otrzymały właściwe wsparcie – jak choćby pacjenci naszego Centrum – przechodzą czas epidemii w dużo łagodniejszy sposób. Nie są pozostawione same sobie, wyizolowane ze społeczeństwa. Nasi pacjenci doświadczający kryzysów psychotycznych przed epidemią są nawet bardziej odporni na zalewającą nas falę negatywnych informacji. Nie interpretują ich psychotycznie dzięki temu, że są otoczeni siecią wsparcia. Co do osób, które teraz do nas się zgłaszają, to sam fakt istnienia miejsca, do którego można zadzwonić przez 10 godzin od poniedziałku do piątku, sprawia, że jest im łatwiej. Dlatego o naszych pacjentów jestem spokojna. Co innego u osób, które teraz przechodzą kryzys – dla nich kluczowe będzie zarówno udzielenie właściwej pomocy, jak też wsparcie ze strony otoczenia.

link do całej rozmowy: http://www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/1072419?fbclid=IwAR0GrrnPjhwGzexs2c2gtULt4e6vm6iDPo2p5WaJtOdPKXKpMJhcMjnlKBk

Źródło: niepelnosprawni.pl, autor: Mateusz Różański

Data dodania: 13 lipca 2020

Prawie tysiąc nowych psychoterapeutów i psychologów pomoże dzieciom. Rozmowa z prof. Małgorzatą Janas-Kozik, pełnomocnikiem Ministerstwa Zdrowia do spraw reformy psychiatrii dzieci i młodzieży

Reformę psychiatrii dzieci przeprowadzamy dwutorowo. Preferujemy leczenie środowiskowe, bo hospitalizacja pochłania aż 80 proc. kosztów tej dziedziny medycyny. Za środki unijne kształcimy bezpłatnie psychoterapeutów i psychologów klinicznych – podkreśla prof. dr hab. n. med. Małgorzata Janas-Kozik, pełnomocnik do spraw reformy w psychiatrii dzieci i młodzieży.

Rozmawiał Józef Kielar

Józef Kielar: Na czym polega prowadzona przez panią reforma psychiatrii dzieci i młodzieży i co udało się zrobić?
To nie ja jestem autorem tej reformy. Rozpoczęła się ona w 2017 roku dzięki pracy i zaangażowaniu wielu osób m.in. byłego wiceministra zdrowia Zbigniewa Króla i obecnych wiceministrów: Józefy Szczurek-Żelazko, Waldemara Kraski i wielu innych osób zarówno z Departamentu Zdrowia Publicznego i Rodziny Ministerstwa Zdrowia, klinik, UKSW, a także przedstawicieli psychologów, psychoterapeutów oraz wybitnych psychiatrów z Januszem Heitzmanem na czele.
Podstawowym założeniem reformy jest wprowadzenie piramidy, w której bazą są znajdujące się najbliżej dziecka ośrodki środowiskowej opieki psychologicznej i psychoterapeutycznej, zaś wierzchołkiem – całodobowe oddziały psychiatryczne. Do tej pory pacjenci, którzy mają objawy zaburzeń psychicznych trafiają do izby przyjęć szpitala psychiatrycznego lub do oddziałów psychiatrycznych w innych szpitalach zamiast do przychodni, bo tam są długie kolejki. Izba przyjęć nie może jednak działać jako poradnia całodobowa. Dlatego tworzymy ośrodki środowiskowej opieki psychologicznej i psychoterapeutycznej. Stanowią one pierwszy stopień referencyjności nowego systemu.

Kto będzie leczył w tych ośrodkach?
Z założenia nie pracują w nich psychiatrzy tylko psycholodzy, psychoterapeuci i terapeuci środowiskowi dzieci i młodzieży. Trafiają tam dzieci, młodzież oraz rodzice. Ośrodek taki współpracuje z opieką społeczną, a przede wszystkim ze szkołami. Nauczyciele mogą zwrócić się do niego, jeżeli cokolwiek zaniepokoi ich w zachowaniu danego ucznia. Do tej pory udało się stworzyć 138 takich placówek, a docelowo będzie ich 300. Powinny być one kompatybilne ze szkolnymi poradniami psychologiczno-pedagogicznymi. Placówki środowiskowe działają trochę tak, jak terapeutyczny zespół mobilny, dlatego, że co najmniej 15 proc. wizyt w tym ośrodku musi odbywać się w środowisku pacjenta. To nie tylko np. uczeń przychodzi do tej placówki, ale również zespół psychologiczno-terapeutyczny przyjeżdża do niego, do jego szkoły, czy do ośrodka pomocy społecznej. Dla dużej części pacjentów taka pomoc jest wystarczająca i nie potrzebują oni już opieki psychiatrycznej.

A gdzie trafiają ci z objawami psychotycznymi?
Tacy pacjenci muszą już być objęci opieką psychiatry w poradni zdrowia psychicznego dla dzieci i młodzieży i np. leczeni farmakologicznie. To drugi stopień referencyjności. Jeśli stosowanie leków okazało się skuteczne, chory wraca do ośrodka środowiskowej opieki psychologicznej i psychoterapeutycznej. W innym przypadku kierowany jest do dziennego oddziału psychiatrycznego. Przechodzi tam terapię i uczy się jednocześnie w przyszpitalnej szkole. Jeżeli jego stan poprawi się, może wrócić do pierwszego poziomu referencyjnego. Trzeci poziom referencyjności, to jakby szczyt góry lodowej. Jest on przeznaczony tylko dla pacjentów, którzy wymagają hospitalizacji (leczenie szpitalne całodobowe pochłania ok. 80 proc. środków przeznaczonych na psychiatrię). Często trzeba im zweryfikować diagnozę, ustawić leczenie farmakologiczne. Pobyt w szpitalu musi być jednak ostatecznością. Na tym właśnie polega reforma, którą przeprowadzamy.

Cały wywiad: https://www.prawo.pl/zdrowie/dostep-do-psychiatry-dla-dzieci-i-mlodziezy,501401.html?fbclid=IwAR341-a14GCrk8paF_8uRDphXLszDo-IYz7l5nOpZ6bKTHIOtgkcaSgUK8o

Źródło: prawo.pl, autor: Józef Kielar

Data dodania: 13 lipca 2020

Pandemia COVID-19: niezbędne są inwestycje na rzecz zdrowia psychicznego [raport ONZ]

Pandemia COVID-19 może spotęgować i tak już ogromne problemy ze zdrowiem psychicznym na świecie. Istnieje więc pilna potrzeba podjęcia działań, które temu zapobiegną – alarmują eksperci z ONZ.

13 maja 2020 r. Organizacja Narodów Zjednoczonych (ONZ) wydała raport dotyczący związku COVID-19 ze zdrowiem psychicznym.

Alarmuje w nim, że już przed wybuchem epidemii koronawirusa SARS-CoV-2 statystyki dotyczące problemów ze zdrowiem psychicznym na świecie były dramatyczne, a obecna sytuacja epidemiologiczna może je znacznie pogorszyć.
W związku z tym trzeba zminimalizować skutki epidemii COVID-19 w tym obszarze – zaznaczają autorzy raportu.
Co prawda w ciągu kilku ostatnich miesięcy podjęto działania mające na celu wsparcie osób z grupy ryzyka oraz zapewnienie opieki osobom z problemami zdrowia psychicznego, jednak ze względu na skalę problemu ogromna większość potrzeb w tym zakresie pozostaje nierozwiązana – wyjaśniają eksperci z ONZ.
Przyczyną takiego stanu jest brak inwestycji w promocję zdrowia psychicznego i opiekę nad osobami z zaburzeniami psychicznymi przed wybuchem epidemii. “To historyczne niedoinwestowanie zdrowia psychicznego musi zostać niezwłocznie naprawione, aby zmniejszyć ogromne cierpienie [psychiczne – przyp.red.] setek milionów ludzi i zmniejszyć długoterminowe koszty społeczne i ekonomiczne dla społeczeństwa” – czytamy w raporcie.

ONZ wylicza że:

na depresję cierpi 264 MLN ludzi na świecie,
samobójstwo jest drugą najczęstszą przyczyną śmierci u osób w wieku 15–29 lat,
więcej niż 1 na 5 osób żyjących w regionie dotkniętym konfliktem ma zaburzenia zdrowia psychicznego,

osoby z ciężkimi zaburzeniami psychicznymi żyją 10-20 lat krócej niż ogół populacji,
mniej niż połowa krajów zgłasza, że ​​ich polityka zdrowia psychicznego jest zgodna z konwencjami praw człowieka, a naruszanie praw człowieka wobec osób z ciężkimi zaburzeniami psychicznymi jest powszechne we wszystkich krajach na świecie,
w państwach o niskim i średnim dochodzie od 76 do 85 proc. osób z zaburzeniami psychicznymi nie jest leczonych pomimo dowodów, że skuteczne interwencje można podjąć niezależnie od dochodów, ze światowych statystyk wynika, że na każde 10 000 osób przypada mniej niż 1 specjalista ds. zdrowia psychicznego,
globalna gospodarka traci ponad 1 bilion dolarów rocznie z powodu depresji i lęku.

Cały tekst: https://pulsmedycyny.pl/pandemia-covid-19-niezbedne-sa-inwestycje-na-rzecz-zdrowia-psychicznego-raport-onz-991229?fbclid=IwAR2GHU1Max5wQVDZJG_WRvO54XusCCMCIYecH9QgW4sGDZXJOU11Nb9MTQU

Źródło: Puls Medycyny, autorka: Monika Majewska

Ośrodki środowiskowej opieki psychologicznej i psychoterapeutycznej dla dzieci i młodzieży - I stopień referencyjny nowego modelu ochrony zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży

Swoją działalność rozpoczęło 1 kwietnia 137 ośrodków środowiskowej opieki psychologicznej i psychoterapeutycznej dla dzieci i młodzieży. Można do tych placówek zgłaszać się bez skierowania.
Przedstawiamy link do mapy przygotowanej na podstawie ich listy, dzięki której można zobaczyć, jak geograficznie rozlokowane są nowe ośrodki. Zgodnie z planem wraz z kolejnymi konkursami, będą zapełniane białe plamy na niej.

https://www.google.com/maps/d/viewer?mid=1RXFDXydC4tRVD9IkHOQZ0jgCgJnNo54o&ll=52.00318287153831%2C18.144065837499966&z=6&fbclid=IwAR3pVe397V2OydsyO7WBm01fAHWblMXeNKZnS4egFxGF5EcgWyLCujz82_w

Ośrodki środowiskowej opieki psychologicznej i psychoterapeutycznej dla dzieci i młodzieży mają sprawić, żeby opieka specjalistów była jak najbardziej przyjazna dla dzieci i młodzieży, dostępna, przystosowana do danego przypadku, włączająca w pomoc dziecku jego bliskich. Celem jest to, żeby problemy dzieci i młodzieży były w pierwszej kolejności diagnozowane jak najbliżej miejsca zamieszkania. Żeby dzieci i nastolatki zostali otoczeni jak najlepszą opieką psychologiczną i terapeutyczną, żeby nie doszło do zaostrzenia kryzysu. Psycholog i psychoterapeuta ma być dostępny w środowisku dziecka.

Nowy model wsparcia ma na celu stworzenie trzypoziomowego systemu opieki dla dzieci i młodzieży.
Pierwszy poziom – Ośrodki Środowiskowej Opieki Psychologicznej i Psychoterapeutycznej dla dzieci i młodzieży, zatrudniające psychologów, psychoterapeutów i terapeutów środowiskowych. Drugi poziom to Środowiskowe Centrum Zdrowia Psychicznego, w którym można skorzystać z porady psychiatry. Trzeci poziom to Ośrodek Wysokospecjalistycznej Całodobowej Opieki Psychiatrycznej (oddział psychiatryczny).

Powstałe właśnie Ośrodki Środowiskowej Opieki Psychologicznej i Psychoterapeutycznej dla dzieci i młodzieży są podstawą planowanego modelu. Chodzi w nim m.in. o to, żeby uniknąć takiej sytuacji, że pierwszym kontaktem nieletniego z jakąkolwiek formą opieki jest przyjęcie na oddział psychiatryczny np. po podjętej próbie samobójczej. Szybkie wyłapanie problemu, co umożliwiają powstałe właśnie ośrodki, może sprawić, że zostanie on rozwiązany w zarodku.

Data dodania 25 maja 2020

Bez kolejki, wywiad z doktorem Markiem Balickim o Centrach Zdrowia Psychicznego

Lekarze nam mówią, że dzięki Centrom Zdrowia Psychicznego jest mniej hospitalizacji – mówi dr Marek Balicki.

Centra Zdrowia Psychicznego działają od października 2018 roku, część otworzyła się nieco później. Udało im się już choć trochę zmienić świat?

Marek Balicki: Sprawiają, że można dostać pomoc psychiatryczną i psychologiczną bez kolejki. Do psychiatry można zapisać się bez skierowania, ale w wielu miejscach na wizytę trzeba czekać nawet kilka miesięcy. Skierowanie na psychoterapię może dać zarówno psychiatra, jak i lekarz pierwszego kontaktu, trudno jednak o miejsca, gdzie jest ona proponowana bezpłatnie, w ramach NFZ. Jeśli człowiek doświadcza dotkliwie kryzysu, pozostaje mu tylko zgłoszenie się na izbę przyjęć w szpitalu psychiatrycznym. Tylko tam może dostać wsparcie natychmiast. Celem Centrów Zdrowia Psychicznego jest poprawienie sytuacji osób doświadczających kryzysu psychicznego. Ułatwienie im dotarcia do pomocy i otrzymania jej w takiej formie, która najbardziej pasuje do danego przypadku. Lekarze już nam mówią, że dzięki Centrom Zdrowia Psychicznego jest mniej hospitalizacji, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.

Czym jest Centrum Zdrowia Psychicznego?

Ośrodkiem pomocy, do którego należy poradnia zdrowia psychicznego, oddział dzienny, łóżka kryzysowe na wypadek, gdyby konieczną formą pomocy była hospitalizacja, zespół leczenia domowego. Elementy, z których się składa się Centrum, zależą od miejsca, w którym działa, od potrzeb tamtejszych pacjentów. Kiedy osoba doświadczająca kryzysu zgłasza się po pomoc do Centrum Zdrowia Psychicznego, dobierana jest forma pomocy pasująca do jej potrzeb. Każda osoba doświadczająca kryzysu przychodząca po pomoc do Centrum Zdrowia Psychicznego, najpierw trafia do Punktu Zgłoszeniowo-Koordynacyjnego. Nigdy wcześniej nie było czegoś takiego w psychiatrii. W przychodni każdy natyka się na barierę w postaci rejestracji, gdzie zapisywany jest do kolejki oczekujących. Rejestratorka nie jest w stanie ocenić, jak pilnej pomocy potrzebuje pacjent. W Punktach Zgłoszeniowo-Koordynacyjnych na pacjentów czekają doświadczeni specjaliści – pielęgniarki psychiatryczne, psychologowie, psychoterapeuci. Mogą dokonać kompetentnej oceny stanu pacjenta i ustalić czy jest to przypadek pilny. Jeśli tak, umawia się pierwszą wizytę u lekarza – dzisiaj, jutro. Tak, aby kryzys został opanowany jak najszybciej, zanim dojdzie do zaostrzenia.

Co to jest przypadek pilny?

Lekarze stosują trzy kategorie oceniania stanu pacjenta. Nagły, kiedy natychmiast trzeba rozpocząć leczenie. Mamy z nim do czynienia, gdy np. ktoś zgłasza myśli samobójcze, jeśli doświadcza psychozy. Taką osobę natychmiast trzeba skierować do szpitala. Centrum Zdrowia Psychicznego dysponuje łóżkami kryzysowymi, żeby móc udzielić pomocy w tej sytuacji. Jeśli ktoś ma zaburzenia psychotyczne, stany depresyjne lub lękowe, które nie wymagają hospitalizacji, ale znacznie utrudniają normalne funkcjonowanie, ocenione to zostanie jako przypadek pilny. Takiej osobie zostanie zaproponowana forma wsparcia – oddział dzienny, psychoterapia czy regularne wizyty u psychiatry. Pomoc musi wystartować wówczas nie później niż w ciągu 72 godzin od wizyty w Punkcie Zgłoszeniowo-Koordynacyjnym. Jest jeszcze stan stabilny, kiedy wystarczy tylko porada, by pomóc pacjentowi. Nowością, którą wprowadzają Centra jest koordynacja leczenia, podążanie za dynamiką kryzysu, odpowiadanie na zmianę potrzeb pacjenta. Dla osoby z doświadczeniem kryzysu psychicznego, która wymaga dłuższej terapii, w Centrum Zdrowia Psychicznego opracowywany jest nie tylko plan leczenia, ale i wyznacza się mu koordynatora, który czuwa nad realizowaniem tego scenariusza. Nad tym, by spotkania z psychologiem, terapeutą czy lekarzem odbyły się w odpowiednich terminach. Koordynator reaguje na zmiany stanu zdrowia osoby w kryzysie. Z myślą o dobru swojego podopiecznego, może sugerować modyfikacje w planie wsparcia, tak by pomoc przybierała jak najlepszą formę dla pacjenta. Odchodzimy od modelu choroby/objawy na rzecz procesu zdrowienia. Na rzecz wspierania pacjenta w zdrowieniu blisko jego domu, o ile to tylko możliwe bez konieczności hospitalizacji. Człowiek wyrwany ze swego otoczenia, daleko od rodziny, po tygodniach, a nawet miesiącach pobytu na oddziale zamkniętym szpitala z trudem odnajduje się w swoim środowisku. Wraca ze szpitala z etykietą „chorego psychicznie”. Człowiek nie jest chorobą, chorowanie jest jednym z aspektów życia, w którym powinno być też miejsce na realizowanie się w pracy czy nauce, tworzenie szczęśliwych relacji z ludźmi. Dążymy do przywracania uczestnictwa osób po kryzysach w normalnym życiu, pełnienia przez nich ról społecznych – żony, męża, pracownika, studenta, członka lokalnej społeczności, aktywnego obywatela, który się cieszy pełnią praw obywatelskich. Farmakologiczne wsparcie nie zawsze jest wystarczające. Ważne jest obejmowanie terapią osób doświadczających kryzysu, włączanie też do tej terapii jego bliskich. Tak, żeby tworzyła się grupa ludzi wspierających w zdrowieniu złożona z lekarza, terapeuty, rodziny, i o ile to potrzebne także pracowników Miejskich Ośrodków Pomocy społecznej czy Urzędów Pracy.

Czy Centra Zdrowia Psychicznego będą współpracowały z Miejskimi Ośrodkami Pomocy Społecznej, tak by ustalić jakie są potrzeby wsparcia lokalnej społeczności?

Zgodnie z założeniami dotyczącymi Centrów Zdrowia Psychicznego mają być one silnie związane z lokalną społecznością i aktywnie interesować się tym, kto i gdzie potrzebuje wsparcia. Niezwykle ważne jest nawiązanie współpracy Centrum Zdrowia Psychicznego z ośrodkami pomocy społecznej i z lekarzami rodzinnymi, bo to oni pierwsi dowiadują się najczęściej o tym, że ktoś boryka się z problemami na tle psychicznym. Nie każde wahanie nastrojów wymaga leczenia psychiatrycznego. Często można nad tym zapanować przy wsparciu lekarza rodzinnego lub wsparciu psychologa. Lekarz rodzinny może być bardzo pomocny, kiedy ktoś leczy się przewlekle. Ma prawo wypisywać recepty na leki zalecone przez psychiatrę, nie może jednak zmieniać ich dawek czy wymieniać na inne o podobnym działaniu.

W Centrach Zdrowia Psychicznego poza specjalistami mogą być zatrudnieni asystenci zdrowienia. Na czym polega ich praca?

Asystenci zdrowienia to osoby, które doświadczyły kryzysu psychicznego i po przejściu przez szkolenie i staż w szpitalach psychiatrycznych lub ośrodkach samopomocy, służą wsparciem ludziom, którzy w kryzysie trwają i ich bliskim. Mogą na przykład asystować terapeutom zajęciowym, pomagać pacjentom w wykonywaniu zadań, wychodzić z terapeutą i pacjentami na spacer, rozmawiać z pacjentami, którym brakuje wsparcia przyjaciół i rodziny, służyć swoim doświadczeniem zdrowienia.

Kto może skorzystać z pomocy w Centrum Zdrowia Psychicznego?

Dorośli mieszkańcy terenu objętego działalnością Centrum Zdrowia Psychicznego. To może być powiat, miasteczko, dzielnica dużego miasta. Centra działają między innymi w Krakowie, Warszawie, Toruniu, Kościerzynie, Grajewie, Hajnówce. Każde Centrum ma swój obszar odpowiedzialności i jego celem jest zadbanie o jak najlepszą opiekę dla mieszkańców tego obszaru.

Jest to związane z innym finansowaniem pomocy?

Narodowy Fundusz Zdrowia płaci „za usługę”, a nie za leczenie. Lekarze pracują na swoją liczbę punktów zapisaną w kontrakcie. Centra są finansowane inaczej. Dostają ryczałt 75 zł rocznie na każdego mieszkańca w transzach miesięcznych i za te pieniądze mają obowiązek zajmować się zdrowiem psychicznym mieszkańców swojego terenu. Jest jeden wspólny budżet na poradnię, oddział dzienny, oddział szpitalny i zespół środowiskowy, które tworzą Centrum. Gzie działają Centra i jaki obszar obejmują wsparciem, można sprawdzić na stronie Centrów: czp.org.pl. Przy przyjmowaniu pod opiekę, bierze się pod uwagę miejsce zamieszkania osoby doświadczającej kryzysu. Terapia i leczenie nie musi odbywać się w tym samym miejscu, w którym jest Punkt Zgłoszeniowo-Koordynacyjny. Z Centrum Zdrowia Psychicznego współpracują oddziały i przychodnie w jego okolicy. Może się okazać, że terapia będzie bardzo blisko domu osoby potrzebującej wsparcia.

Jak wygląda pierwsza wizyta w Centrum Zdrowia Psychicznego?

Najtrudniejszy jest ten pierwszy krok. Przyznanie, że dzieje się z nami coś niepokojącego i podjęcie decyzji o szukaniu pomocy psychiatrycznej czy psychologicznej. Drzwi Centrów Zdrowia Psychicznego otwarte są dla każdego, kto niepokoi się swoim zdrowiem, kto doświadcza skoków nastroju, bezsenności, stanów lękowych czy długo utrzymującego się smutku. Punkt Zgłoszeniowo Koordynacyjny to nie jest kontuar recepcji, ale pokój, przypominający gabinet psychologa, w którym są zachowane takie warunki, by pacjent czuł się bezpieczny i przy zachowaniu poufności, mógł powiedzieć o swoich problemach. W Punkcie Zgłoszeniowo Koordynacyjnym postawiona zostanie pierwsza wstępna diagnoza na podstawie rozmowy z osobą doświadczającą kryzysu, ewentualnym zapoznaniem się z tym, jakiej pomocy udzielano jej wcześniej i na podstawie wywiadu z rodziną, jeśli zgłosi się z kimś bliskim.

Na konsultację w Punkcie Zgłoszeniowo Koordynacyjnym można przyjść z bliską osobą, mężem, przyjaciółką?

Bliska osoba może towarzyszyć osobie doświadczającej kryzysu podczas konsultacji. Po prostu siedzieć obok niej, być blisko, żeby osobie w kryzysie było raźniej, żeby czuła się bezpiecznie. Podczas wizyty bliski może też opisać problem ze swojego punktu widzenia, o ile dostanie na to zgodę od pacjenta.

Czy matka z dzieckiem doświadczającym kryzysu może się zgłosić do Centrum Zdrowia Psychicznego?

Centra Zdrowia Psychicznego działają w ramach pilotażu Narodowego Programu Zdrowia Psychicznego i zajmują się dorosłymi osobami doświadczającymi kryzysu, z wyłączeniem dzieci i młodzieży, i leczenia uzależnień. Oczywiście każdy może wejść tam, by poprosić o poradę, żeby dowiedzieć się, gdzie szukać pomocy w przypadku dziecka lub osoby uzależnionej. Dla dzieci i młodzieży przygotowywana jest odrębna reforma opieki. W badaniu epidemiologii zaburzeń psychicznych, przeprowadzonym pod nazwą Ezop, wykazano, że ponad 13 procent Polaków w wieku produkcyjnym ma problem z nadużywaniem alkoholu czy narkotyków. Do nich skierowany jest program leczenia uzależnień.

Rodzina osoby doświadczającej kryzysu może szukać wsparcia w Centrum Zdrowia Psychicznego?

Do Punktu Zgłoszeniowo-Koordynacyjnego może przyjść każdy z obszaru jego działania, by zasięgnąć porady. Również bliscy osoby doświadczającej kryzysu, żeby dowiedzieć się, jaką pomoc w Centrum może ona dostać.

Na jaką pomoc w Centrum Zdrowia Psychicznego może liczyć pacjent opuszczający całodobowy oddział psychiatryczny? Pacjenci często mają problem z zachowaniem ciągłości leczenia.

Z ankiet przeprowadzonych wśród pacjentów wynika, że najbardziej doskwiera im to, że po wyjściu ze szpitala nie wiedzą, co dalej robić. Centrum jest rozwiązaniem tego problemu. Pacjent od razu po wypisie ze szpitala może przyjść do Punktu Zgłoszeniowo Koordynacyjnego w Centrum Zdrowia Psychicznego z kartą informacyjną dotyczącą przebiegu leczenia, by został opracowany dla niego plan dalszego wsparcia. W szpitalach, przy których działają Centra Zdrowia Psychicznego, lekarze przy wypisie z oddziału całodobowego powinni kierować pacjentów do ich Punktu Zgłoszeniowo Koordynacyjnego, tak, żeby nie tracili oni wsparcia. Żeby płynne było przejście od hospitalizacji do leczenia w trybie ambulatoryjnym. Centra Zdrowia Psychicznego dają pacjentom szpitala szansę na ciągłość opieki i jej skoordynowanie z dotychczasowym leczeniem.

Kiedy Centra będą działać w każdej dzielnicy dużego miasta i każdym powiecie?

Powstają one na razie tylko w ramach Pilotażu Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego, testowania jak zadziałają Punkty Zgłoszeniowo Koordynacyjne. Teraz mamy 27 Centrów Zdrowia Psychicznego (już jest ich 29 – przypis red.), obejmujących opieką 10 procent mieszkańców Polski. Wiele wskazuje na to, że jeszcze podczas trwającego trzy lata pilotażu Centrów, dołączą do tej listy kolejne miejsca. Zgodnie z planem po zakończeniu pilotażu, zaczną powstawać w całej Polsce Centra korzystające z doświadczeń tych, które się w nim znalazły. Tak, żeby każdy powiat, każda dzielnica dużego miasta, każde małe miasteczko miało swoje Centrum Zdrowia Psychicznego.

Czym zajmuje się Biuro Pilotażu Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego, którym Pan kieruje?

Pomaganiem Centrom w rozwiązywaniu ich problemów, wizytowaniem ich, żeby wiedzieć, jak ich personel sobie radzi ze swoimi obowiązkami, kontaktem z mediami, w których opowiadamy o Centrach Zdrowia Psychicznego, organizowaniem konferencji i szkoleń dla liderów Centrów, prowadzeniem strony Centrów www.czp.org.pl i profilu na Facebooku: Pilotaż Centrów Zdrowia Psychicznego. Odpowiadamy na listy pacjentów. W biurze zatrudniona jest osoba z doświadczeniem kryzysu psychicznego na stanowisku jego rzecznika. Chcemy tym samym inspirować centra do zatrudniania asystentów zdrowienia, osób po kryzysie, które skończyły szkolenie przygotowujące do tego zajęcia i mają za sobą staż w szpitalu, tak, by mogli wspierać personel specjalistów w opiece nad osobami doświadczającymi kryzysu i ich bliskimi.

Źródło: Piękny umysł

Data dodania 12 czerwca 2020

 

Spokojni w epidemii. Psychiatrzy widzą pozytywy w izolacji spowodowanej koronawirusem

O tym, jak pandemia wpływa na osoby doświadczające kryzysu psychicznego. Gdzie i jaką mogą dostać pomoc? Dlaczego niektóre z nich czują się teraz lepiej niż zwykle?
W artykule wypowiadają się prof. Janusz Heitzman z Instytutu Psychiatrii i Neurologii, dr Izabela Ciuńczyk prowadząca Centrum Zdrowia Psychicznego w Koszalinie, młoda pacjentka doświadczająca kryzysu psychicznego, którą pandemia zaskoczyła podczas pobytu w szpitalu i wpłynęła na jej leczenie, Katarzyna Kisielińska, rzeczniczka biura do spraw pilotażu Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego. Autorkami tekstu są Bożena Ławnicka i Agata Szczepańska.

Spokojni w epidemii. Psychiatrzy widzą pozytywy w izolacji spowodowanej koronawirusem

Zdaniem dr Ciuńczyk problemem dla systemu opieki psychiatrycznej w Polsce nie będą pacjenci od dawna objęci wsparciem, ale nowi, którzy będą go potrzebować po przejściu pandemii. Już dziś widać, że ruch w Centrach Zdrowia Psychicznego jest dużo większy niż przed wybuchem COVID-19

23 -letnia Karolina studiuje psychologię. Ale jest także pacjentką psychiatryczną. Ma zaburzenia osobowości – czasem czuje, że zwykłe codzienne sprawy ją po prostu przerastają. W styczniu po raz trzeci trafiła do szpitala. Innej możliwości nie było, bo na wizytę u specjalisty zwykle trzeba czekać kilka tygodni.

Była na oddziale otwartym, z którego pacjenci w określonych godzinach mogą wychodzić. Pójść na papierosa, do sklepu, załatwić swoje sprawy w mieście. A w weekendy iść na przepustkę. Do wytrzymania. Wybuch pandemii przerwał jej leczenie: musiała wrócić do domu. I choć ona i jej bliscy bardzo się tego obawiali, to dziewczyna funkcjonuje teraz lepiej niż w szpitalu.

Jak się okazuje, takich osób jak Karolina, w kryzysie psychicznym, które w czasie powszechnej izolacji czują się dobrze, jest więcej. Specjalistów to nie dziwi. Bardziej martwi ich to, co będzie za kilka miesięcy, gdy w systemie pojawią się nowi pacjenci, których kryzys będzie pokłosiem pandemii.

Efekt pandemii

Możliwości pomocy dla osób z problemami psychicznymi jest dziś mnóstwo. Psychologia i psychiatria przeszły w tryb online, NFZ przystał na finansowanie świadczeń wykonywanych za pomocą systemów teleinformatycznych, a resort zdrowia potwierdził, że system opieki ambulatoryjnej nad pacjentem w kryzysie psychicznym może odbywać się w sposób zdalny. I to nie tylko dla pacjentów stałych, lecz także tych, którzy z opieki chcą skorzystać po raz pierwszy.

W pomoc włączyło się wiele instytucji. Wojska Obrony Terytorialnej uruchomiły całodobową infolinię ze wsparciem psychologicznym, władze warszawskiego Śródmieścia pod koniec kwietnia zorganizowały darmową pomoc suicydologa, kierowaną do osób, które mają myśli samobójcze czy silną depresję. Infolinie z wsparciem uruchomiły uczelnie, pomaga rzecznik praw pacjenta oraz Centra Zdrowia Psychicznego. Te ostatnie proponują pomoc szybką, bez czekania w kolejce, niedaleko domu, włączającą w terapię bliskich, dostosowaną do danego przypadku. Ale tych placówek, oferujących nowoczesną opiekę środowiskową, jest na razie niewiele – w całym kraju 29. I nie każdy może z nich skorzystać, bo centra są przypisane do danego rejonu.

Dostęp do tekstu jest płatny: https://serwisy.gazetaprawna.pl/zdrowie/artykuly/1475411,pandemia-koronawirusa-psychiatria-zdrowie-psychiczne.html?fbclid=IwAR0KaT4MLs3PJDTe0Ko9h7NnsDejvbBnUUnhOBlDGDtp5lr4A2_GKzGSCP4

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna, autorkami tekstu są Bożena Ławnicka i Agata Szczepańska.

Data dodania 20 maja 2020

 

Lepsza opieka dla pacjenta z problemami psychicznymi. Powstało Słupskie Centrum Zdrowia Psychicznego

 

Słupskie Centrum Zdrowia Psychicznego realizuje pilotażowy program Ministerstwa Zdrowia. Co to oznacza w praktyce? Ogromne korzyści dla pacjenta, któremu zostanie udzielona pomoc adekwatna do jego potrzeb.

W zależności od problemu, z którym przyjdzie, zajmie się nim psychiatra, psycholog lub terapeuta. Bez terminów i kolejek. W kwietniu z pomocy skorzystało 36 osób.

Słupskie Centrum Zdrowia Psychicznego to nowa struktura działająca w ramach Centrum Zdrowia Psychicznego. Choć doszedł tylko przymiotnik “słupskie”, w praktyce zmieniło się wiele. Na korzyść pacjenta. Centrum to już nie tylko “szpital na górce” z całodobowym oddziałem psychiatrycznym oraz dziennym oddziałem psychiatrycznym, ale także Zespół Lecznictwa Środowiskowego oraz Poradnia Zdrowia Psychicznego w Poliklinice na ul. Lelewela oraz Poradnia Zdrowia Psychicznego SON na ul. Ziemowita.

O to, jak wygląda praca Centrum i kto może się tu zgłaszać, zapytaliśmy Krzysztofa Sikorskiego, dyrektora Centrum Zdrowia Psychicznego w Słupsku.

– Od 1 kwietnia działamy w nowej strukturze. W ramach naszej placówki zostało wyodrębnione Słupskie Centrum Zdrowia Psychicznego, które skierowane jest do dorosłych mieszkańców Słupska i powiatu słupskiego – mówi Krzysztof Sikorski.
Nowością jest punkt zgłoszeniowo-koordynacyjny, do którego na samym początku trafia pacjent. Tam zapada decyzja, dokąd pacjenta należy skierować.
– Pacjent nie trafia od razu do lekarza, ale po rozmowie w punkcie zgłoszeniowym, decydujemy, czy lekarz jest na pewno konieczny, czy nie lepiej zacząć od psychologa. Pilne przypadki umawiane są bezpośrednio do lekarza psychiatry – wyjaśnia dyrektor Sikorski.

cały tekst: https://gp24.pl/lepsza-opieka-dla-pacjenta-z-problemami-psychicznymi-powstalo-slupskie-centrum-zdrowia-psychicznego/ar/c1-14978562?fbclid=IwAR1MhwNVjoSjW9MuStfvO46d8yyaFcfOR6y8zlQpbWP5QXHYBXMUgXLmC7I

Autorka: Marta Olechowska

Źródło: Głos Pomorza

Data dodania 19 maja 2020

 

Ochrona zdrowia w trakcie i po pandemii. Rozmowa online z Joanną Wichą i Markiem Balickim

Michał Syska, dyr. Ośrodka Myśli Społecznej im. F. Lassalle’a rozmawia o Ochronie zdrowia w trakcie i po pandemii z Joanną Wichą, pielęgniarką związaną z partią Razem i Markiem Balickim lekarzem psychiatrą, pełnomocnikiem Ministra Zdrowia do spraw reformy psychiatrii, kierownikiem Biura do spraw pilotażu Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego.
Transmisja video: Friedrich-Ebert-Stiftung Warschau

Michał Syska: Chciałbym serdecznie przywitać na dyskusji online poświęconej sytuacji służby zdrowia. Sytuacji, z którą polska służba zdrowia musi się zmagać w trakcie pandemii koronawirusa oraz wnioskom, jakie dla polskiej ochrony zdrowia płyną z tego trudnego czasu. Chcielibyśmy porozmawiać, jakie zmiany są konieczne, jakie lekcje powinniśmy wyciągnąć z tego trudnego okresu. Bardzo się cieszę, że zaproszenie do naszej dyskusji przyjęli tak zacni paneliści. Chciałbym serdecznie przywitać panią Joannę Wichę, pielęgniarkę, członkinię rady krajowej partii Razem i pana Marka Balickiego, lekarza, byłego ministra zdrowia, współpracownika Ośrodka Myśli Społecznej im. F. Lassalle’a. W 2008 roku prowadziliśmy ogólnopolską kampanię pod hasłem Szpitale dla ludzi nie dla zysku. Na początek chciałbym się zwrócić do Joanny Wichy i zapytać ją o doświadczenie osoby, która jest, jak się to teraz popularnie mówi, na pierwszej linii czyli osoby, która pracuje jako pielęgniarka. O reakcje społeczne. W polskich mediach pojawiły się takie niepokojące sygnały. Po tym pierwszym okresie, kiedy Polki, Polacy bili w sposób symboliczny brawo pracownikom służby zdrowia, potem rosła taka fala niechęci do pracowników służby zdrowia, jako potencjalnych roznosicieli zakażenia. Z jakimi Ty reakcjami zetknęłaś się podczas pandemii albo Twoje koleżanki i koledzy pracujący w służbie zdrowia?

Joanna Wicha: Rzeczywiście mam się czym podzielić bo zdarzyło mi się coś takiego, może nie bardzo represyjnego a raczej zabawnego. Przybył do mnie pan, który montował nową płytę elektryczną w  mieszkaniu. Na początku miał na sobie maseczkę. Potem się znudził i ją zdjął. A ja cały czas miałam na sobie maseczkę. Zaczął ze mną rozmawiać i w którymś momencie powiedział, że ma małe dziecka a ja na to: no wie pan a ja pracuję w szpitalu dziecięcym. I to było coś niesamowitego absolutnie bo on natychmiast założył maseczkę i zapytał – czy macie tam te chore dzieci. – No nie nie mamy, niech się pan nie denerwuje – uspokajałam go.  Reakcja była niesamowita. To raczej było dosyć zabawne bo z tego co się czyta w doniesieniach prasowych czy słucha w radiu, niektóre reakcje są dramatyczne i piętnujące. Niszczenie samochodów czy pisanie w piekarni, że nie obsługujemy pielęgniarek i lekarzy. Zresztą pozew będzie w tej sprawie. Słyszałam o panu ratowniku, który jak wracał do pracy, usłyszał od sąsiadów, że może by się jednak na ten czas wyprowadził gdzieś do rodziny.

(…)

Michał Syska: W czasie pandemii pojawiły się doniesienia i tutaj cytuję tytuły prasowe, że placówki prywatne zdezerterowały z pola walki z epidemią. Czytaliśmy doniesienia o podrzucaniu pacjentów  ze szpitali prywatnych do placówek publicznych z narażeniem pacjentów tych ostatnich.  Chciałbym się zwrócić z pytaniem czy ta pandemia wyleczy nas z bezkrytycznej wiary w prywatną służbę zdrowia? Czy to powinna być jakaś lekcja dla decydentów i  dla wszystkich obywateli, zwłaszcza tych, którzy jeszcze do niedawna bardzo w tę prywatną służbę wierzyli?

Marek Balicki: Myślę, że na wstępie warto powtórzyć, bo to jest rzecz znana szeroko, że pandemia była przewidywana od wielu lat, że prędzej czy później nastąpi pandemia wywołana przez wirus atakujący układ oddechowy. Pamiętam, że jeszcze, jak byłem ministrem zdrowia w 2005 roku, było zagrożenie pandemią ptasiej grypy do czego na szczęście nie doszło. Wiadomo było jednak już wtedy, że taki kryzys może nadejść. No i mamy ten kryzys. Dzisiaj wiemy, że istnieje prawdopodobieństwo, że  będzie druga fala epidemii wywołanej przez koronawirusa i że epidemia koronawirusa to nie jest koniec zagrażających nam epidemii w przyszłości. Prawdopodobne jest to że podobne albo większe zagrożenie czeka nas w przyszłości. Wracając do pytania – dlatego tak ważne jest wyciągnięcie lekcji z tych dotychczasowych dwóch czy trzech miesięcy próby uporania się z pandemią. Lockdown (z ang. blokada, izolacja, kwarantanna, zakaz wyjścia) zadziałał w Polsce dość skutecznie. Tych respiratorów użytych do ratowania życia pacjentów chorych na COVID-19 w Polsce nie potrzeba tak wiele. Obawiam się, że to może trochę uśpić czujność. Doprowadzić do tego, że nie wyciągniemy wniosków z tej lekcji, jaką w pierwszych tygodniach dała nam epidemia COVID-19. Co ona obnażyła? Obnażyła to, na co już od wielu lat wielu ekspertów wskazywało i co było podstawą również do formułowania zmian o charakterze systemowym, zmian zaradczych, żeby nasz system przestał być dysfunkcyjny.

Link do całej rozmowy: https://www.facebook.com/FESWarschau/videos/689123268504138/

Źródło: Friedrich-Ebert-Stiftung Warschau

Data dodania 19 maja 2020

 

Świadectwo chorej na schizofrenię paranoidalną. "Pierwszą pomocą jest rozmowa"

Rozmawiała: Sandra Skibniewska

– Wielu z nas już straciło źródło dochodu, albo dowiedziało się, że znacznie zostanie ucięta ich pensja, nie wiedzą czy po pandemii będą mieli dokąd wrócić. Cierpi mnóstwo ludzi, którzy byli na śmieciówkach. Kryzys psychiczny często ma źródło w rzeczywistości, a odpala go jakiś poważny problem. Utrata pracy jest tu na czele listy, obok straty bliskiej osoby w wyniku rozstania, rozwodu czy śmierci. W przypadku kryzysu psychicznego pierwszą pomocą jest rozmowa – mówi portalowi DoRzeczy.pl rzeczniczka Biura ds. pilotażu Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego, rzeczniczka Kongresu Zdrowia Psychicznego, doświadczona kryzysem psychicznym, z diagnozą schizofrenii paranoidalnej, Katarzyna Szczerbowska-Kisielińska.

Sandra Skibniewska: W Polsce panuje obecnie epidemia koronawirusa, a ludzie tracą pracę. Szacuje się, że depresja będzie jednym z głównych problemów zdrowotnych, z którymi w najbliższym czasie przyjdzie nam się borykać. Co robić, gdy w domach Polaków rozgrywają się dramaty? Jak pomagać osobom, które popadają w stany depresyjne?

Katarzyna Szczerbowska-Kisielińska: Właściwie obecna sytuacja związana z koronowirusem – konieczność izolacji, ludzie chodzący w maseczkach, stan niepewności o jutro – bardziej przypomina psychotyczną wizję, niż nasze zwykłe dotychczasowe życie. Nic dziwnego, że wielu z nas trudno sobie z tym radzi. Czujemy niepokój, ciężko nam wybitym z rytmu codziennych zdarzeń, wielu z nas przeżywa dramat wizji upadku swoich firm, straty pracy. Wielu z nas już straciło źródło dochodu albo dowiedziało się, że znacznie zostanie ucięta ich pensja, nie wiedzą czy po pandemii będą mieli dokąd wrócić. Cierpi mnóstwo ludzi, którzy byli na śmieciówkach. Kryzys psychiczny często ma źródło w rzeczywistości, odpala go jakiś poważny problem i utrata pracy jest tu na czele listy, obok straty bliskiej osoby w wyniku rozstania, rozwodu czy śmierci. W przypadku kryzysu psychicznego pierwszą pomocą jest rozmowa.

To pomaga?

Tak. Starajmy się teraz jak najwięcej ze sobą rozmawiać, wysłuchiwać siebie nawzajem. Jeśli wiemy, że ktoś z naszych znajomych mieszka sam, zadzwońmy do niego. Dzwońmy do swoich rodziców, dzieci, współpracowników, żeby sprawdzić, jak sobie dają radę. Dla osób, które potrzebują rozmowy ze specjalistą, w tych dniach uruchomiono dodatkowe telefony wsparcia, pod którymi dyżurują psychologowie i psychiatrzy. Ich listę można znaleźć na stronie czp.org.pl, wybrać ten, który najbardziej pasuje do naszego problemu. Jeśli jednak nie wystarczy kontakt z liniami wsparcia, ich operatorzy powinni wskazać miejsce, gdzie można szukać specjalistycznej pomocy. Specjalistyczna pomoc psychiatryczna jest w Polsce bezpłatna również dla osób, które nie są ubezpieczone, mają one też prawo do refundowanych leków. Pamiętajmy, że leki wyciszające i nasenne może nam przepisać lekarz pierwszego kontaktu, że szukanie pomocy, gdy czujemy że z naszą psychiką coś jest nie tak, możemy zacząć od niego, od kontaktu z najbliższą przychodnią.

cała rozmowa: https://www.dorzeczy.pl/kraj/137197/swiadectwo-chorej-na-schizofrenie-paranoidalna-pierwsza-pomoca-jest-rozmowa.html

Źródło: www.dorzeczy.pl

Data dodania 6 maja 2020

 

Czy po epidemii wzrośnie liczba chorych na depresję? Rozmowa z dr Joanną Krzyżanowską-Zbucką

 

Rozmawiała: Kalina Gierblińska

Pani Doktor, jaki wpływ na pacjentów z doświadczeniem kryzysu w zdrowiu psychicznym ma nowa rzeczywistość, w której żyjemy, narzucona przez pandemię?

Joanna Krzyżanowska-Zbucka: Jeden z pacjentów podzielił się ze mną taką refleksją, że wreszcie ludzie mogą zrozumieć jak on się czuje w swojej chorobie, jaką jest psychoza. Każdy teraz wie co to znaczy wszystkiego się bać, czuć że inni się ciebie boją i czuć, że zagrożenie wisi w powietrzu. Myślę, że to trafna metafora. Dla wszystkich to jest niełatwy czas, a dla większości pacjentów bardzo trudny. Dla osób, które chorują już dosyć długo została wstrzymana większość form pomocy środowiskowej, oddziały dzienne się pozamykały, zespoły środowiskowe pracują w ograniczonym zakresie, środowiskowe domy pomocy i warsztaty terapii zajęciowej- to wszystko stanęło. Wiele pacjentów przewlekle chorych taką formą pomocy motywowała się do aktywności, do dbania o siebie, do pielęgnowania kontaktów z ludźmi. W psychiatrii w tej chwili dostępna jest tylko pomoc szpitalna i ambulatoryjna. W miarę możliwości staramy się większość wizyt realizować telefonicznie albo online, ale niektórzy potrzebujący osobistego kontaktu rzeczywiście mają problem. Domyślam się też, że niektórzy pacjenci mogą bać się przyjść do szpitala ze względu na ryzyko zakażenia. Funkcjonujemy teraz trochę tak, że głównym miejscem konsultacji jest izba przyjęć, poza Centrami Zdrowia Psychicznego. Pacjenci, którzy byli objęci opieką w CZP dalej się pod nią znajdują. Obecna sytuacja udowodniła, że dobrze zorganizowana opieka środowiskowa powinna być kluczowa w wielu obszarach zdrowotnych. Reforma psychiatrii zdaje egzamin w czasie epidemii.

Joanna Krzyżanowska-Zbucka jest ordynatorem oddziału zapobiegania nawrotom dla osób z doświadczeniem psychozy w Instytucie Psychiatrii i Neurologii w Warszawie, jest współzałożycielką Fundacji eFkropka, skupiajacej głównie osoby z doświadczeniem kryzysu psychicznego, przeciwdziałającej stygmatyzacji osób z doświadczeniem kryzysu psychicznego

cała rozmowa: https://www.medexpress.pl/czy-po-epidemii-wzrosnie-liczba-chorych-na-depresje/77167

Źródło: www.medexpress.pl

Data dodania 28 kwietnia 2020

 

Sięgajmy po troskę, okazujmy ją innym. Kryzys pokazuje, jak bardzo potrzebujemy wspólnoty. Rozmowa z prof. Andrzejem Cechnickim

Mieliśmy sami sobie dać radę i opanować świat, który miał nam być posłuszny. Mieliśmy poczucie omnipotencji, a tu nagle okazuje się, jak kruchą istotą jest człowiek. I że do pełnego człowieczego bytowania potrzebuje innych. Musimy przemyśleć, jak życiodajna jest energia, która czerpiemy z życia społecznego, jeśli ono przebiega w harmonii, czym jest dobra wspólnota, jak bardzo musimy ją chronić – mówi psychiatra prof. Andrzej Cechnicki

Rozmawiała Katarzyna Sroczyńska

Katarzyna Sroczyńska, OKO.press: Powtarza Pan, byśmy się nawzajem, zwłaszcza po przeżyciach kryzysu psychicznego, nie opuszczali.

Andrzej Cechnicki: Rzeczywistość jest taka, że nie ma nawet warunków, byśmy się opuszczali. W sytuacji poważnego kryzysu psychicznego NFZ płaci za trzy miesiące pobytu w szpitalu. W Polsce milion osób przeżyło psychozę i w szpitalu jest tylko przez krótki czas. To gdzie one są? Są wśród nas. I to dobra wiadomość. Spotykamy ich na ulicy, w kościele, w pracy, na zajęciach. Najczęściej w miarę nieźle sobie radzą. Przecież nie widzimy na co dzień, że tak olbrzymia grupa społeczna przeżywa poważny kryzys czy zaburzenia. Oddziałów psychiatrycznych powinno być oczywiście tyle, ile trzeba, z dobrymi warunkami do opieki somatycznej, ale skupiamy się na pomocy w powrocie do więzi, do relacji, do pracy, do aktywności obywatelskiej.

(…) Dobrze, by osoby, które przeżyły i pokonały kryzysy psychiczne, opowiadały o sobie, dzieliły się swoim doświadczeniem. To one powinny się stawać edukatorami, bo są wiarygodne. Nasi pacjenci mają wykłady dla studentów, dla dziennikarzy, dla księży. Stają się dla nich bliscy i zrozumiali. Słuchacze zaczynają sobie zadawać pytanie, czy stoi przed nimi ktoś zdrowy, czy chory? Wygląda, że zdrowy. Bierze leki czy nie? Chyba nie. Ale on jednak bierze, ciągle doświadcza choroby, tyle że jest to proces zorientowany na zdrowienie. To jest tzw. edukacja z pierwszej ręki.

Prof. Andrzej Cechnicki, psychiatra i psychoterapeuta, kierownik Zakładu Psychiatrii Środowiskowej Katedry Psychiatrii CMUJ w Krakowie. Krajowy koordynator Programu Przeciwko Piętnie i Wykluczeniu Osób Chorujących Psychicznie we współpracy z WHO. Pomysłodawca i realizator krakowskiego systemu leczenia i rehabilitacji osób chorujących na schizofrenię oraz programu integracji zawodowej: pensjonatu U Pana Cogito, Cateringu Cogito i Zielonego Domu, w których zostały zatrudnione osoby po kryzysach psychicznych.

cała rozmowa: https://oko.press/siegajmy-po-troske-okazujmy-ja-innym-kryzys-pokazuje-jak-bardzo-potrzebujemy-wspolnoty-rozmowa/?fbclid=IwAR3YzOYjDu3AGWP_0CPfoBma9PXzq8YmFfgi_VlCOkLY6zvRCNIEnQChPBA

Źródło: oko.press

Data dodania 22 kwietnia 2020

 

Szukam sensu. Kryzys psychiczny w czasie koronawirusa.

 

 

Pamiętam, jak się czułam, kiedy leżałam w szpitalu z diagnozą schizofrenii paranoidalnej. Jak śmieć wyrzucony przez życie na margines. I chyba dlatego zaczęłam pomagać pacjentom – mówi Katarzyna Szczerbowska-Kisielińska, rzeczniczka Biura do spraw pilotażu Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego, rzeczniczka Kongresu Zdrowia Psychicznego, jest w radzie Fundacji eFkropka zapobiegającej stygmatyzacji osób z doświadczeniem kryzysu psychicznego i w Akademii Liderów Cogito skupiającej osoby z doświadczeniem kryzysu psychicznego działające na rzecz ludzi, którzy trwają w kryzysie i ich bliskich.

Rozmawiała Renata Kim

Fot. Filip Ćwik/ Napo Images/ Newsweek

cała rozmowa, wstęp płatny: https://www.newsweek.pl/polska/spoleczenstwo/szukam-sensu-kryzys-psychiczny-w-czasie-koronawirusa/29kbxgy

Wywiad jest w numerze Newsweeka (16/2020, 14-19 kwietnia)

Źródło: www.newsweek.pl

Data dodania: 15 kwietnia 2020 rok

Pandemia koronawirusa i jej wpływ na psychikę. Jak radzić sobie z rodzącymi się lękiem i stresem?

 

Ze względu na pandemię koronawirusa zmuszeni jesteśmy do pozostawiania w naszych domowych zaciszach i dopuszczalne jest wyjście jedynie w ważnych przypadkach. To oraz obawy o siebie, najbliższych czy własną pracę mogą negatywnie wpłynąć na psychikę człowieka. W wyjątkowej sytuacji znalazły się również osoby, które już wcześniej zmagały się z problemami dotyczącymi zdrowia psychicznego. O tych kwestiach porozmawialiśmy w studiu Dzień Dobry TVN. Okazuje się, że pojawiające się lęki i emocje można nawet porównać do tego, co czują osoby cierpiące na psychozę.

– My jako społeczeństwo doświadczamy czegoś takiego – oceniła psychiatra Joanna Krzyżanowska-Zbucka z Instytutu Psychiatrii i Neurologii i Fundacji eFKropka.

W Polsce uruchomionych zostało 28 pilotażowych Centrów Zdrowia Psychicznego, które mają pomóc wszystkim tym, którzy potrzebują pomocy. Wszelkich informacji na ich temat możemy szukać na stronie czp.org.pl.

– Działają punkty zgłoszeniowe koordynacyjne – od poniedziałku do piątku, w godzinach 8.00-18.00. Można tam zadzwonić, opowiedzieć o swoim problemie. Jeśli okaże się, że ten problem jest trudny i wymaga osobistego kontaktu, to oczywiście taka osoba do takiego kontaktu zostanie zaproszona – powiedziała Katarzyna Szczerbowska-Kisielińska z biura ds. pilotażu Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego.

link do rozmowy: https://dziendobry.tvn.pl/a/pandemia-koronawirusa-i-jej-wplyw-na-psychike-jak-radzic-sobie-z-rodzacymi-sie-lekiem-i-stresem?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=paste&fbclid=IwAR2lJUz-woOUK7q-n508Z1F3r2YJKp-A4MzJakIkdJaPoY5SUQMBHK9Y-dE

Źródło: dziendobry.tvn.pl

Data dodania 15 kwietnia

Gdzie szukać pomocy psychiatrycznej i psychologicznej podczas trwania izolacji związanej z koronawirusem. Rozmowa z rzeczniczką Biura do spraw pilotażu NPOZP

Rozmowa Karoliny Rogaskiej z rzeczniczką Biura do spraw pilotażu Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego, Katarzyną Szczerbowską Kisielińską o tym, jak zadbać o swoje zdrowie psychiczne trudnych dniach izolacji związanych z koronawirusem. Przede wszystkim spać, dobrze się odżywiać, robić sobie drobne przyjemności, znaleźć chwile tylko dla siebie np. na poczytane książki i rozmawiać, rozmawiać i jeszcze raz rozmawiać. Z dziećmi, rodzicami, przyjaciółmi, siostrą, żoną, kuzynką. I jak potrzeba – z psychiatrą lub psychologiem. W wielu miejscach udzielane są przez specjalistów teleporady. Odbywa się psychoterapia przez telefon i na skype.

Rozmowa dotyczyła tematów m.in.: jaką pomoc można dostać w Centrach Zdrowia Psychicznego, jak teraz działają szpitale psychiatryczne, jak sobie radzić z izolacją, jak może objawić się kryzys psychiczny, gdzie szukać telefonów wsparcia.
Zapraszamy do posłuchania

Link do rozmowy: https://www.facebook.com/Halo.Radio2019/videos/2994433227283219/UzpfSTQwMzE3ODM4Njg1ODU4OTo4MjQ0MTYzOTQ3MzQ3ODQ/?modal=admin_todo_tour

Źródło: Halo.Radio

Data dodania: 1 kwietnia 2020 rok

Wsparcie psychologiczne w czasie epidemii

 

Myślę, że każdy z nas będzie miał za jakiś czas możliwość dowiedzenia się czegoś nowego o sobie.
Jedni odkryją w sobie pokłady dobroci, inni – trwogi egzystencjalnej, jeszcze inni zorientują się, jak bardzo byliśmy napełnieni pychą, że “człowiek wszystko potrafi”.
prof. Bogdan de Barbaro, psychiatra i terapeuta

Miliony osób zmagają się obecnie z różnorodnymi zaburzeniami stanów emocjonalnych. Z napięciem lękowym i uporczywym strachem, z lękiem o życie i zdrowie, z trudami izolacji, z lękiem o pracę, z poczuciem utraty kontroli nad życiem. Zdaniem wielu psychoterapeutów, tak poważnej przewlekłej sytuacji stresowej, wprowadzającej zagrożenie życia i zdrowia, nie doświadczyliśmy od II wojny światowej.
W odpowiedzi na obecne potrzeby pacjentów, Narodowy Fundusz Zdrowia przy współpracy specjalistów psychoterapii zrealizował cykl filmów pod wspólnym tytułem „Wsparcie psychologiczne w czasie epidemii”

Zrealizowany cykl to rozmowy z psychoterapeutą – rozmowy o lęku, stresie, zagrożeniu w czasie kwarantanny, izolacji, utracie kontroli – dostępne będą wkrótce na kanale Akademii NFZ na YouTube.
Cykl będzie składał się z 10 podcastów, które będą publikowane codziennie na naszym kanale od wtorku 31 marca, jeden podcast dziennie.

Plan podcastów:
1 Lęk -co zrobić, by Tobą nie zawładnął?
2 Izoluj się pozostając w kontakcie z innymi
3 3 Kontrola -jak jej nie stracić?
4 Konflikty w rodzinie -jak do nich nie dopuścić?
5 Obniżenie nastroju -zrób nowy plan
6 Lęk przed utratą pracy -jak sobie z nim poradzić?
7 Techniki relaksacji -jak się zregenerować?
8 Społeczna odpowiedzialność -myśl o innych
9 Zespół stresu pourazowego -jak zadbać o swoją przyszłość?
10 Ruch to zdrowie, ale pamiętaj o bezpieczeństwie

Link do filmu zapowiadającego cykl: https://youtu.be/JHIPgNNpFcU

Źródło: Narodowy Fundusz Zdrowia

Data dodania: 1 kwietnia 2020 rok

Koronawirus. Izabela Ciuńczyk o tym, jak wspierać osoby z problemami zdrowia psychicznego? Gdzie teraz szukać pomocy?

 

Izabela Ciuńczyk, lekarz psychiatra, o potrzebie rozmawiania ze sobą w sytuacji wywołanej koronawirusem. – Rozmawiajmy, rozmawiajmy, rozmawiajmy – apeluje pani doktor. Mówi o tym, jak dbać teraz o swoje zdrowie psychiczne, gdzie szukać pomocy doświadczając kryzysu psychicznego. Pani Doktor prowadzi w Koszalinie Centrum Zdrowia Psychicznego i Środowiskowe Centrum Zdrowia Psychicznego. Jest prezesem stowarzyszenia skupiającego liderów Centrów Zdrowia Psychicznego.

Link do filmu z rozmową: https://www.facebook.com/CentrumPomorza/videos/143148240462456/

Źródło: Centrum Pomorza

Data dodania: 1 kwietnia 2020 rok

Koronawirus. Jak wspierać osoby z problemami zdrowia psychicznego? Gdzie szukać pomocy?

 

Autor: Mateusz Różański, wsparcie merytoryczne: Katarzyna Kisielińska, rzeczniczka Biura ds. Pilotażu Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego, fot. sxc.hu

Czas epidemii jest szczególnie trudny dla osób doświadczających problemów zdrowia psychicznego. Poczucie niepewności i zagrożenia, strach przed nieznanym i zmiana codziennego rytmu życia wpływają negatywnie na nasz dobrostan psychiczny. Dlatego warto wiedzieć, gdzie można szukać pomocy.

Centra Zdrowia Psychicznego

W tej chwili w Polsce działa 28 Centrów Zdrowia Psychicznego – są to placówki, w których można otrzymać wsparcie specjalisty – lekarza psychiatry, psychologa lub psychoterapeuty.

W większości Centrów Zdrowia Psychicznego pracujący w nich specjaliści przeszli na zdalny kontakt z pacjentem. Będąc w trudnej sytuacji, można zadzwonić do takich miejsc i poprosić o teleporadę. W jej ramach można tez otrzymać e-recepte i e-zwolnienie.

Co warte podkreślenia, w ramach takiej zdalnej pomocy można np. brać udział w psychoterapii. Kontakty można znaleźć na stronie Centrów Zdrowia Psychicznego czp.org.pl i poniżej w artykule.

Bądź w kontakcie ze specjalistą

W tej chwili wielu specjalistów z placówek publicznych czy gabinetów prywatnych, zdecydowało się na pomoc zdalną. Dlatego zwyczajnie warto skontaktować się ze swoim psychologiem lub z psychiatrą albo z przychodnią, z usług których korzystamy.

Można też skorzystać z pomocy oferowanych przez grupy samopomocowe – jak choćby Widzialna ręka na Facebooku. Tam bardzo wiele osób oferuje swoje wsparcie – są to zarówno psychologowie i psychoterapeuci, jak również zwykli ludzie oferujący swoją życzliwą pomoc.

Cały artykuł: http://www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/949297?fbclid=IwAR3GIGctnVDhL27JTUmy6U4YMGwnooF_A7_D4AMkZ1YU9h78LE6fnhlewH0

Źródło: www.niepelnosprawni.pl

Data dodania: 1 kwietnia 2020 rok

Psychika w dobie epidemii: gdzie po pomoc

Autorka: JUSTYNA WOJTECZEK

Epidemia wywołuje lęk o życie swoje i bliskich oraz niepewność jutra. To sytuacja, która może doprowadzić do większej liczby i zaostrzenia istniejących zaburzeń psychicznych. Jest jednak wiele miejsc, do których można się zgłosić po pomoc – najlepiej najpierw telefonicznie. Możliwy jest też w uzasadnionych przypadkach kontakt osobisty.

„To, co jeszcze było niemożliwe przed tygodniem, staje się rzeczywistością, z którą jednostka musi się zderzyć, mimo że nigdy wcześniej nie znalazła się w podobnej sytuacji i nigdy nie była uczona określonego zachowania. Wprowadzane ograniczenia i zakazy dla wielu jednostek są niezrozumiałe i najczęściej wynikają z niewiedzy i braku informacji. Zatrzymanie dotychczasowego trybu życia dla wielu staje się trudnością nie do pokonania i chcą się temu przeciwstawić” – pisze w komentarzu udostępnionym przez Polskie Towarzystwo Psychiatryczne prof. Janusz Heitzman.

Zwraca uwagę, że kluczowe jest podawanie wiarygodnych informacji zarówno przez zarządzających tego rodzaju kryzysem, jak i przez media. Niektórzy jednak będą zmuszeni sięgnąć po pomoc w obliczu kryzysu psychicznego lub zrobią to za nich ich bliscy. Na szczęście pomoc psychiatryczno-psychologiczna jest dostępna. (…)

W niektórych miejscach w Polsce działają centra zdrowia psychicznego oraz środowiskowe centra zdrowia psychicznego (wskazówki, gdzie można znaleźć ich wykaz i dane kontaktowe znajdują się pod koniec tego artykułu).

– Czynne są wszystkie centra zdrowia psychicznego. Od 8 do 18-tej czynne są punkty zgłoszeniowo-koordynacyjne, jednak w tej sytuacji apelujemy, by o ile to jest możliwe, w pierwszej kolejności dzwonić – podkreśla rzeczniczka Biura ds. Pilotażu Centrów Zdrowia Psychicznego Katarzyna Kisielińska.

Dodaje, że w sytuacji, gdy na podstawie rozmowy specjalista uzna, że konieczne jest spotkanie, przy zachowaniu wszelkich dostępnych środków ostrożności związanych z ochroną przed koronawirusem, możliwe jest spotkanie specjalisty z pacjentem.

Katarzyna Kisielińska zaznacza, że zawieszone zostały do odwołania spotkania grup terapeutycznych.

– Ale terapeuci prowadzący te grupy pozostają w kontakcie z uczestnikami – wyjaśnia.

Cały artykuł: https://zdrowie.pap.pl/psyche/zdrowie-psychiczne-w-dobie-epidemii-gdzie-po-pomoc?fbclid=IwAR0xyMnM2o8vrVNzMPja6SaEpoiLCbh3flKoU638nFEW3mO8EJsiTlT-LX4

Źródło: zdrowie.pap.pl

Data dodania: 31 marca 2020 rok

Szpitale psychiatryczne ograniczają przyjmowanie pacjentów. "Trzeba było podjąć trudne decyzje"

Autorka: KAROLINA ROGASKA

Podczas epidemii koronawirusa w szczególnie trudnej sytuacji są osoby doświadczające kryzysu psychicznego. Atmosfera lęku i paniki powoduje, że czują się gorzej. Będzie ich przybywać. Rzecznik Praw Pacjenta już otrzymuje pięć razy więcej telefonów niż przed wybuchem epidemii.

  • Psychiatrzy i psychoterapeuci starają się pomagać osobom z zaburzeniami i chorobami psychicznymi przy pomocy Skype i telefonu. Muszą jednak ograniczać kontakty
  • Z powodu koronawirusa szpitale psychiatryczne zdecydowały się przyjmować tylko i wyłącznie osoby, których życie jest zagrożone
  • – Na oddziałach jest bardziej nerwowa atmosfera niż zwykle – mówi nam rzeczniczka Biura do spraw pilotażu Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego Katarzyna Szczerbowska Kisielińska

Karolina Rogaska: Jak wygląda sytuacja w szpitalach psychiatrycznych i na całodobowych oddziałach?

Katarzyna Szczerbowska Kisielińska: Zostały do odwołania wstrzymane odwiedziny w szpitalach psychiatrycznych. Dla pacjentów na pewno jest to trudne, bo obecność bliskich działa kojąco, ma ogromną terapeutyczną moc, czuje się ich miłość, która pomaga wracać do zdrowia. Nawet jeśli jest się niemal całkowicie w świecie równoległym zbudowanym ze złudzeń i lęku. Często to bliski jest jedyną osobą, która z pacjentem może nawiązać kontakt.

Nie każdemu pacjentowi da się wytłumaczyć, co się teraz dzieje. Nie każdy może skorzystać z telefonu, poprowadzić rozmowę z rodziną w tej formie. Wszyscy jednak staramy się teraz w ramach solidarności społecznej, we wzajemnej trosce o siebie, ograniczyć kontakty, więc trzeba było też w szpitalach psychiatrycznych podjąć takie trudne decyzje, by te relacje ze światem zewnętrznym zawęzić do absolutnie niezbędnego minimum.

Odwołano planowane przyjęcia?

Osoby, które czekały na miejsce od miesięcy, ale są we w miarę stabilnym stanie, nie dostaną się teraz do szpitala. Mają być przyjmowane tylko przypadki bezwzględnie wymagające hospitalizacji, czyli na przykład osoby z myślami samobójczymi czy w ostrej psychozie.

Z oddziału nie mogą wychodzić pacjenci, którzy mieli prawo do wolnych wyjść – spacerów po otoczeniu szpitala, udania się do szpitalnego kiosku po zakupy, kupienia sobie czegoś w szpitalnym bufecie. Teraz oddziały całodobowe są naprawdę zamknięte. Prawie. Personel z nich przecież wychodzi, jeździ komunikacją miejską. To teoretycznie może się wiązać z groźbą wniesienia wirusa.

Cały artykuł: https://kobieta.onet.pl/koronawirus-w-polsce-szpitale-psychiatryczne-ograniczaja-przyjmowanie-pacjentow/s3rm1gg

Źródło: onet.pl

Data dodania: 20 marca 2020 rok

Uwaga! Epidemia nowej choroby odciska ślad w psychice

Autorka: MONIKA WYSOCKA

Co innego podjąć dobrowolną decyzję o ograniczeniu aktywności, a co innego być do niej zmuszonym zewnętrznymi okolicznościami, na dodatek w sytuacji narastającej paniki związanej z rozprzestrzenianiem się nieznanego wcześniej wirusa. WHO i naukowcy na łamach prestiżowych periodyków medycznych wskazują, że jednym z ubocznych skutków pandemii mogą być problemy ze zdrowiem psychicznym. Jak reagujemy na społeczny niepokój, zależy w dużej mierze od nas.

Trudnym momentem dla większości z nas jest początek epidemii, zaadoptowanie się do poczucia zagrożenia i lęku, konieczności reorganizacji życia, wprowadzenia pewnych zmian. Na przystosowanie się do nowych warunków potrzebujemy zazwyczaj ok. 2-3 tygodni.

– To trudny okres, bo działamy pod wpływem emocji, zachwiania poczucia bezpieczeństwa, rytuałów, zmian które nagle trzeba wprowadzić. Ale z drugiej strony to niezbędny czas, który wpływa na to, że jesteśmy w stanie dostosować się do sytuacji, mobilizuje nas do działania, jest motywatorem do przystosowania się – uważa dr n. o zdr. Małgorzata Kowalczyk psycholog, psychoterapeuta, kierownik Zakładu Psychoterapii Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.

Władze wprowadzają w życie przepisy, które mają zmniejszyć ryzyko rozpowszechniania się wirusa i uspokajają, że są to działania profilaktyczne. To sprawia, że jesteśmy coraz bardziej uważni na różne sytuacje, ale też wiąże się z dużymi zmianami w naszej codzienności, w naszym rytuale funkcjonowania. I póki co, paradoksalnie może się to nam wydawać gorsze niż zakażenie nowym koronawirusem.

Cały artykuł: https://zdrowie.pap.pl/psyche/uwaga-epidemia-nowej-choroby-odciska-slad-w-psychice?fbclid=IwAR1zD2IO6tPlmCRBedC-QlPJXsSf8_50qALa8O9I5uc3OvHuqNXcTfb5Qkk

Źródło: zdrowie.pap.pl

Data dodania: 17 marca 2020 rok

Czy przestaniemy się bać koronawirusa? Wywiad z prof. Piotrem Gałeckim

 

ROZMAWIAŁA EWA KURZYŃSKA

Czy strach przed koronawirusem utrwali się wśród Polaków? “Nie demonizowałbym tego. Gdy pojawia się zagrożenie, to pojawia się także reakcja adaptacyjna na nie. Zaczynamy analizować to, co słyszymy, stajemy się bardziej krytyczni. Niejako przyzwyczajamy się do sytuacji zagrożenia. To mechanizm wykształcony w trakcie milionów lat ewolucji. Dzięki procesom adaptacyjnym, mimo zagrożenia, jesteśmy w stanie zająć się codziennymi obowiązkami. Taka adaptacja trwa ok. 2 tygodni. Gdy się dokonuje, strach maleje” – mówi w rozmowie z “Pulsem Medycyny” prof. dr hab. n. med. Piotr Gałecki, konsultant krajowy w dziedzinie psychiatrii.

EWA KURZYŃSKA: Od kilku tygodni, szczególnie od kilku dni, kiedy to w Polsce stwierdzono pierwszy przypadek zakażenia nowym koronawirusem, zalewają nas informacje na ten temat. W programach i na stronach informacyjnych pokazywane są nieustannie osoby w epidemicznych kombinezonach, niemal w co drugim zdaniu pada słowo „kwarantanna”, a statystyki zgonów oraz mapy nowych zachorowań są nieustannie aktualizowane i ogłaszane światu. Trudno w takiej sytuacji nie czuć zagrożenia. Jak wpływa to na naszą kondycję, także psychiczną?

Piotr Gałecki: Gdy pojawiają się zagrażające informacje, pojawia się też i lęk. To nierozłączny duet, będący naturalną reakcją wytrenowaną przez ewolucję. Gdy pojawia się poczucie zagrożenia, w ludzkim organizmie zachodzi szereg procesów. Mechanizmy te działają niezależnie od naszej woli. Mobilizowana jest część współczulna układu wegetatywnego, a także następuje prozapalna mobilizacja układu immunologicznego i zwiększona aktywacja osi: podwzgórze, przysadka, nadnercza, co finalnie skutkuje zwiększonym wydzielaniem kortyzolu, zwanym potocznie hormonem stresu. Finalnie wpływa także na nasz stan psychiczny. Krótkotrwale nie przynosi większych szkód, problem pojawia się w momencie przewlekłości wzrostu napięcia.

Brzmi, jakby organizm szykował się do walki na polu bitwy.

To jest uniwersalna reakcja w sytuacji zagrożenia, utraty poczucia bezpieczeństwa. Informacja o zagrożeniu chorobą niesie za sobą duży ładunek emocjonalny. Każdy ma bliskie sobie osoby, o które się martwi. Jest to lęk naturalny w tej sytuacji, który wzbudza nasze funkcje poznawcze do zwiększonej aktywności, większej wybiórczości związanej z tematem. Jednym słowem wzrost detekcji symptomów zagrożenia jest reakcją pozwalającą na szybsze jego rozpoznanie i zadziałanie. W tym sensie mobilizacja jest ważna. Wpływa także na zwrócenie uwagi na środki ostrożności, co jest aktualnie widoczne w zwiększeniu dbałości ludzi o higienę, aby ograniczać rozprzestrzenianie się wirusa.

Cała rozmowa: https://pulsmedycyny.pl/czy-przestaniemy-sie-bac-koronawirusa-wywiad-z-prof-piotrem-galeckim-984357

Źródło: Puls Medycyny

Data dodania: 17 marca 2020 rok

Koronawirus SARS-CoV-2: zalecenia Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego

 

Środowisko medyczne zwiera szyki w obliczu rozprzestrzeniania się koronawirusa SARS-COV-2. Głos zabierają eksperci i towarzystwa naukowe, z dziedzin których pacjenci są najbardziej narażeni na skutki zdrowotnej wirusa i wywoływanej nim choroby.

Stanowisko, obok transplantologów, zajęło Polskie Towarzystwo Psychiatryczne oraz konsultant krajowy w dziedzinie psychiatrii prof. dr hab. n. med. Piotr Gałecki. Pandemia wirusa i związane z nią narastająca panika nie pozostają obojętne dla równowagi psychicznej osób zdrowych, ale przede wszystkim tych zmagających się z chorobami psychicznymi.

Zalecenia Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego i konsultanta krajowego w dziedzinie psychiatrii:

Zagrożenie zakażeniem i jego skutkami dotyka w różnym stopniu nas wszystkich – solidarność, zwracanie uwagi na sytuację innych osób,okazywanie im pomocy, a także wzajemne zrozumienie i udzielanie sobie wsparcia powinny wypływać z wspólnoty tego doświadczenia. Pamiętajmy, że każdego z nas, w różnym stopniu i na różne sposoby dotyka sytuacja w jakiej wszyscy się znaleźliśmy.

Wobec osób zakażonych i chorych powinniśmy (z poszanowaniem wszelkich zasad wynikających z dążenia do nie rozprzestrzeniania się wirusa), zachowywać tą samą postawę zrozumienia i wsparcia. Pamiętajmy, że osoby te doświadczają nie tylko skutków choroby, ale także emocjonalnych i osobistych skutków jej wystąpienia

Poszukując informacji na temat pandemii wirusa COVID-19 powinniśmy korzystać z wiarygodnych źródeł. Szerzenie informacji niepotwierdzonych, wyolbrzymionych poza granice rozsądku nie służy nikomu.

Jako profesjonaliści zdrowia psychicznego rozumiemy wystąpienie lęku u wielu osób, znamy mechanizmy jego pojawienia się i rozprzestrzeniania. Lęk także może przenosić się z osoby na osobę analogicznie jak wirus. Wiemy także, że odczuwany lęk może pozostać pod kontrolą lub wymykać się racjonalnej kontroli. W związku z tym apelujemy o podjęcie wszelkich działań zapobiegających zarówno rozprzestrzenianiu się wirusa COVID jak i wszelkich działań zapobiegających rozpowszechnianiu się niekontrolowanych lęków negatywnie wpływających na nas wszystkich.

Osoby doświadczające na co dzień problemów dotyczących zdrowia psychicznego mogą być w obecnym czasie szczególnie podatne na nasilenie się odczuwanych problemów, a zwłaszcza lęku. Mogą one wymagać specjalistycznej pomocy, natomiast postawa otoczenia wobec tych osób powinna zapewniać im poczucie bezpieczeństwa, dostępności wsparcia emocjonalnego i prowadzić do zmniejszenia odczuwania negatywnych emocji.

Osobom starszym, jako szczególnie narażonym na zagrożenia wynikające z pandemii wirusa COVID-19 powinniśmy poświęcić szczególną uwagę i zaoferować pomoc.Czynności zmierzające do otoczenia tych osób opieką i nie narażania na możliwość zakażenia powinny zostać przemyślane i zastosowane w każdym przypadku indywidualnie. Poczucie zagrożenia egzystencjalnego, zapomnienia i osamotnienia osób starszych może być umiejętnie niwelowane.

Wiele osób młodych przeżywa tego rodzaju wydarzenia po raz pierwszy w swoim życiu. Zwrócenie uwagi na ich potrzeby, na sposób doświadczania aktualnej sytuacji, rzeczowa rozmowa, możliwość podzielenia się przez nieswoimi obawami i innymi emocjami są ważnym elementem wsparcia, które może i powinno być im udzielone przez odpowiedzialne osoby w ich otoczenia. Także dzieci w stopniu zależnym od wieku przyswajają informacje na temat bieżącej sytuacji. Rozumiejąca sposób przeżywania dziecka i uśmierzająca lęki rozmowa z rodzicami i innymi bliskimi osobami może im pomóc w spokojnym przejściu przez to doświadczenie.

Źródło Puls Medycyny/ Polskie Towarzystwo Psychiatryczne

Link:
https://pulsmedycyny.pl/koronawirus-sars-cov-2-zalecenia-polskiego-towarzystwa-psychiatrycznego-985069?fbclid=IwAR3uKo_KAGsuX-bj4Z7-xP_zUz-hnG7HXw56J5M_ZmgQHtY2lwnFjDGmnRY

Data dodania: 17 marca 2020 rok

Marek Balicki znalazł się na Liście Stu 2019 najbardziej wpływowych osób w polskim systemie ochrony zdrowia ogłoszonej przez Puls Medycyny.

 

Lek. Marek Balicki, spec. anestezjologii i psychiatrii, znalazł się na Liście Stu 2019 najbardziej wpływowych osób w polskim systemie ochrony zdrowia ogłoszonej przez Puls Medycyny. Jest na niej jedynym psychiatrą. Przyznano mu 38 miejsce.
Marek Balicki jest pełnomocnikiem ministra zdrowia ds. reformy w psychiatrii, kierownikiem Biura ds. Pilotażu Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego przy Instytucie Psychiatrii i Neurologii w Warszawie, przewodniczącym Rady Polskiej Ligi Walki z Rakiem, członkiem Sekcji Ochrony Zdrowia Narodowej Rady Rozwoju, Komisji Ekspertów ds. Zdrowia przy rzeczniku praw obywatelskich oraz Komitetu Bioetyki PAN.

W porównaniu z ubiegłorocznym notowaniem na Liście Stu 2019 najbardziej wpływowych osób w polskim systemie ochrony zdrowia awansowały 32 osoby, 27 zadebiutowało lub powróciło po nieobecności, 37 osób zajęło niższe pozycje, a 4 zachowały pozycje z poprzedniego rankingu.

„Puls Medycyny” od 17 lat wyróżnia osoby, które mają szczególny wpływ na rozwój polskiej medycyny, a od 5 lat także tych, którzy przyczyniają się do poprawy systemu ochrony zdrowia w Polsce. Kandydaci oceniani byli przez kapitułę konkursu, składającą się z wybitnych ekspertów. Jury oceniało kandydatów w trzech kategoriach: osiągnięcia i dokonania w 2019 roku, reputacja zawodowa i wpływy w środowisku oraz siła publicznego oddziaływania.

Za osobę najbardziej wpływową w polskiej medycynie w 2019 r. jury uznało prof. nadzw. dr. hab. n. med. Mirosława Ząbka – kierownika Kliniki Neurochirurgii z Interwencyjnym Centrum Neuroterapii Mazowieckiego Szpitala Bródnowskiego. Jako jeden z pierwszych neurochirurgów na świecie przeprowadził on serię transplantacji fragmentów tkanki mózgu w leczeniu choroby Parkinsona oraz wykonał operacje naczyniowe mózgu w krążeniu pozaustrojowym i głębokiej hipotermii. W 2019 r. zespół pod kierownictwem prof. Ząbka zastosował po raz pierwszy w Europie przełomową terapię genową u dzieci z deficytem dekarboksylazy L-aminokwasów aromatycznych. To wrodzona wada metabolizmu, która uniemożliwia prawidłowy rozwój i prowadzi do przedwczesnej śmierci.

Natomiast za osobę mającą największy wpływ na system ochrony zdrowia w ubiegłym roku jury po raz kolejny uznało ministra zdrowia prof. dr. hab. n. med. Łukasza Szumowskiego.

Na Liście Stu 2019 najbardziej wpływowych osób w polskiej medycynie odnotowano w stosunku do poprzedniego roku: 36 wzrostów, 33 spadki, 1 pozycję bez zmian, a 30 osób znalazło się w rankingu po raz pierwszy lub wróciło po nieobecności. Jest na niej kilku psychiatrów: prof. dr hab. n. med. Zbigniew Lew-Starowicz, spec. psychiatrii, seksuologii, certyfikowany psychoterapeuta, superwizor PTS, biegły sądowy (28 miejsce), prof. dr hab. n. med. Piotr Gałecki, spec. psychiatrii, seksuologii; krajowy konsultant w dziedzinie psychiatrii, kierownik Kliniki Psychiatrii Dorosłych Uniwersytetu Medycznego w Łodzi (57 miejsce), dr hab. n. med., prof. nadzw. Janusz Heitzman, spec. psychiatrii; pełnomocnik Ministra Zdrowia do spraw reformy psychiatrii sądowej, kierownik Kliniki Psychiatrii Sądowej IPiN, wiceprezes Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego (65 miejsce), prof. dr hab. n. med. Małgorzata Janas-Kozik, spec. pediatrii oraz psychiatrii dzieci i młodzieży; pełnomocnik Ministra Zdrowia do spraw reformy psychiatrii dzieci i młodzieży; kierownik Katedry Psychiatrii i Psychoterapii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach oraz Oddziału Klinicznego Psychiatrii i Psychoterapii Wieku Rozwojowego Centrum Pediatrii im. Jana Pawła II w Sosnowcu (90 miejsce), prof. dr hab. n. med. Jerzy Samochowiec, spec. psychiatrii, certyfikowany psychoterapeuta; prorektor ds. nauki Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego, kierownik Katedry i Kliniki Psychiatrii PUM, prezes Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego, członek zarządu Europejskiego Towarzystwa Psychiatrycznego (99 miejsce).

Źródło Puls Medycyny

Data dodania: 17 marca 2020 rok

Pilotaż na półmetku. Centra zdrowia psychicznego spełniają swoją rolę

W lipcu 2018 roku rozpoczęła się reforma psychiatrii osób dorosłych. O pierwszej fazie zmian wdrażanych w ramach pilotażu centrów zdrowia psychicznego i wyzwaniach na przyszłość opowiada dr Marek Balicki, pełnomocnik Ministra Zdrowia ds. reformy psychiatrii, kierownik Biura ds. pilotażu centrów zdrowia psychicznego.

Panie Ministrze, połowa pilotażu centrów zdrowia psychicznego za nami. Jakby Pan podsumował ten czas?

Dr Marek Balicki: Muszę przyznać, że pozytywnie. Nie spodziewaliśmy się, że pilotaż po pierwszej połowie tego okresu przyniesie aż tyle pozytywnych rezultatów. Centrów Zdrowia Psychicznego (CZP) w chwili obecnej jest 27 i we wszystkich zadziało się bardzo dużo pozytywnych rzeczy. Punkty koordynacyjno-zgłoszeniowe rzeczywiście działają od godziny 8:00 do 18:00, więc jak ktoś się zgłosi po informację czy po pomoc, to są one mu udzielane. Nastąpił także rozwój planów terapii i współpracy, kompleksowości, koordynacji oraz tworzenia tych komórek, których wcześniej nie było, czyli całodziennych zespołów leczenia środowiskowego, bo nie wszystkie podmioty miały na starcie wszystkie rodzaje czy formy pomocy. Zatem ten pierwszy okres mogę ocenić zdecydowanie pozytywnie.

Czyli pilotaż można uznać za sukces?

Tak, ale też warto przypomnieć, jakie były cele pilotażu. O tym, że taka forma organizacji i finansowania będzie korzystniejsza wiedzieliśmy na podstawie doświadczeń innych krajów europejskich. Celem tego pilotażu nie było potwierdzenie tego, co już zostało dowiedzione gdzieś indziej np. że to jest lepsza forma opieki psychiatrycznej – chociaż nie ma form doskonałych, z czego trzeba zdawać sobie sprawę. Celem pilotażu było natomiast sprawdzenie jak go wprowadzić w naszych warunkach, co robić, żeby taka forma zadziałała w naszym kraju. I w tym obszarze też poszło lepiej niż można by się było spodziewać. Obawialiśmy się większych trudności, oczywiście takie się pojawiły, ale były zdecydowanie mniejsze niż to się wydawało na początku.

Czy dostrzega Pan zatem jakieś słabe strony CZP, które trzeba poprawić?

Nie nazywałbym tego słabymi stronami, a problemami i barierami. Celem pilotażu była także identyfikacja sytuacji, które należy rozwiązać, i oczywiście takie bariery się pojawiły. Z jednej strony – świadczeniodawcy, którzy podpisali umowę na Centrum, chcieliby te środki przeznaczyć po swojemu, a takiej możliwości nie ma. Z drugiej zaś – w środowisku profesjonalnym, ze strony psychiatrów, chociaż Polskie Towarzystwo Psychiatryczne popiera nasze działania, część środowiska nie zgadza się z tymi zmianami. To też jest pewnego rodzaju problem. Oczywiste jest, że jeśli nie wszyscy popierają lepsze rozwiązanie wiąże się to z utrudnieniem dla funkcjonowania całości. W dalszym ciągu mamy także za mało oddziałów psychiatrycznych przy szpitalach ogólnych. Pacjenci szpitali psychiatrycznych mają problem z leczeniem innych schorzeń – np. w weekend, kiedy są w stanie udać się do lekarza – w praktyce nie mogą skorzystać z takiej wizyty, nie mają możliwości wykonania specjalistycznych badań itp. Choroby somatyczne u osób z ciężkimi zaburzeniami psychicznymi mają znacznie większy wymiar, przez co czują się oni pokrzywdzeni. Optymalnym rozwiązaniem tego problemu byłoby stworzenie Centrum Zdrowia Psychicznego przy szpitalu wielospecjalistycznym.

Skoro jesteśmy przy pacjentach – jakie jest zainteresowanie centrami zdrowia psychicznego wśród pacjentów? Czy pacjenci wiedzą co to jest CZP?

Wszystko zależy od miejsca, w którym znajduje się Centrum Zdrowia Psychicznego. Obserwujemy wzrost korzystania z opieki ambulatoryjnej oraz spadek liczby przyjęć do szpitala lub skrócenie hospitalizacji w miejscach, gdzie takie Centra są. Można zatem przyjąć, że spełniają one swoją rolę. Pojawił się także dość duży wzrost opieki środowiskowej w warunkach domowych. Te tendencje, które właśnie obserwujemy, były również celem wprowadzonych zmian – chcieli- śmy przesunąć obciążenie korzystania z hospitalizacji na opiekę środowiskową i to się właśnie dokonuje. Jest to jednak proces długotrwały, ze zmienną prędkością. Oczywiście pacjenci zgłaszają się do poszczególnych placówek wtedy, gdy mają problem i na podstawie tych zgłoszeń jesteśmy w stanie ocenić wzrost lub spadek zainteresowania tą formą pomocy. Tam gdzie nie ma CZP np. w Warszawie, pacjenci mogą zgłosić się po pomoc do punktu zgłoszeniowo-koordynacyjnego. Informacje o takich punktach oraz o CZP pojawiają się głównie w mediach lokalnych oraz na stronach internetowych. Zachęcam do odwiedzenia strony https://czp.org.pl/ poświęcanej właśnie Centrom Zdrowia Psychicznego, gdzie zawsze zamieszczane są pełne i aktualne informacje na ich temat.

Jak sobie radzą centra zlokalizowane na rozległym obszarze, obejmującym powiaty o strukturze wiejskiej, gdy do pacjentów trzeba dojechać nawet kilkadziesiąt kilometrów?

Takie centra mają jeden wspólny harmonogram lecz różne możliwości. Niestety często zdarza się, że w mniejszych miejscowościach zlokalizowanych na większym obszarze jest niższy poziom komunikacji niż w większych miastach, więc czas dojazdu różni się znacząco od tego w mieście. Są jednak takie Centra, które kupiły samochód aby móc dowozić do siebie pacjentów. Zapewnienie takiego dojazdu do oddziału jest także wskazane w przypadku pacjentów oddziałów dziennych. W niektórych Centrach pojawiają się także plany na zakup busa przeznaczonego na dowożenie pacjentów do oddziału. W niektórych miejscach, np. w Międzyrzeczu, to pomoc społeczna włącza się w takie dojazdy.

Gdzie planowane są kolejne miejsca objęte pilotażem?

Obecnie finalizowana jest nowelizacja rozporządzenia pilotażowego, w wyniku której 10 Centrów zwiększy swój obszar działania. Do tej pory Centra te miały w swoim obszarze 70-80 tys. mieszkańców, a sąsiednie powiaty mniej niż kilkadziesiąt tysięcy wynikiem czego pacjenci i tak korzystali z usług tych „większych” placówek, rozsądnym było zatem poszerzenie obszaru działania. Np. CZP w Kołobrzegu o powiat kołobrzeski, czyli takie naturalne poszerzanie, CZP w Łomży o powiat zambrowski. Poza tym pojawi się 7 nowych Centrów, w tym w dwóch województwach, w których dotąd ich nie było, czyli w Wielkopolsce i na Opolszczyźnie. Nowe Centrum powstanie także w województwie świętokrzyskim w Kielcach oraz w warmińskomazurskim w Olsztynie. Będzie również Centrum prowadzone przez szpital psychiatryczny im. Babińskiego w Krakowie, ale nie dla tego miasta, tylko powiatu myślenickiego i trzech gmin z powiatu krakowskiego. W sumie będą 33 Centra. Liczba mieszkańców objętych Centrami będzie wynosić 4,3 mln, czyli dość dużo.

Czy kontakt z CZP można nawiązywać za pośrednictwem współczesnych środków komunikacji: telefon/skype/inne komunikatory?

Z informacji i wizytacji, które odbyliśmy wynika, że większość, jeśli nie wszystkie Centra, pomagają i udzielają informacji za pomocą rozmów telefonicznych i poczty elektronicznej. Na naszej stronie internetowej jest zrobiona również mapa, na której można sprawdzić czy mieszka się na obszarze działania Centrum. Podane są również dane wszystkich Centrów i widzimy, że pacjenci chętnie z tego korzystają. Myślę jednak, że w opiece psychiatrycznej, zwłaszcza jak pojawia się jakiś problem, to ten kontakt osobisty jest najważniejszy. Stąd nacisk, żeby punkt zgłoszeniowo-koordynacyjny był czynny przez 10 godzin dziennie.

Jak wygląda dostęp CZP do dokumentów medycznych pacjenta z innego podmiotu (np. poradni zdrowia psychicznego)?

W takim przypadku obowiązują zasady ogólne. Przypomnę, że CZP ma w swoim zasobie Poradnie Zdrowia Psychicznego (PZP). Zawsze można wystąpić do PZP o dokumentację medyczną w celu zapewnienia pacjentowi ciągłości opieki. Założeniem jest, że Centra zdrowia psychicznego są dla mieszkańców tych obszarów, w których się znajdują. Za wyjątkiem sytuacji nietypowych, gdzie np. ktoś jest przejazdem, ma ostry kryzys itd. Zdaję sobie sprawę, że te 85%, które również chciałoby się leczyć w Centrum nie ma obecnie takiej możliwości, ale potrzebę jego utworzenia należy zgłaszać bezpośrednio swoim prezydentom, starostom czy marszałkom.

Podczas naszej ostatniej rozmowy wskazał Pan, że CZP będzie podmiotem opracowującym całościowy plan leczenia. Jak przebiega to w praktyce?

Aktualna nazwa to: plan terapii zdrowienia. Obecnie opracowujemy standardy opieki medycznej, będą one ustalone na podstawie rozporządzenia ministra – wymogi częściowo twarde, częściowo o charakterze wytycznych. Podstawowe elementy zostały też określone w nowelizacji z 9 października 2019 r., czyli ocena sytuacji nie tylko zdrowia psychicznego, ale również środowiska – określone cele i sposoby ich określania oraz okresowa ewaluacja przynajmniej raz w roku.

Jaka jest rola koordynatora i kto to w ogóle jest (lekarz, pracownik administracji, psycholog)?

Koordynator jest osobą zarządzającą opieką nad konkretnym pacjentem i nie może być kierownikiem Centrum. Jeśli pacjent korzysta z różnych form pomocy i ma ustalony plan terapii wówczas potrzebny jest koordynator, który może panować nad wszystkimi działaniami. Koordynator może być terapeutą, lub też zajmować się wyłącznie koordynacją. Musi pilnować, żeby plan był wykonany oraz wspierać i pomagać osobie, która potrzebuje pomocy. Musi to być pracownik działalności podstawowej – psycholog, terapeuta, pielęgniarka, pracownik socjalny. Lekarz raczej nie, ponieważ lekarze mają dużo swoich obowiązków względem praktyki w centrum.

Wspomniał Pan o dobrej współpracy z jednostkami pomocy społecznej w Międzyrzeczu. Jak ta współpraca przebiega w innych regionach?

Centra Zdrowia Psychicznego otwierają drogę do współpracy. W starej formule nie wiadomo było, kto miał z kim współpracować, ponieważ pomoc społeczna jest zorganizowana terytorialnie, a placówki opieki psychiatrycznej konkurują ze sobą i na jednym terenie może być ich nawet dwadzieścia. Pomoc społeczna nie może wtedy ze wszystkimi współpracować. Teraz jest to naturalne i to widzimy. Na przykład: jakiś czas temu wydarzyła się tragedia w Koszalinie. Tam działa CZP, wiadomo zatem było, kto jest odpowiedzialny za pomoc i bliscy oraz wszystkie osoby potrzebujące tego wsparcia otrzymały ją niezwłocznie.

Jak radzą sobie w pracy asystenci zdrowienia? Ilu ich jest? Jakie zadania realizują w praktyce?

Od 2020 roku pojawi się obowiązek zatrudnienia asystentów zdrowienia, teraz tylko kilka CZP ich zatrudnia. Są to osoby z doświadczeniem leczenia się, które korzystały z pomocy, czyli osoby, które doświadczyły kryzysu zdrowia psychicznego. Takie osoby przechodzą szkolenia i staże, by później mogły być zatrudnione w CZP na podstawie umowy o pracę lub umowy cywilno-prawnej w wymiarze jaki im odpowiada. Asystenci są np. w Warszawie czy w Koszalinie, a teraz będziemy wprowadzać wymóg zatrudnienia ich także w innych centrach. Pełnią oni niezwykle ważną rolę we wspieraniu osób, które obecnie zmagają się z kryzysem, bo to jest najbardziej wiarygodne źródło informacji.

Czego życzyć Kierownikowi Biura ds. pilotażu w 2020 roku?

Chciałbym, żebyśmy jak najszybciej przekroczyli próg 50% mieszkańców Polski objętych pilotażem, bo wtedy wiadomo już, że nie ma odwrotu.

Życzymy zatem realizacji marzeń i celów i dziękujemy za rozmowę.

Dziękuję bardzo.

Rozmawiały: Aleksandra Wenelczyk i Sylwia Kozarzewska z Departamentu ds. Zdrowia Psychicznego

Źródło Jednym głosem – kwartalnik Biura Rzecznika Praw Pacjenta

cały styczniowy numer jest dostępny pod linkiem: https://www.gov.pl/web/rpp/numer-1-styczen-2020-r

Data dodania: 17 marca 2020 rok

Byliśmy w szpitalu psychiatrycznym. SPRAWDŹ jak wygląda placówka od środka[WIDEO]

Coraz większa liczba Polaków cierpi na zaburzenia i choroby psychiczne. Wielu rodaków wstydzi się i obawia przebadać pod tym kątem. Dzięki uprzejmości lekarzy i pracowników Wolskiego Centrum Zdrowia Psychicznego w Warszawie “Super Express” mógł poznać inne oblicze placówek psychiatrycznych” – czytamy we wstępie do tego filmu zrobionego przez ekipę Super Expressu – Sandrę Skibniewską (reporterka) i Marcina Pszczółkowskiego (operator).
W filmie występują Katarzyna Stankiewicz prowadząca wolskie Centrum Zdrowia Psychicznego, Kama Katarasińska-Pierzgalska ordynatorka oddziału psychiatrycznego, w którym centrum ma swoje łóżka kryzysowe na wypadek, gdyby zgłosił się po pomoc pacjent wymagający opieki przez całą dobę, Elżbieta Jełowicka, asystentka zdrowienia, czyli osoba, która przeszła przez kryzys, kurs na asystenta zdrowienia i staż w domu samopomocy aby służyć wsparciem osobom, które w kryzysie trwają i ich bliskim i Aleksandra Rosowicz – psycholog z punktu zgłoszeniowo koordynacyjnego.
Przypominamy, że każde Centrum Zdrowia Psychicznego ma swój punkt zgłoszeniowo koordynacyjne czynny od poniedziałku do piątku w godz. 8-18.

Na stronie Super Expressu czytamy jeszcze: “Jesteśmy dowodem i nadzieją dla chorujących, że choroba psychiczna nie jest czymś, co człowieka wyklucza i wyrzuca na margines życia społecznego, rodzinnego i zawodowego – mówi “SE” asystentka zdrowienia p. Elżbieta Jełowicka, która poprzez historię swojej choroby pomaga osobom dotkniętym kryzysem. Według kierownik Wolskiego Centrum Zdrowia Psychicznego w Warszawie wiele się zmieniło, jeśli chodzi o leczenie chorób psychicznych. – W tej chwili mamy dużo możliwości – mówi nam odnosząc się do oddziałów całodobowych, które kiedyś były wiodące. Dziś w leczeniu psychiatrii wykorzystuje się, w miarę możliwości, opiekę domową oraz inne opcje niegdyś niemożliwe.

Ważne, aby wiedzieć gdzie się zgłosić, jeśli czujemy, że coś się dzieje. Podobnych placówek do Wolskiego Centrum Zdrowia Psychicznego jest wiele na terenie całego kraju. Co ważne, aby się do nich dostać nie musimy czekać i posiadać skierowania”.

Dziękujemy ekipie Super Expressu – Sandrze Skibniewskiej i Marcinowi Pszczółkowskiemu – za zainteresowanie tematem zmian w psychiatrii i realizację tego materiału.

Film dostępny pod linkiem https://www.se.pl/wiadomosci/polityka/bylismy-w-szpitalu-psychiatrycznym-sprawdz-jak-wyglada-placowka-od-srodka-wideo-aa-LeAx-SuQc-xGp7.html?fbclid=IwAR0EKdl9HCCl8asvErOIdkYrVENp0VgYAJ1PUlESZRdpnM-WWCKsuVpt88U

Źródło www.se.pl

Data dodania: 16 marca 2020 rok

Psychiatria środowiskowa, czyli jaka? Rozmowa z prof. Jackiem Wciórką

Środowiskowy model wsparcia zakłada podejmowanie działań medycznych, społecznych i edukacyjnych. Celem jest włączenie osoby doświadczającej kryzysu psychicznego w życie lokalnej społeczności. Doświadczenia pokazują efektywność takiego podejścia.

N​a czym polega psychiatria środowiskowa, jakie przynosi korzyści oraz jakich kompetencji wymaga od specjalistów zdrowia psychicznego? Mówi profesor Jacek Wciórka z Instytutu Psychiatrii i Neurologii. Instytut jest partnerem projektu deinstytucjonalizacji polskiej psychiatrii.

Źródło: Środowiskowe Centra Zdrowia Psychicznego

Data dodania: 16 marca 2020 rok

Asystent zdrowienia dla chorych na depresję - czy będzie nowy zawód

Autorka: Karolina Kowalska

Zawód asystenta zdrowienia powinien zostać określony w ramach kwalifikacji – apelują organizacje pacjentów. Popierają ich psychiatrzy.

Powinien mieć od 18 do 67 lat, przejść kryzys psychiczny, z którego udało mu się wyjść, być gotowy opowiedzieć o swoich doświadczeniach i krytycznie je ocenić. Przejdzie 240-godzinne szkolenie teoretyczne i 420-godzinny staż – tak kandydat na asystenta zdrowienia opisany jest we wniosku o wpisanie do ram kwalifikacji. Chodzi o osoby, które doświadczyły choroby psychicznej, np. depresji, wyszły z uzależnienia czy kryzysu psychicznego.

O usankcjonowanie zawodu wystąpiła do Ministerstwa Zdrowia Fundacja Wspierania Rozwoju Społecznego Leonardo, która w projekcie unijnym przez dwa lata wykształciła 61 asystentów zdrowienia, a 24 z nich pracuje dziś w stołecznych szpitalach: Wolskim i Bielańskim, oraz w Środowiskowym Centrum Zdrowia Psychicznego na Bielanach.

Członkowie fundacji chcieliby, żeby takich miejsc było więcej. Wpisanie do ram kwalifikacji dałoby podstawę do zatrudniania asystentów także w środowiskowych domach samopomocy czy przy kontraktowaniu specjalistycznych usług opiekuńczych.

Zatrudnienie asystentów zdrowienia jest przewidziane w pilotażu Centrum Zdrowia Psychicznego.

Cały tekst:
https://www.rp.pl/Zdrowie/304169988-Asystent-zdrowienia-dla-chorych-na-depresje—czy-bedzie-nowy-zawod.html?fbclid=IwAR3nPw35k4NirJAsFdbR2ohjXMIIiKEUHDC9GFFAKMxVWPqByv49UAUKVrQ

Źródło: www.rp.pl

Data dodania: 15 marca 2020 rok

Balicki: Zamiast izolacji w szpitalu - terapia w miejscu zamieszkania

Jedyną receptą na uzdrowienie dramatycznej sytuacji w polskiej psychiatrii jest szybkie wprowadzanie opieki środowiskowej. W ciągu kilku najbliższych lat obejmie ona około połowę Polaków. Innej możliwości nie widzę – mówi dr Marek Balicki, pełnomocnik ministra zdrowia ds. reformy w psychiatrii, były minister zdrowia.

Józef Kielar: Czy jako pełnomocnik ministra zdrowia nie czuje się pan jak strażak, który próbuje ugasić pożar, a ma tylko jedną gaśnicę?

Marek Balicki: Zajmuję się psychiatrią dorosłych. Dzieci i młodzież, o których tak dużo ostatnio się mówi, mają swojego pełnomocnika. Moim zadaniem jest zmieniać system znajdujący się w głębokim kryzysie. Dzisiejszy stan w tej dziedzinie medycyny jest rezultatem braku odpowiednich działań przez wiele lat. Jak się czuję? Bardziej jako ten, który ma zapobiec ewentualnym pożarom w przyszłości za trzy, czy za pięć lat.

Jakie są przyczyny tak fatalnej sytuacji w psychiatrii?
Nie udała się pierwsza edycja Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego za lata 2011 – 2015. Taka jest ocena Najwyższej Izby Kontroli. Od dwóch lat przełamujemy jednak kryzys poprzez wprowadzanie zasad psychiatrii środowiskowej i pilotaż centrów zdrowia psychicznego.

Proszę przypomnieć na czym one polegają?
Pacjent powinien przede wszystkim korzystać z terapii przebywając w swoim środowisku, a nie w szpitalu, który zazwyczaj ma ubogą ofertę terapeutyczną. A nasz system był właśnie tak skonstruowany. Wydawaliśmy bowiem 70 proc. pieniędzy na leczenie szpitalne, a tylko 1 proc. na opiekę środowiskową. Każdy powie, że coś jest nie tak. Pilotaż rozpoczął się połowie 2018 roku, dzięki zmianom w ustawie o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych z 2017 roku. Uruchomiliśmy już 27 centrów zdrowia psychicznego. Każde z nich ma obowiązek zapewnienia chorym opieki szpitalnej, ambulatoryjnej, środowiskowej i dziennej na swoim terenie, za który odpowiada. Najczęściej jest to powiat, dwa powiaty, albo dzielnica wielkiego miasta np. Warszawy.

Czytaj więcej na Prawo.pl:
https://www.prawo.pl/zdrowie/sytuacja-w-psychiatrii-wymaga-zmian-wywiad-z-dr-markiem-balickim,497970.html?fbclid=IwAR2Qu3D2cs3zp6m_dzEmaqZsTW0n_BWuI9oQd3xxcvaBenDl_bpS9QyZYx8

 

Źródło: www.prawo.pl

Data dodania: 15 marca 2020 rok

Chciałbym zlikwidować szpitale psychiatryczne - mówi Marek Balicki

10 tysięcy łóżek psychiatrycznych w Polsce jest niepotrzebnych – twierdzi Marek Balicki, koordynator Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego, pełnomocnik Ministra Zdrowia do spraw reformy psychiatrii.

Zapraszamy do przeczytania rozmowy, uwaga dostęp płatny: https://www.newsweek.pl/polska/marek-balicki-o-reformie-opieki-psychiatrycznej-i-narodowym-programie-zdrowia/ms05fpe

Źródło: www.newsweek.pl

Data dodania: 15 marca 2020 rok

Tworzenie przyjaznego miejsca pracy zaczyna się od tego, jak wzajemnie się do siebie odnosimy - mówi profesor Andrzej Cechnicki

Czy na rynku pracy istnieje systemowe wsparcie dla osób z zaburzeniami psychicznymi? Takie pytanie zadał Piotr Maślak z TOK.FM  prof. Andrzejowi Cechnickiemu , Uniwersytet Jagielloński, Katedra Psychiatrii, Zakład Psychiatrii Środowiskowej, Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Psychiatrii i Opieki Środowiskowej.
– Wrażliwość na osoby, które doświadczają kryzysu psychicznego jest absolutnym fundamentem wspierania w zdrowieniu – mówił pan profesor. – Wszyscy się uczymy tej wrażliwości i uważności, kiedy ktoś w naszym otoczeniu zachoruje. Jeżeli pracodawca, jest zaniepokojony stanem psychicznym pracownika, albo chciałby dać takiej osobie wsparcie, ma olbrzymie możliwości, żeby to uczynić. Podstawą jest zwracanie troskliwej uwagi na pracowników, na ich samopoczucie, na zgryzotę, która czasem maluje się na twarzy. Jeżeli osoba, która prowadzi jakąś instytucję, wprowadzi w niej klimat wrażliwości, jeżeli będzie dobrym wzorem, wówczas prawdopodobnie osoba, która przeżyła lub przeżywa kryzys szybko dostanie wsparcie, żeby pokonywać swoje dolegliwości. Umożliwienie powrotu do pracy osobie, która miała zwolnienie ze względu na kłopoty ze zdrowiem psychicznym, buduje poczucie bezpieczeństwa, stabilizacji. Tworzenie przyjaznego miejsca pracy zaczyna się od tego, jak wzajemnie się do siebie odnosimy – dodał profesor Andrzej Cechnicki.

Zapraszamy do posłuchania rozmowy: https://audycje.tokfm.pl/podcast/87532,Czy-na-rynku-pracy-istnieje-systemowe-wsparcie-dla-osob-z-zaburzeniami-psychicznymi?fbclid=IwAR22IfDD9aoEujNrcVA0CYX4U8Qi847mnkpfvvf47oDZCatvuKDkHgC7igI

Źródło: TOK.FM

Data dodania: 13 marca 2020 rok

Marek Balicki: Nie marnując środków zreformujemy system

– Przy wzroście nakładów na służbę zdrowia i pewnych reformach można zmniejszyć kolejki. Same środki nie są lekarstwem na zmianę. Jednak przy odpowiednich reformach dojdzie do swoistego dopełnienia, którego oczekujemy – mówi portalowi DoRzeczy.pl lekarz, pełnomocnik ministra zdrowia do spraw reformy psychiatrii Marek Balicki.

Sandra Skibniewska: Rząd chce skrócić kolejki do lekarzy. W związku z tym zamierza wydać ponad 112 mld zł. To niemal trzy razy więcej niż rocznie jest przeznaczane na 500+. Pytanie, czy wspomniana kwota rzeczywiście realnie poprawi sytuację i zniweluje kolejki do specjalistów?

Marek Balicki: Aby sytuacja realnie się poprawiła nakłady na zdrowie muszą rosnąć szybciej niż PKB. I to się dzieje. Jednak musimy pamiętać o odpowiednim wydawaniu środków na ochronę zdrowia. Nie wszystkie świadczenia muszą być udzielane w tych miejscach, w których są udzielane obecnie.

Co ma pan na myśli?

Chodzi o to, że w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej leczy się część pacjentów, która wymaga okresowej kontroli i niekoniecznie musi to robić pacjent. Mam tu na myśli stan stabilny.

Wróćmy do tematu kolejek. Mówi pan o nakładach na służbę zdrowia. To jedyna przyczyna ewentualnego zmniejszenia kolejek?

Nie. Przy wzroście nakładów na służbę zdrowia i pewnych reformach można zmniejszyć kolejki. Same środki nie są lekarstwem na zmianę. Jednak przy odpowiednich reformach dojdzie do swoistego dopełnienia, którego oczekujemy.

Kolejną bolączką, z która musi mierzyć się polski system zdrowia przy okazji tematu kolejek jest jakość usług. Minister Cieszyński powiedział ostatnio, że”zwykle jest tak, iż pacjenci czekają na operację w szpitalu X, podczas gdy kilkanaście czy kilkadziesiąt kilometrów od ich domu kolejki na zabieg nie ma”. Dlaczego tak jest?

Nie we wszystkich dziedzinach medycyny szpitale są przygotowane do tego wykonywania pewnych usług profesjonalnie. Mam tu na myśli chirurgie i poważne zabiegi onkologiczne. Jeżeli wszyscy zaczynają wykonywać trudne operacje przy niedostosowaniu okoliczności, to może dojść do pogorszenia usług. Czasem pociąga to za sobą kolejność pewnych świadczeń, których niekoniecznie trzeba byłoby udzielać w normalnych warunkach. W niektórych dziedzinach powinna następować koncentracja usług.

 

cały wywiad: https://dorzeczy.pl/tylko-na-dorzeczy/125659/marek-balicki-nie-marnujac-srodkow-zreformujemy-system.html

Źródło: dorzeczy.pl

Data dodania 10 marca 2020 rok

Mapy Potrzeb Zdrowotnych. Rozmowa z Markiem Balickim

Wywiad z Markiem Balickim, pełnomocnikiem ministra zdrowia ds. reformy psychiatrii, głównym ekspertem zespołu Departamentu Analiz i Strategii MZ zajmującego się analizą problemu zdrowotnego – schizofrenii.

Rozmawiała Monika Stelmach

Departament Analiz i Strategii Ministerstwa Zdrowia rozpoczął w 2019 roku prace nad analizą pięciu problemów zdrowotnych, które szczególnie obciążają system ochrony zdrowia, ale też znacząco wpływają na życie osób i rodzin nimi dotkniętych. Zaliczono do nich m.in. schizofrenię.
– Zaburzenia psychiczne są grupą chorób, która generuje nie tylko koszty zdrowotne, ale również społeczne. Stanowią one ponad 15 proc. wszystkich wydatków ZUS związanych z niezdolnością do pracy i koniecznością wypłaty rent, czy też krótkoterminowych świadczeń, jak zasiłki chorobowe. Jest to najwięcej spośród wszystkich grup chorób. Chociaż rozpowszechnienie schizofrenii jest relatywnie niskie, to jej skutki społeczne oraz wpływ na życie pacjentów stanowią jedno z największych wyzwań dla systemu opieki zdrowotnej. Na podstawie danych NFZ szacuje się, że ponad 160 tys. osób rocznie korzysta z pomocy psychiatrycznej. Jest to zaburzenie często prowadzące do dezadaptacji życiowej i wykluczające z życia społecznego, rodzinnego i zawodowego. Dotyka nie tylko samego pacjenta. Szacuje się, że nawet do 10 bliskich osób może być dotkniętych konsekwencjami choroby oraz zaangażowanych we wsparcie osoby ze schizofrenią. Obciążenia z tym związane wpływają na organizację ich życia, ograniczanie czasu pracy, a także występowanie zespołu wypalenia i tzw. prezenteizmu, czyli nieefektywnej obecności w pracy. Dlatego decyzja Ministerstwa Zdrowia, żeby w ramach map potrzeb zdrowotnych zająć się schizofrenią, jest jak najbardziej uzasadniona.

Został pan głównym ekspertem zespołu MZ ds. analizy problemu zdrowotnego, jakim jest schizofrenia. Jaki był zakres prac tej grupy roboczej?
– W ostatnich latach zmieniło się podejście do map potrzeb zdrowotnych. Uwagą kierowaną do poprzednich ich edycji było to, że w zbyt dużym stopniu były odzwierciedleniem istniejącego stanu rzeczy, jeśli chodzi o świadczeniodawców, a za mało uwagi poświęcano samym świadczeniom, ich strukturze, kompleksowości i koordynacji. Informacje o zasobach są konieczne, ale to za mało. Dzisiaj staramy się odpowiedzieć na pytanie, co z tego wynika. Interesuje nas, jakie leczenie otrzymuje pacjent, czy jest ono zgodne z wiedzą medyczną i standardami, jaka jest ścieżka pacjenta w systemie. Praca z tym narzędziem nie polega już tylko na analizie systemowej, ale też wyciąganiu wniosków oraz budowaniu rekomendacji na przyszłość. Na tej podstawie będzie można dokonywać zmian, które zwiększą efektywność systemu ochrony zdrowia.

Co wynika z analiz na temat schizofrenii?
– System opieki psychiatrycznej jest dysfunkcyjny, co staramy się zmieniać. Wyniki analiz w odniesieniu do schizofrenii to potwierdziły, a w niektórych aspektach okazały się bardziej niepokojące niż mogliśmy przypuszczać. Jedynie 8 proc. pacjentów otrzymuje opiekę kompleksową, w skład której wchodzi m. in. terapia psychologiczna czy pobyt na oddziale dziennym. To porażająca diagnoza. Na przestrzeni analizowanego czasu, czyli lat 2009 – 2018, sytuacja nieznacznie się poprawiła, ale nie zmienia to całościowego obrazu. Spodziewamy się teraz większych zmian, gdyż od 2019 r. (nieobjętego tą analizą) 10 proc. dorosłych Polaków zostało objętych pilotażem centrów zdrowia psychicznego. Problematyka schizofrenii jest też oknem, przez które możemy spojrzeć na cały system opieki psychiatrycznej, a ten, jak widać, wymaga gruntownych zmian.

cały wywiad: https://www.termedia.pl/mz/Mapy-Potrzeb-Zdrowotnych-Rozmowa-z-Markiem-Balickim,36982.html

Źródło: Menadżer Zdrowia, termedia.pl

Data dodania 10 marca 2020 rok

Wizyta w wolskim Centrum Zdrowia Psychicznego

“Coraz większa liczba Polaków cierpi na zaburzenia i choroby psychiczne. Wielu rodaków wstydzi się i obawia przebadać pod tym kątem. Dzięki uprzejmości lekarzy i pracowników Wolskiego Centrum Zdrowia Psychicznego w Warszawie “Super Express” mógł poznać inne oblicze placówek psychiatrycznych” – czytamy we wstępie do tego filmu zrobionego przez ekipę Super Expressu – Sandrę Skibniewską (reporterka) i Marcina Pszczółkowskiego (operator).

Link do filmu: https://www.se.pl/wiadomosci/polityka/bylismy-w-szpitalu-psychiatrycznym-sprawdz-jak-wyglada-placowka-od-srodka-wideo-aa-LeAx-SuQc-xGp7.html?fbclid=IwAR3BOkqbx77lE3IcLlvbZJAC0YLgV-jmUbVsrZFNZqBs8-iHmLD2r515kIE

W filmie występują Katarzyna Stankiewicz prowadząca wolskie Centrum Zdrowia Psychicznego, Kama Katarasińska-Pierzgalska ordynatorka oddziału psychiatrycznego, w którym centrum ma swoje łóżka kryzysowe na wypadek, gdyby zgłosił się po pomoc pacjent wymagający opieki przez całą dobę, Elżbieta Jełowicka, asystentka zdrowienia, czyli osoba, która przeszła przez kryzys, kurs na asystenta zdrowienia i staż w domu samopomocy aby służyć wsparciem osobom, które w kryzysie trwają i ich bliskim i Aleksandra Rosowicz – psycholog z punktu zgłoszeniowo koordynacyjnego.
Przypominamy, że każde Centrum Zdrowia Psychicznego ma swój punkt zgłoszeniowo koordynacyjne czynny od poniedziałku do piątku w godz. 8-18.

Na stronie Super Expressu czytamy jeszcze: “Jesteśmy dowodem i nadzieją dla chorujących, że choroba psychiczna nie jest czymś, co człowieka wyklucza i wyrzuca na margines życia społecznego, rodzinnego i zawodowego – mówi “SE” asystentka zdrowienia p. Elżbieta Jełowicka, która poprzez historię swojej choroby pomaga osobom dotkniętym kryzysem. Według kierownik Wolskiego Centrum Zdrowia Psychicznego w Warszawie wiele się zmieniło, jeśli chodzi o leczenie chorób psychicznych. – W tej chwili mamy dużo możliwości – mówi nam odnosząc się do oddziałów całodobowych, które kiedyś były wiodące. Dziś w leczeniu psychiatrii wykorzystuje się, w miarę możliwości, opiekę domową oraz inne opcje niegdyś niemożliwe.

Ważne, aby wiedzieć gdzie się zgłosić, jeśli czujemy, że coś się dzieje. Podobnych placówek do Wolskiego Centrum Zdrowia Psychicznego jest wiele na terenie całego kraju. Co ważne, aby się do nich dostać nie musimy czekać i posiadać skierowania”.

Dziękujemy ekipie Super Expressu – Sandrze Skibniewskiej i Marcinowi Pszczółkowskiemu – za zainteresowanie tematem zmian w psychiatrii i realizację tego materiału.

Źródło: se.pl

Data dodania 3 lutego 2020 rok

Wierzę, że tym razem się uda, rozmowa z Markiem Balickim

Stan opieki psychiatrycznej w Polsce jest katastrofalny. Mimo upływu 25 lat nadal nie wdrożono w całości ustawy o ochronie zdrowia psychicznego, a pierwsza edycja Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego zakończyła się fiaskiem. Rozmowa z Markiem Balickim, byłym ministrem zdrowia i kierownikiem Biura ds. pilotażu NPOZP.

Rozmawia: Ewa Szarkowska

Ewa Szarkowska: W lipcu został Pan pełnomocnikiem ministra zdrowia ds. reformy opieki psychiatrycznej dla osób dorosłych. Czy po pół roku nadal wierzy Pan w powodzenie swojej misji?

Marek Balicki: Skoro sytuacja jest kryzysowa, to może być już tylko lepiej i w niektórych miejscach tak się dzieje. W pierwszej edycji Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego na lata 2011‒2015, którego głównym celem było też upowszechnienie modelu opieki środowiskowej, założono domyślnie, że system da zmienić się z dnia na dzień. Okazało się to nierealne i poza uruchomieniem w wielu miejscach nowych zespołów leczenia środowiskowego, praktycznie nic się nie zmieniło. W pracach nad programem na lata 2017‒2022 założono przeprowadzenie pilotażu, czyli etapowe wprowadzanie zmian i jednoczesne ich przestestowanie. Choć nie wszystkie szczegóły nowego modelu opieki były określone, w lipcu 2018 r. program tworzenia Centrów Zdrowia Psychicznego mógł ruszyć i dzisiaj już 10 proc. populacji dorosłych Polaków ma inaczej zorganizowaną opiekę psychiatryczną. Stopniowo następuje rozwój i podnoszenie jakości opieki, w różnych ośrodkach w różnym tempie, ale to idzie. Teraz jesteśmy w przededniu rozszerzenia pilotażu, czyli włączania nowych podmiotów i powiększenia obszaru działania części z tych, które już funkcjonują. A zatem cel, wydawałoby się niemożliwy do osiągnięcia, zaczyna być realizowany. W 2005 roku, kiedy byłem ministrem zdrowia, udało się wprowadzić tylko rzeczników praw pacjentów szpitali psychiatrycznych. Narodowego programu ochrony zdrowia psychicznego już nie, bo nie zgadzał się minister finansów. Jeśli więc walka trwała tyle lat i wreszcie coś się zaczęło dziać, to mimo że wywodzę się z innej opcji politycznej, wydaje mi się, że tym razem się uda.

E.S.: Jakie są najistotniejsze zalety wdrażanego modelu?

M.B.: Po pierwsze zakłada on odpowiedzialność Centrum Zdrowia Psychicznego za zapewnienie kompleksowej psychiatrycznej opieki zdrowotnej dla określonej populacji w formie pomocy doraźnej, ambulatoryjnej, dziennej, szpitalnej i środowiskowej. Każde centrum ma określony obszar terytorialny, na przykład powiat, miasto czy dzielnica, gdzie mieszka od 50 tys. do maksymalnie 200 tys. mieszkańców. Na przykład w Warszawie działają trzy centra zdrowia psychicznego: na Mokotowie, Woli i Targówku i muszą się zająć każdym mieszkańcem swojej dzielnicy, jeśli ma on problem zdrowia psychicznego. Oczywiście, nie ma barier administracyjnych w dostępie do opieki w innych ośrodkach i pacjent może leczyć się w innej placówce, ale jego macierzyste centrum nie może odesłać go z kwitkiem.

E.S.: Sposób finansowania opieki psychiatrycznej też jest inny.

M.B.: Zgadza się. We wdrażanym modelu odchodzimy od zasady fee-for-service na rzecz budżetu globalnego określanego na pół roku i uzależnionego od liczby mieszkańców w danym regionie. Nie obowiązują limity dla poszczególnych form działalności, ale trzeba tak zorganizować opiekę, aby w każdej chwili przyjąć osobę, która zgłosi swój problem. Za zapewnienie opieki nad określoną populacją w regionie odpowiada tylko jeden podmiot – Centrum Zdrowia Psychicznego – i to on podpisuje umowę z NFZ. Optymalna populacja dla centrum to 100‒150 tys. mieszkańców, więc docelowo w skali kraju potrzebujemy około 300 takich centrów. Pozostałe podmioty lecznicze, mające obecnie umowy w zakresie opieki psychiatrycznej, powinny dalej uczestniczyć w systemie, bo nie ma powodu ich wykluczać, ale jako podwykonawcy podmiotu, który prowadzi centrum.

E.S.: Rewolucyjnym rozwiązaniem jest punkt zgłoszeniowo-koordynacyjny, gdzie każdy może przyjść bez wcześniejszego umawiania się i musi być przyjęty, jeśli tylko mieszka na obszarze objętym działaniem centrum.

M.B.: Taki punkt jest czynny od poniedziałku do piątku 10 godzin dziennie, w pozostałym czasie pomoc doraźną zapewnia lekarz oddziału psychiatrycznego, który wchodzi w skład centrum. Osoba szukająca pomocy nie rozmawia z rejestratorką, jak to jest w starym systemie, tylko od razu jest przyjęta przez profesjonalistę z odpowiednim przygotowaniem – psychologa, pielęgniarkę psychiatryczną czy terapeutę środowiskowego – który ocenia problem i określa wstępny plan postępowania. Jeśli okaże się, że stan jest nagły, leczenie rozpoczyna się natychmiast. Jeśli przypadek jest pilny, to wizyta pacjenta u lekarza psychiatry odbywa się w ciągu 3 dni. W żadnej dziedzinie medycyny nie ma tak wyśrubowanej normy. Nawet w onkologii terminy są dłuższe.

E.S.: Jak w praktyce sprawdza się to rozwiązanie?

M.B.: Wydawałoby się, że jest niemożliwe, żeby wszystko działało idealnie, ale do tej pory ani do Rzecznika Praw Pacjenta, ani do biura ds. pilotażu, czy też do Ministerstwa Zdrowia nie wpłynęła skarga, że ktoś w punkcie zgłoszeniowo-koordynacyjnym nie został przyjęty. To znaczy, że to działa i została zdjęta bariera dostępności. Oczywiście wiązało się z to z pewnymi problemami. Np. na warszawskim Mokotowie, gdzie bariera do lekarza psychiatry była większa i czas oczekiwania był długi, w pierwszych tygodniach mokotowskie Centrum Zdrowia Psychicznego przeszło tsunami, ale później sytuacja się ustabilizowała. Z kolei w Szpitalu Wolskim, gdzie takie centrum działało już kilka lat, uruchomienie punktu zgłoszeniowo-konsultacyjnego na początku niewiele zmieniło, ale stopniowo z tygodnia na tydzień liczba zgłaszających się rośnie.

cały wywiad: https://www.sluzbazdrowia.com.pl/artykul.php?numer_wydania=4894&art=9

Źródło: Służba zdrowia

Data dodania 30 stycznia 2020 rok

Zapaść w polskiej psychiatrii. Jaka jest jej kondycja? Czy są szanse na jakąś poprawę?

Mamy zapaść w polskiej psychiatrii (chroniczną, od wielu lat, niezależnie od rządów) i różne pomysły jak temu fiasku zaradzić – czytamy w opisie Halo.Radio do rozmowy  prowadzonej przez Agnieszkę Żądło o tym, jak wygląda wsparcie psychoterapeutyczne i psychiatryczne osób doświadczających kryzysu psychicznego.
W najbliższym czasie red. Agnieszka Żądło planuje kilka audycji na te temat w Halo.Radio.

Zaczynamy od rozmowy z Katarzyną Kisielińską, rzeczniczką Biura do spraw pilotażu Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego, która zajmuje się między innymi nagłaśnianiem informacji o Centrach Zdrowia Psychicznego.  W programie pojawiają się także Karol Neubauer, autor książki “Życie Pozapsychotropowe” o doświadczeniu depresji w chorobie afektywnej dwubiegunowej oraz pacjentka psychiatryczna Marta, która opowiada o tym, jak wygląda jej leczenie depresji lękowej w ciąży.

Rozmowy można posłuchać tutaj: https://www.facebook.com/Halo.Radio2019/videos/173642013729428/UzpfSTQwMzE3ODM4Njg1ODU4OTo3Nzk4NTU2MzI1MjQxOTQ/?modal=admin_todo_tour

Źródło: Halo.Radio

Data dodania 28 stycznia 2020 rok

Ten system leczenia to rewolucja i szansa dla chorych

Polska ochrona zdrowia psychicznego kuleje. Jest jednak światełko w tunelu. To pilotażowy program Centrów Zdrowia Psychicznego. Pozwala szybko uzyskać pomoc w kryzysie. Zamiast izolować pacjentów, wychodzi do nich.

Autorka: Karolina Rogaska

  • W tej chwili mamy w Polsce 27 Centrów Zdrowia Psychicznego. Wkrótce do tej listy dołączy 7 kolejnych miejsc. Centra powstaną między innymi w Bełchatowie, Opolu, Złotowie i Olsztynie.
  • Pracująca w biurze pilotażu Katarzyna Kisielińska wyjaśnia, jak działają centra i kto może uzyskać pomoc
  • Według niej ten program jest rewolucyjny. Może diametralnie zmienić podejście do osób z chorobami i zaburzeniami psychicznymi. Wstępne dane pokazują, że skraca też czas pobytu chorych w szpitalu

Centra działają po poniedziałku do piątku w godzinach 8-18. Najpierw trafia się do punktu zgłoszeniowo-koordynacyjnego. Rzeczniczka Biura do spraw Pilotażu Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego Katarzyna Kisielińska wyjaśnia, na czym dokładnie polega działalność placówek.

– Na podstawie rozmowy z pacjentem jest ustalany plan pomocy. Jeśli ktoś zgłasza się z pilną sprawą typu myśli samobójcze, głęboka depresja, kłopoty z ogromnymi skokami nastroju, ostre zaburzenia snu, wtedy ta pomoc musi ruszyć w ciągu 72 godzin. Dostosowuje się ją do potrzeb konkretnego człowieka. Mogą to być regularne wizyty u psychiatry, grupowa psychoterapia czy pobyt na oddziale dziennym. Gdzie przychodzi się rano na zajęcia psychoterapeutyczne i relaksacyjne, by po nich wrócić po południu do domu – mówi.

I dodaje: – Centrum zdrowia psychicznego proponuje też leczenie domowe, jeśli ktoś ma problem z wychodzeniem z niego. Z racji wieku czy stanu zdrowia. Są też łóżka kryzysowe, w razie, gdyby osoba, która się zgłasza, wymagała całodobowej opieki. To przypadki nagłe – po próbie samobójczej czy z silnym atakiem psychozy.

cały artykuł: https://kobieta.onet.pl/ten-system-leczenia-to-rewolucja-i-szansa-dla-chorych-nie-trzeba-miec-ubezpieczenia/ffyl5d1?utm_source=www.facebook.com_viasg_kobieta&utm_medium=social&utm_campaign=leo_automatic&srcc=ucs&utm_v=2

Źródło: kobieta.onet.pl

Data dodania 27 stycznia 2020 rok

Asystent pomoże

Dziś (19 grudnia 2019) na drugiej stronie Naszego dziennika jest materiał o Centrach Zdrowia Psychicznego.

Czytamy w nim: W przyszłym roku powstanie 7 nowych pilotażowych Centrów Zdrowia Psychicznego.
Od kilku miesięcy w Polsce działa już 27 takich placówek, do których pacjent może przyjść bez wcześniejszej rejestracji, poradzić się, jak rozwiązać problem, uzyskać wsparcie, rozpocząć leczenie.
Centra Zdrowia Psychicznego to ośrodki pomocy dla osób dorosłych, które doświadczają kryzysu. – Niepokojącymi objawami są m.in. kłopoty ze snem, odżywianiem, panowaniem nad lękiem, a także skoki nastroju, problemy z koncentracją lub pamięcią. Inna oznaka to utrzymujące się przez dluzszy czas poczucie smutku i beznadziei – wymienia Katarzyna Kisielińska, rzeczniczka Biura Pilotażu Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego. (…) – Do placówki można zgłosić się w dni powszednie od 8.00 do 18.00. Jeśli przyjmujący tam specjalista uzna, że przypadek jest pilny, pomoc powinna rozpocząć się w czasie nie dłuższym niż 72 godziny – informuje Kisielińska. (…) Ideą jest, by Centra zatrudniały asystentów zdrowienia czyli osoby po kryzysie, które skończył szkolenie przygotowujące do tego zajęcia i mają za sobą staż w szpitalu. Chodzi o to, by mogły wspierać personel specjalistów w opiece nad osobami doświadczającymi kryzysu i ich bliskimi. Poprzez to, że sami mieli problemy ze zdrowiem psychicznym i przeszli drogę leczenia, mogą teraz służyć swoją wiedzą innym potrzebującym.
Więcej w dzisiejszym wydaniu Naszego dziennika. Autorką artykułu jest Urszula Wróbel.

Źródło: Nasz dziennik

Data dodania 19 grudnia 2019

Odczarowanie zaburzeń psychicznych po włosku

Autor: Wiktor Szczepaniak

Osoby z zaburzeniami zdrowia psychicznego są wciąż traktowane przez znaczną część naszego społeczeństwa jak trędowate. Eksperci podkreślają, że to błąd, na którym wszyscy tracimy. Zupełnie inaczej jest we Włoszech, gdzie w 1978 r. rozpoczęto reformę, w ramach której m.in. zlikwidowane zostały szpitale psychiatryczne. Jednym z jej efektów było… ustąpienie pewnych niepokojących objawów wynikających z przymusowej “instytucjonalizacji” chorych.

– Najgorszym ze stereotypów stygmatyzujących osoby chore psychiczne jest ten, według którego są one bardziej od innych ludzi skłonne do przemocy. To szkodliwy mit, z którym trzeba walczyć. De facto, na poparcie tej tezy nie ma wiarygodnych, naukowych dowodów. Dowiedziono jedynie tego, że czynnikami ryzyka przemocy są uzależnienia (od narkotyków czy alkoholu), a także doświadczanie przemocy we wcześniejszym okresie życia – podkreślał prof. Franco Scarpa, włoski psychiatra, neurolog i kryminolog, podczas zorganizowanej przez Serwis Zdrowie konferencji poświęconej reformowaniu systemu opieki psychiatrycznej, w kontekście przeciwdziałania stygmatyzacji osób z zaburzeniami psychicznymi.

Ekspert przekonywał, że we Włoszech, w ciągu ostatnich 40 lat, dzięki społecznym kampaniom uświadamiającym oraz rewolucyjnej reformie systemu opieki psychiatrycznej udało się znacząco ograniczyć problem stygmatyzacji osób chorych psychicznie. Przejawia się to m.in. w tym, że włoskie media w bardziej wyważony i odpowiedzialny sposób niż wcześniej relacjonują zdarzenia z udziałem osób chorych psychicznie, jak również tym, że coraz mniej zwykłych Włochów obawia się nawiązywania kontaktów z osobami chorymi psychicznie, zwłaszcza jeśli wiedzą, że osoby te leczą się u odpowiednich specjalistów.

Profesor Scarpa zwrócił też uwagę na fakt, że w efekcie dokonanej w jego kraju “deinstytucjonalizacji”, czyli stopniowej likwidacji szpitali psychiatrycznych oraz rozwoju sieci regionalnych ośrodków wsparcia, opartych na współpracy z pacjentem, jego rodziną i lokalną społecznością, zmniejszyło się występowanie niektórych objawów chorobowych – zwłaszcza tych, które mogły być ubocznym efektem przymusowego zamykania ludzi w szpitalach i pozbawienia ich autonomii. Ekspert przyznał, że przed reformą stosunkowo łatwo było we Włoszech trafić na dłuższy czas do szpitala psychiatrycznego. Zdarzało się, że w tego rodzaju placówkach zamykano nie tylko ludzi, którzy mieli zaburzenia psychiczne, lecz także tych, którzy różnymi niestandardowymi zachowaniami wywoływali publiczne zgorszenie.

cały artykuł: https://zdrowie.pap.pl/psyche/odczarowanie-zaburzen-psychicznych-po-wlosku?fbclid=IwAR1Y3tZfIqn0ZV9ERdvYgJAiBbcR__FpHIGyCfbutYdjtRO1fN6-mQ2UJHA

Źródło: zdrowie.pap.pl, fot. PAP/P. Werewka

Data dodania 18 grudnia 2019

O atakach paniki w Pytaniu na śniadanie

O atakach paniki w Pytaniu na śniadanie mówiły Dorota Minta, psycholog i psychoterapeutka i Katarzyna Kisielińska, rzeczniczka Biura do spraw Pilotażu Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego, rzeczniczka Kongresu Zdrowia Psychicznego, wolontariuszka Fundacji eF kropka, osoba z doświadczeniem kryzysu psychicznego. Przypominamy, że pomoc psychologiczna, psychoterapeutyczna i psychiatryczna jest dostępna bezpłatnie dla osób doświadczających kryzysu psychicznego, które nie są ubezpieczone, mają one prawo także do refundowanych leków. Listę Centrów Zdrowia Psychicznego i informację o tym, jak działają, znajdą Państwo na stronie czp.org.pl

Osobom zainteresowanym tematem ataków paniki polecamy książkę Shirley Tricket “Spokojnie to tylko panika”. Dowiedzą się Państwo z niej jak może wyglądać atak paniki, co mu sprzyja, w jakich okolicznościach zdarza się najczęściej, jak sobie z nim radzić. Autorka pisze o diecie i technikach oddechowych, które pomagają ludziom borykającym się z tym problemem. Zachęca też do szukania profesjonalnej pomocy. Jeśli doświadczasz ataków paniki, zgłoś się na konsultację do psychiatry, Do lekarza psychiatry nie potrzebne jest skierowanie. To on może dać skierowanie na psychoterapię.

Zapraszamy do posłuchania: https://pytanienasniadanie.tvp.pl/45664668/o-atakach-paniki?fbclid=IwAR2nYakKS16zsGGBgEDoZDgHOSqYkj7EUiAqDfNm17Q-eCap1zm0VtuoVuc

Źródło: https://pytanienasniadanie.tvp.pl/

Data dodania 10 grudnia 2019

Przybędzie osiem centrów zdrowia psychicznego

Choć kryzys trwa, szczególnie w psychiatrii dziecięcej, powołany pięć miesięcy temu pełnomocnik ministra zdrowia, Marek Balicki, zapewniał o pozytywnych przemianach. – Od roku zmieniamy rzeczywistość. Zaczęliśmy od pilotażu nowej formy opieki, której nazwa brzmi „centrum zdrowia psychicznego”. Zmiana polega na odchodzeniu od modelu opierającego się głównie na hospitalizacji osób z zaburzeniami psychicznymi na rzecz pomocy i wsparcia w miejscu zamieszkania – wyjaśnił.
Marek Balicki przypomniał, że półtora roku temu rozpoczął się w Polsce pilotaż, do którego przystąpiło 27 centrów zdrowia psychicznego. – Łącznie obejmują one 3 mln dorosłych mieszkańców, czyli 10 proc. populacji. Od stycznia będzie więcej centrów i 4,5 mln osób objętych taką opieką – dodał.

Źródło: www.podyplomie.pl

Data dodania 4 grudnia 2019

Opinie polskich psychiatrów o psychiatrii i własnej roli zawodowej

Przebadano polskich psychiatrów, analizie poddano 232 ankiety. – 47 proc. ocenia, że przeciętny obywatel uważa leczenie psychiatryczne za bardzo mało skuteczne bądź nieskuteczne, 56 proc. uznaje, że prestiż psychiatrii w opinii lekarzy innych specjalności jest niski lub bardzo niski, a 86,6 proc. stwierdza, że nakłady na finansowanie psychiatrii są zaniżone w porównaniu z innymi dziedzinami medycyny – analizują Artur Kochański i Andrzej Cechnicki.

Artykuł Artura Kochańskiego z Ex CORDIS Ośrodka Psychiatrii Środowiskowej i Psychoterapii w Lublinie i Andrzeja Cechnickiego z Zakładu Psychiatrii Środowiskowej Katedry Psychiatrii Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie:
– Zdrowie psychiczne jest integralną częścią zdrowia i życia człowieka, trudno jednak nie dostrzec osobliwości psychiatrii wśród innych dyscyplin medycznych. Z jednej strony opiera się ona na osiągnięciach nauk przyrodniczych, z drugiej odwołuje się do norm społeczno-kulturowych. Stwarza to wyjątkową potrzebę integracji neurofizjologicznych mechanizmów rządzących życiem psychicznym oraz subiektywnego postrzegania pacjenta – doświadczania siebie, świata, a w nim innych ludzi. Wśród istotnych aspektów postrzegania psychiatrii wskazać należy, że rozumienie chorobowego zachowania odnosimy tu zawsze do osoby, a nie organizmu. Psychiatria nie ogranicza się ani do leczenia pojedynczego organu, ani też jednej techniki terapeutycznej. Medycyna w większym stopniu koncentruje się na człowieku jako istocie biologicznej, psychiatria zaś nieuchronnie nawiązuje do społecznych, kulturowych, a nawet duchowych wymiarów ludzkiego świata.

Przedmiotem oddziaływania psychiatrii nie jest zasadniczo ani mózg, ani ciało jako organizm. Jest nim człowiek integralny i wyjątkowy w swej indywidualnej egzystencji, która ujawnia się w pełnym wymiarze w komunikacji z innym.

Cały artykuł: https://www.termedia.pl/mz/Opinie-polskich-psychiatrow-o-psychiatrii-i-wlasnej-roli-zawodowej,35875.html
Źródło: www.termedia.pl
Data dodania 3 grudnia 2019

Marek Balicki: 4,6 mln Polaków znajdzie się pod opieką centrów zdrowia psychicznego [WYWIAD]

– Wystarczy odejść od płacenia za usługę, żeby zlikwidować kolejki. To wniosek dla całego systemu, nie tylko dla psychiatrii – mówi w rozmowie z DGP Marek Balicki, pełnomocnik ministra zdrowia do spraw reformy w psychiatrii.

Autor: Agata Szczepańska

Kiedy zostanie rozszerzony pilotaż centrów zdrowia psychicznego?

Jesteśmy w trakcie tego procesu. Postanowiliśmy, że najpierw zmienimy regulacyjną część rozporządzenia w sprawie pilotażu dotyczącą kwestii organizacyjnych i finansowych. I ta nowelizacja została właśnie ogłoszona w Dzienniku Ustaw. W kolejnych etapach rozszerzymy pilotaż o nowe ośrodki. Zakończył się proces kwalifikacji i myślę, że jeszcze w tym miesiącu przedstawimy projekt nowelizacji rozporządzenia obejmujący wykaz centrów zdrowia psychicznego (CZP). Niewykluczone, że zostanie to przeprowadzone w dwóch etapach, ponieważ mamy pięć proponowanych centrów w dużych miastach (są to m.in. Poznań, Bydgoszcz, Lublin), w których nie ma podziału na duże dzielnice, więc jest potrzebne jeszcze funkcjonalne określenie obszarów, na których będą one działać. Planowanych jest także osiem centrów w mniejszych ośrodkach i one wejdą do pilotażu w pierwszej kolejności.

Gdzie się one znajdą?

Dwa będą w tych województwach, w których do tej pory ich nie było, czyli wielkopolskim i opolskim. Kolejne powstaną tam, gdzie dotąd działało jedno centrum, a więc w pomorskim, dolnośląskim, warmińsko-mazurskim, świętokrzyskim. Powstanie też centrum w Bełchatowie, który był bardzo wysoko punktowany w pierwszym naborze, oraz w powiecie myślenickim. To ostatnie będzie nietypowe – oddział szpitalny leży poza rejonem działania centrum, w sąsiednim powiecie. Będzie to krakowski szpital w Kobierzynie. Ponieważ pilotaż ma służyć ocenie różnych wariantów, chcemy przetestować również takie rozwiązanie.

https://serwisy.gazetaprawna.pl/…/1436515,balicki-centra-zd…

Więcej w dzisiejszym (24 października) wydaniu gazety Dziennik Gazeta Prawna

Źródło: serwisy.gazetaprawna.pl

data dodania 24 października 2019

Reforma psychiatrii spóźniona o 25 lat. Rozmowa z Markiem Balickim

Rozmawiał: Krystian Lurka

Rozmowa z Markiem Balickim, pełnomocnikiem ministra zdrowia ds. reformy w psychiatrii, kierownikiem Biura ds. Pilotażu Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego

Dlaczego z polską psychiatrią jest źle?

Główne przyczyny to niskie nakłady i brak nowoczesnej organizacji opieki psychiatrycznej. Zmiany miały zacząć się już 25 lat temu i ten czas w większości straciliśmy. O czym mówię? W 1994 r. została uchwalona ustawa o ochronie zdrowia psychicznego zakładająca m.in. upowszechnienie modelu środowiskowego. Jednak dopiero w 2008 r. uchwalono jej nowelizację, na podstawie której powstał Narodowy Program Ochrony Zdrowia Psychicznego. Jego pierwsza edycja została przyjęta przez rząd w grudniu 2010 r. i obowiązywała do 2015 r. Niestety, w tym okresie zrobiono niewiele. Naczelna Izba Kontroli, której prezesem był wówczas Krzysztof Kwiatkowski i którego trudno w tej sprawie posądzać o stronniczość, gdyż wywodził się z tej samej opcji politycznej [Platformy Obywatelskiej – przyp. red.], sporządziła raport mówiący o „fiasku” realizacji Programu. Opisane w programie założenia dotyczące reformy psychiatrii dorosłych nie zostały wdrożone. Zabrakło rozwiązań umożliwiających wprowadzenie ich w życie. Takich chociażby, jak pilotaż centrów zdrowia psychicznego rozpoczęty w ramach obecnej edycji programu na lata 2017–2022. Od ubiegłego roku w 14 województwach działa dzięki niemu już 27 takich centrów. Funkcjonują one zarówno w dużych miastach, jak i powiatach, gdzie dominuje ludność wiejska, na przykład w powiecie hajnowskim czy radzyńskim. W Toruniu i Koszalinie tym systemem objęte są całe miasta. W Warszawie, Łodzi czy Krakowie są to wybrane dzielnice. Mamy placówki w powiecie sandomierskim i gorlickim. Jednym z celów zmian jest wyrównanie dostępności opieki psychiatrycznej na obszarach miejskich i wiejskich. Nowym sposobem organizacji i finansowania opieki psychiatrycznej objęto w pierwszym roku programu 10 proc. dorosłych Polaków.

Jak to wygląda w praktyce?

Zaczyna się od rozmowy w punkcie zgłoszeniowo-koordynacyjnym, w którym dyżuruje personel medyczny: psychologowie, pielęgniarki psychiatryczne, terapeuci środowiskowi. W zależności od sytuacji udzielają oni informacji lub dokonują wstępnej oceny stanu zdrowia psychicznego i ustalają wstępny plan działania. Jeśli jest to przypadek pilny, wizyta u psychiatry i rozpoczęcie leczenia zaczyna się nie później niż w ciągu trzech dni od zgłoszenia. Taki wymóg jest określony w rozporządzeniu Ministra Zdrowia w sprawie pilotażu. Z danych przekazanych przez centra wynika, że termin jest przestrzegany. Do punktu można się zgłosić każdego dnia roboczego między godziną
8 a 18, bez wcześniejszego umawiania się. Może przyjść także osoba bliska, członek rodziny, aby zasięgnąć informacji o możliwościach uzyskania pomocy. To rewolucja w pierwszym kontakcie z systemem. Dodam, że pacjenci objęci pomocą długoterminową mają swoich koordynatorów opieki. Kiedy rozpoczął się pilotaż, niektórzy przepowiadali, że w przypadku jednego wspólnego budżetu na poradnię, oddział dzienny, oddział szpitalny i zespół środowiskowy zabraknie motywacji do przyjmowania pacjentów i spadnie liczba usług. To się nie potwierdziło. Wręcz odwrotnie – porad ambulatoryjnych jest więcej.

Cała rozmowa dostępna jest pod linkiem: https://www.termedia.pl/Reforma-psychiatrii-spozniona-o-25-…

Źródło: Menedżer zdrowia, 5-6/ 2019, wrzesień-październik

data dodania 23 października 2019

Psychiatra: Nagła poprawa u osoby leczonej z depresji może być ważnym sygnałem ostrzegawczym

Wtedy wzrastać może ryzyko próby samobójczej. Nie zawsze zamach na życie świadczy o depresji. Rozmowa z psychiatrą, prof. Piotrem Gałeckim.

Panie profesorze, zdarza się, że osoba w depresji podejmuje próbę samobójczą, czasami skuteczną. Otoczenie jest wstrząśnięte, ale też zaskoczone. Bliscy relacjonują: „Przecież on się już uśmiechał, miał plany, właśnie zwalczył groźną chorobę, miał pojechać na wakacje”. Nie widać było, że coś się z nim dzieje złego. Rzeczywiście niczego nie było widać?

Jest w leczeniu depresji jeden krytyczny moment, kiedy ryzyko samobójczej śmierci jest bardzo wysokie. Paradoksalnie wcale nie jest to moment, kiedy człowiek znajduje się w ciężkiej depresji. Dlaczego? Bo wtedy takiej osobie jest żywo obojętne, czy żyje, czy nie, nie ma energii do tego, by zrobić cokolwiek. Poza tym trzeba zdawać sobie sprawę z tego, że bardzo często osobie w depresji towarzyszy silny lęk. I dochodzimy do sytuacji, że ten pacjent zgłasza się wreszcie po pomoc, otrzymuje leki przeciwdepresyjne. Zaczynają działać między drugim a trzecim tygodniem przyjmowania, ale pełną remisję – cofnięcie się objawów – uzyskuje się między drugim a trzecim miesiącem stosowania.

W tej terapii jest pewien haczyk: leki przeciwdepresyjne najpierw zmniejszają lęk. Co to powoduje? Mamy do czynienia z pacjentem, który ma myśli samobójcze, niską samoocenę, poczucie winy, izoluje się, myśli, że wszystko złe, co się dzieje, stało się przez niego, a on jest ciężarem dla całego swojego otoczenia. Jednak jeśli doświadcza lęku, obawia się podjęcia próby samobójczej.

Po dwóch, trzech tygodniach stosowania leku przeciwdepresyjnego pacjent przestaje się bać, ale wciąż ma niską samoocenę, wielkie poczucie winy i jest święcie przekonany, że jest dla wszystkich ciężarem. To właśnie wtedy najczęściej dochodzi do prób samobójczych i dlatego ten pierwszy okres leczenia, jeśli pacjent ma myśli i tendencje samobójcze, jest kluczowy.

Bolesnym paradoksem jest to, że osoba pogrążona w głębokiej depresji jest przekonana, że popełniając samobójstwo, działa we własnym pojęciu racjonalnie i dla dobra innych, że odebranie sobie życia jest jedyną słuszną decyzją. Przyjmując jej perspektywę, wynikającą z choroby, zakończenie jej życia rozwiązuje wszystkie problemy: ten pacjent nie ma nadziei na poprawę sytuacji, a jednocześnie ma głębokie przekonanie, że jest ciężarem dla innych, więc umierając, rozwiązuje kłopoty zarówno swoje, jak i innych.

Tragizm polega na tym, że kiedy podejmie tę – w jego mniemaniu idealną – decyzję, jego stan się poprawia. Pozbył się przecież nieznośnego ciężaru i znalazł rozwiązanie! Wielu pacjentów załatwia na tym etapie swoje sprawy: administracyjne, w banku i tym podobne.

Pamiętam taką pacjentkę cierpiącą na depresję. Jej mąż prowadził firmę, a ona – dom. Po pierwszej próbie samobójczej, która była nieudana, podjęła leczenie. I po mniej więcej pół roku podjęła kolejną próbę – tym razem, niestety, skuteczną. Mąż nie mógł tego zrozumieć, bo u tej pacjentki nastąpiła radykalna poprawa. Po jej śmierci zaś odkrył, że wszystko przygotowała: zostawiła podpisane teczki z rachunkami, z instrukcjami, co zrobić, jaki następny rachunek opłacić. Ta osoba miała wszystko zaplanowane i przygotowane, „zabezpieczyła” bliskich przed swoim odejściem. Niestety, często w takiej sytuacji, kiedy osoba cierpiąca na depresję podejmie już decyzję o śmierci, tylko przypadek jest w stanie sprawić, że będziemy mogli temu zapobiec.

Czyli, dla otoczenia osoby cierpiącej z powodu depresji i mającej myśli samobójcze, to wskazówka brzmi…

…trzeba bardzo uważać, dużo rozmawiać i obserwować bliską osobę. Jeśli ktoś przez stosunkowo długi czas cierpi z powodu depresji i nagle następuje poprawa, to paradoksalnie trzeba wzmóc czujność. W szpitalu stosujemy taką zasadę: mamy pacjenta z ciężkim epizodem depresyjnym i nagle w ciągu tygodnia poprawia się i chce wyjść ze szpitala, robimy wszystko, żeby go zatrzymać na kolejne dwa tygodnie.

zapraszamy do przeczytania całej rozmowy: https://zdrowie.wprost.pl/psychologia/terapie/10247551/psychiatra-nagla-poprawa-u-osoby-leczonej-z-depresji-moze-byc-waznym-sygnalem-ostrzegawczym.html?fbclid=IwAR1PY-SPVlpzcGjZ-cEAd3bEt4ZGnUAbxB9wtFCT5__7cLZLd4MR5IQvhdM

Źródło: zdrowie.wprost.pl, Serwis Zdrowie PAP, Rozmawiała Justyna Wojteczek (www.zdrowie.pap.pl)

5 września 2019

Profesor de Barbaro: Na ziemię sprowadzają mnie pacjenci, którzy cierpią. A ja nie umiem im pomóc

To nie tak, że jeśli ktoś miał szczęśliwe dzieciństwo, będzie mu świetnie w życiu. I odwrotnie: są ludzie, którzy wychowali się w poranionych rodzinach, a dobrze sobie radzą. Każdy ma swoją opowieść, ważne jest, czy go umacnia, czy osłabia – mówi Bogdan de Barbaro, psychiatra, który wystąpił w filmie Pawła Łozińskiego „Nawet nie wiesz, jak bardzo cię kocham”.

Rozmawia Katarzyna Kachel

– Była pani zdziwiona napisami końcowymi filmu?

– Skąd Pan Profesor wie?

– Wiele osób poczuło się wyprowadzonych w pole. A przecież nie mógłbym sfilmować i pokazać w kinie prawdziwej terapii między biologiczną matką a córką. Te dwie kobiety, które zagrały w dokumencie „Nawet nie wiesz, jak bardzo cię kocham”, były całkowicie obce sobie i mnie.

– Nie poczułam się oszukana, ale zdumiona tym, że można doprowadzić do tak głębokiej interakcji między ludźmi, którzy nie mają wspólnej historii, wspólnych ran i blizn. Żadnej relacji. Jesteśmy tylko schematami?

– Schematami nie jesteśmy, ale mamy w sobie własne pełne emocji opowieści. I te opowieści wchodzą ze sobą w rozmowę. Wcale nie trzeba do tego psychoterapii, by je wywołać, czy dobrze odczytać. Wystarczy potrącić odpowiednią strunę.

– Każda córka i każda matka weszłyby w podobną interakcję?

– Nie wiem, czy każda, ale przecież relacja między rodzicem a dzieckiem ma w sobie coś uniwersalnego. W filmie rozmowy matki z córką dotyczą ważnej sprawy: dziewczyna ma stać się kobietą. I jest to sytuacja, która doprowadza do konfliktu z rodzicem, który musi sobie poradzić z opuszczanym gniazdem i czekającą go samotnością. A to wyzwanie w mniejszym czy większym stopniu dotyczy każdego. Dzięki temu dwie moje bohaterki mogły tak dobrze skomponować siebie z fabułą.

– Jeśli człowiek nie upora się z własną przeszłością, traumami, nie ma szans być szczęśliwym?

– Przeszłość jest w nas obecna, nie ma sensu kwestionować związku między tym, co „wczoraj” a tym, co „dziś”. Ale w Pani pytaniu interesuje mnie, co znaczą słowa „uporać się”? Co znaczą dla konkretnej osoby. Czy kryje się za nimi chęć zaakceptowania siebie, szczera próba pokonania zranień z przeszłości? I wcale nie jest tak, że jeśli ktoś miał szczęśliwe dzieciństwo i rodziców, którzy mu na wszystko pozwalali, będzie mu świetnie w życiu. I odwrotnie: są ludzie, którzy mieli tak zwane trudne dzieciństwo, a bardzo dobrze sobie radzą w dorosłości. W terapii mówimy, że każdy ma swoją opowieść. Ważne jest to, czy ta historia nas osłabia, czy umacnia. I kiedy nas osłabia albo kreuje konflikty, to mamy problem. I z takimi opowieściami zgłaszają się ludzie do terapii.

– Agresja, złość, bezradność wobec życia może być konsekwencją dramatu z przeszłości. W filmie zadaje Profesor matce pytanie: Jakie ma pani relacje z rodzicami. I kiedy słyszy „ale przecież moi rodzice nie żyją”, powtarza Pan to pytanie jeszcze raz. Dlaczego?

– Rodzice w nas żyją cały czas, niezależnie od ich naturalnej śmierci. W niektórych modelach psychoterapeutycznych zwracamy uwagę na tę obecność rodziców, a także innych ważnych osób. Metaforycznie mówimy, że w nas są głosy innych osób. To może być głos ojca, matki, siostry, brata, czy innych znaczących osób. W terapii staramy się dotrzeć do tych głosów i zbadać, w jaki sposób one nam towarzyszą. Czy doradzają, czy karzą? Dobrze jest je znać i rozumieć. Jeżeli przyjmuję bowiem, że jestem dyrektorem przedsiębiorstwa, które się nazywa Bogdan de Barbaro, powinienem poznać poglądy mojego wicedyrektora. Jeżeli będę wiedział, jak tych głosów słuchać, jest szansa, że będą pozytywnie wpływać na moje wybory i decyzje. Byłem kiedyś terapeutą pacjenta, około pięćdziesięcioletniego, któremu ojciec na łożu śmierci po raz pierwszy w życiu powiedział „kocham cię”. A przecież ten mój pacjent przez całe lata swojego życia borykał się, być może nieświadomie, z pytaniem, czy jest kochany. Więc te głosy w nas drzemią, są czasami uśpione, zablokowane. Głos ojca tego pacjenta, głos osłabiający brzmiał w tym pacjencie „Nie wiem, czy cię kocham”. Mężczyźnie zwykle trudniej mówi się o uczuciach. W tym przypadku ojciec zwierzył się, bo umieranie to sytuacja graniczna, kiedy słabną te wzorce kulturowe utrudniające mówienie np. o miłości.

zapraszamy do przeczytania całej rozmowy: https://dziennikpolski24.pl/profesor-de-barbaro-na-ziemie-sprowadzaja-mnie-pacjenci-ktorzy-cierpia-a-ja-nie-umiem-im-pomoc/ar/10766170?fbclid=IwAR2nAVKWpXpEoKzjrc3msUXi8txtrqIPsksUBhseUa_jdf3TPhO14O19aFU

Źródło: dziennikpolski24.pl, autor: Katarzyna Kachel

3 września 2019

Marek Balicki: Dostęp do leków dla chorych na schizofrenię systematycznie się poprawia

Schizofrenia to choroba, która dotyka coraz więcej młodych osób. Chorzy leczeni są lekami starej generacji. O to, jakie są szansę na to, że będą refundowane nowe leki, zapytaliśmy pełnomocnika ministra zdrowia ds. reformy psychiatrii Marka Balickiego.

– Problem z dostępnością do niektórych leków dla chorych na schizofrenię w Polsce wiąże się rzeczywiście z pewnym opóźnieniem wprowadzania ich na listę leków refundowanych. Listy te są aktualizowane i ten dostęp systematycznie się poprawia. Ostatnio weszły kolejne leki na listę refundacyjną. Myślę, że w najbliższym czasie wejdą kolejne. W tej chwili jesteśmy na etapie doganiania innych krajów europejskich pod względem leczenia schizofrenii i innych chorób psychicznych – powiedział Marek Balicki.

https://www.medexpress.pl/dostep-do-lekow-dla-chorych-na-schizofrenie-systematycznie-sie-poprawia/74740

Data dodania: 2 września 2019 rok

 

Źródło: medexpress.pl, autor: Martyna Chmielewska

2 września 2019

Pilotaż usprawnił opiekę psychiatryczną

– To czym zdecydowanie możemy się pochwalić i z czego możemy być dumni, to znaczący wzrost udzielanych świadczeń w obszarze Uniwersyteckiego Centrum Zdrowia Psychicznego  – mówiła się dr Agata Dimter, Kierownik UCZP. – Jest to wzrost blisko 55 proc. w ciągu niespełna 9 miesięcy. Jednocześnie udało nam się zmniejszyć ilość pacjentów hospitalizowanych w oddziałach stacjonarnych na rzecz pacjentów, którzy objęci są opieką ambulatoryjną, oddziałów dziennych i opieki środowiskowej.

– Na tym przykładzie możemy stwierdzić, że ten kierunek zmian powinien być realizowany w całej Polsce – potwierdził dr hab. n. med. Maciej Pilecki, kierownik O/K Psychiatrii Dorosłych, Dzieci i Młodzieży.

W środę 7 sierpnia, w Szpitalu Uniwersyteckim odbyło się spotkanie prasowe poświęcone podsumowaniu dotychczasowej działalności Uniwersyteckiego Centrum Zdrowia Psychicznego (UCZP).  Dyrektor Szpitala oraz przedstawiciele O/K Psychiatrii Dorosłych, Dzieci i Młodzieży, a także UCZP przypomnieli o misji centrum, założeniach pilotażu  oraz przedstawili osiągnięte już sukcesy.

O/K Psychiatrii Dorosłych, Dzieci i Młodzieży Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie przystąpił do realizacji pilotażowego programu i rozpoczął realizację świadczeń w ramach UCZP dn. 1 października 2018 roku. Swoim zasięgiem działania obejmuje obszar dawnej dzielnicy Śródmieście, (tj. Dzielnicy I Stare Miasto, Dzielnicy II Grzegórzki, Dzielnicy III Prądnik Czerwony). Działalność tę wspiera również Klinika Psychiatrii CM UJ. – W społeczeństwie wciąż pokutują mity dotyczące psychiatrii i lęk przed nią. By pacjenci chętniej się zgłaszali się do centrów nie wystarczy łatwa dostępność do nich. Możliwość zgłoszenia do centrum informacyjnego bez kolejki czy skierowania bardzo pomaga, jednak mimo to musimy pracować nad przezwyciężaniem barier społecznych. Pacjent psychiatryczny jest nadal dość mocno stygmatyzowany przez społeczeństwo. Trzeba pokazać, że rozmowa z psychiatrią nie boli. Mamy nadzieję, ze taka akcja będzie kroplą zmieniającą ocean uprzedzeń do psychiatrii – mówiła prof. dr hab. n. med. Dominika Dudek.

 

Więcej: https://su.krakow.pl/pilotaz-usprawnil-opieke-psychiatryczna?fbclid=IwAR3wjx0YIKRTA6-ie_VM0YxVeIQTRgi2R24EAMGeNGbHoFGYD0x-TnI9ymE

Źródło: su.krakow.pl

9 sierpnia 2019

W Krakowie powstanie Centrum Zdrowia Psychicznego dla Dzieci i Młodzieży

Jest szansa, że jeszcze jesienią w Krakowie powstanie Uniwersyteckie Centrum Zdrowia Psychicznego dla Dzieci i Młodzieży. Od kilku miesięcy w ramach pilotażu funkcjonuje podobne dla dorosłych. To ważne, bo co czwarty Polak miał lub ma zaburzenia psychiczne.

Więcej: https://krakow.tvp.pl/43844337/w-krakowie-powstanie-centrum-zdrowia-psychicznego-dla-dzieci-i-mlodziezy?fbclid=IwAR18UrqMegnQNO1sFSZCnRM-VJDiZMgBHvwK1vi1s5oCHLAlPWNMur-O8KA

Źródło: krakow.tvp.pl

9 sierpnia 2019

Kraków: więcej świadczeń opieki psychiatrycznej w Szpitalu Uniwersyteckim

O prawie 55 proc. wzrosła liczba zrealizowanych świadczeń pomocy psychiatrycznej w krakowskim Szpitalu Uniwersyteckim. To wynik wdrażanego od października ub.r. rządowego programu obejmującego m.in. tworzenie centrów zdrowia psychicznego.

W Krakowie wzrost liczby zrealizowanych świadczeń pomocy psychiatrycznej nastąpił w wyniku uruchomienia Uniwersyteckiego Centrum Zdrowia Psychicznego (UCZP), jedynego takiego centrum w mieście, które wpisuje się w pilotażowy program rządowy tworzenia centrów zdrowia psychicznego (CKŻ) w całej Polsce.

Kierownik UCZP dr Agata Dimter poinformowała w środę (7 sierpnia), że w wyniku programu szpital zanotował wzrost liczby zrealizowanych świadczeń pomocy psychiatrycznej o prawie 55 proc. Zmniejszyła się też liczba hospitalizacji w oddziałach stacjonarnych na rzecz wzrostu liczby świadczeń w oddziałach dziennych (chory przebywa na oddziale tylko w dzień) i ambulatoriach (zarówno w tych szpitalnych, jak i w sześciu podwykonawczych placówkach).

Przez szpital, od uruchomienia Uniwersyteckiego Centrum Zdrowia Psychicznego, czyli od 1 października 2018 r., do końca czerwca 2019 r. liczba zrealizowanych świadczeń pomocy psychiatrycznej w Szpitalu Uniwersyteckim wynosiła prawie 70 tys., w tym na oddziałach stacjonarnych ponad 14 tys., na oddziałach dziennych prawie 10 tys., a w ambulatoriach ponad 45 tys. W tym samym okresie przed uruchomieniem UCZP liczba zrealizowanych świadczeń wynosiła prawie 45 tys., w tym na oddziałach stacjonarnych ponad 14,5 tys., na oddziałach dziennych prawie 9 tys., a w ambulatoriach prawie 21 tys.

Więcej: http://www.rynekzdrowia.pl/Uslugi-medyczne/Krakow-wiecej-swiadczen-opieki-psychiatrycznej-w-Szpitalu-Uniwersyteckim,197133,8.html?fbclid=IwAR0HDhlme83cdwIUBPapeBPRRrX0Xc2q3e9FRR3MPL19E7_vIY6Ay9pBlkM

Autor: Beata Kołodziej (PAP)

Źródło: rynekzdrowia.pl

9 sierpnia 2019

W szpitalu uniwersyteckim więcej świadczeń pomocy psychiatrycznej

O prawie 55 proc. wzrosła liczba zrealizowanych świadczeń pomocy psychiatrycznej w krakowskim Szpitalu Uniwersyteckim. To wynik wdrażanego od października ub.r. rządowego programu Centrum Zdrowia Psychicznego.

W Krakowie wzrost liczby zrealizowanych świadczeń pomocy psychiatrycznej nastąpił w wyniku uruchomienia Uniwersyteckiego Centrum Zdrowia Psychicznego (UCZP), jedynego takiego centrum w mieście, które wpisuje się w pilotażowy program rządowy tworzenia centrów zdrowia psychicznego (CKŻ) w całej Polsce.

Kierownik UCZP dr Agata Dimter poinformowała w środę, że w wyniku programu szpital zanotował wzrost liczby zrealizowanych świadczeń pomocy psychiatrycznej o prawie 55 proc. Zmniejszyła się też liczba hospitalizacji w oddziałach stacjonarnych na rzecz wzrostu liczby świadczeń w oddziałach dziennych (chory przebywa na oddziale tylko w dzień) i ambulatoriach (zarówno w tych szpitalnych, jak i w sześciu podwykonawczych placówkach).

Przez szpital, od uruchomienia Uniwersyteckiego Centrum Zdrowia Psychicznego, czyli od 1 października 2018 r., do końca czerwca 2019 r. liczba zrealizowanych świadczeń pomocy psychiatrycznej w Szpitalu Uniwersyteckim wynosiła prawie 70 tys., w tym na oddziałach stacjonarnych ponad 14 tys., na oddziałach dziennych prawie 10 tys., a w ambulatoriach ponad 45 tys. W tym samym okresie przed uruchomieniem UCZP liczba zrealizowanych świadczeń wynosiła prawie 45 tys., w tym na oddziałach stacjonarnych ponad 14,5 tys., na oddziałach dziennych prawie 9 tys., a w ambulatoriach prawie 21 tys.

Pilotażowe Uniwersyteckie Centrum Zdrowia Psychicznego służy mieszkańcom trzech krakowskich dzielnic: Staremu Miastu, Grzegórzkom i Prądnikowi Czerwonemu, czyli około 120 tys. osób. W całej Polsce – mówiła kierownik – centra obejmują pomocą prawie 3 mln osób.

Więcej: https://www.radiokrakow.pl/wiadomosci/krakow/w-szpitalu-uniwersyteckim-wiecej-swiadczen-pomocy-psychiatrycznej/?fbclid=IwAR0-FBGVvM6t1VSwlAoTP-i4hgTjqfOmf2nWjk0lM1tc9NyrD6w_VTm-Y4Q/

źródło: radiokrakow.pl

9 sierpnia 2019

Uniwersyteckie Centrum Zdrowia Psychicznego. Pomoc psychiatrów bliżej pacjenta

Dzięki Uniwersyteckiemu Centrum Zdrowia Psychicznego stworzonemu przez Szpital Uniwersytecki wzrosła liczba chorych, którzy wsparcie w kryzysie psychicznym znajdują poza szpitalem.
Szpital Uniwersytecki jest jedyną w Krakowie i jedną z 27. lecznic w całym kraju, które biorą udział w pilotażu nowej formy opieki nad pacjentami cierpiącymi na różnego rodzaju zaburzenia psychiczne. W ramach testu jesienią ubiegłego roku przy krakowskiej placówce powstało Uniwersyteckie Centrum Zdrowia Psychicznego im. prof. Antoniego Kępińskiego. Ośrodek ma pod swoją opieką mieszkańców trzech dzielnic Krakowa: Starego Miasta, Grzegórzek i Prądnika Czerwonego. Łącznie to blisko 120 tys. osób. W nowej placówce krakowianie mogą liczyć na szybką pomoc we własnym środowisku, bez konieczności izolacji i terapii na stacjonarnych oddziałach szpitala.
Jak działa Uniwersyteckie Centrum Zdrowia Psychicznego? Wymagający wsparcia pacjent może się zgłosić do ośrodka na trzy sposoby: telefoniczne, za pośrednictwem poczty elektronicznej albo osobiście. Nie potrzebuje do tego żadnego skierowania. Na starcie trafia do Punktu Zgłoszeniowo-Koordynacyjnego, gdzie pracownik przeprowadza z nim wywiad i podejmuje decyzję o dalszej ścieżce pomocy. W sytuacji, gdy chory pojawiający się w centrum ma np. objawy psychozy czy myśli samobójcze jest bezzwłocznie kierowany do lekarza psychiatry. Jeśli natychmiastowa interwencja nie jest konieczna, personel wyznacza mu termin wizyty u właściwego specjalisty – psychiatry czy psychologa. Centrum współpracuje w tym zakresie z sześcioma innymi placówkami zatrudniającymi specjalistów od zdrowia psychicznego. Nad terapią każdego chorego czuwa koordynator leczenia, a ośrodek oferuje również wizyty lekarza, psychologa czy pielęgniarki w domu pacjenta oraz pomoc w aktywizacji społeczno-zawodowej.
– Przekrój pacjentów, którzy się do nas zgłaszają jest bardzo szeroki – mówi dr Agata Dimter, kierownik Uniwersyteckiego Centrum Zdrowia Psychicznego. – Są to zarówno osoby z depresjami, nerwicami czy zaburzeniami osobowości, którzy wymagają dłuższego i intensywniejszego leczenia, jak i osoby w kryzysach emocjonalnych, w życiu których dzieje się coś, z czym sobie nie mogą poradzić i potrzebują np. rozmowy z psychologiem – wskazuje.

więcej: https://krakow.naszemiasto.pl/uniwersyteckie-centrum-zdrowia-psychicznego-pomoc/ar/c14-7288411?fbclid=IwAR2V3qi0Rzh1XTDrWzPlPv0_ILzcE3bdI0PjLiYgi-mIVRMj0jnz7qrWr-Q

Autor: Iwona Krzywda

Żródło: krakow.naszemiasto.pl

9 sierpnia 2019

Nieliczni chorzy na schizofrenię pracują, choć 26 proc. ma wyższe wykształcenie

Ok. 190 tys. osób z rozpoznaną schizofrenią korzysta z usług NFZ. Z chwilą wykrycia choroby 72 proc. traci pracę. Są wśród nich naukowcy, artyści, inżynierowie. Pracuje zaledwie 9 tysięcy chorych, reszta pobiera renty. Konieczne są zmiany nie tylko w opiece zdrowotnej, by – mimo choroby – mogli pracować. To byłaby dla nich także forma terapii.

Marek Balicki, kierownik Biura Pilotaż Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego i Pełnomocnik Ministra Zdrowia do spraw reformy w psychiatrii przypomina, że tylko kilkanaście procent chorujących na schizofrenię jest aktywnych zawodowo, a to jest najlepszym zabezpieczeniem – poza przyjmowaniem leków i terapią psychologiczną – przez nawrotami choroby. Podobnie jak relacje społeczne, zauważa Marek Balicki,  bo schizofrenia dotyka nie tylko osoby chorującej, ale również jej otoczenia, osób najbliższych. Ci, którzy opiekują się chorym są poddani obciążeniom psychologicznym i psychicznym i  wymagają wsparcia psychologicznego i instytucjonalnego. Ponadto rola opiekunów jest jeszcze bardzo ważna z tego powodu, iż czuwają oni nad ciągłością terapii osoby bliskiej.

– Chorzy psychicznie zapominają bowiem często o przyjmowaniu leków, a nawet kilkudniowa przerwa w ich stosowaniu powoduje dwukrotny wzrost ryzyka nawrotu choroby i ponownej hospitalizacji – zauważa Marek Balicki.

ZUS chorym na schizofrenię wypłaca minimalne renty. W 2013 r. wydał na ten cel ok. 1,3 mld zł. Rząd zamiast refundować leki innowacyjne pozwalające wrócić na rynek pracy, stwarza liczne przeszkody administracyjne i formalne. Efekt jest taki, że pracuje zaledwie 9 tysięcy chorujących na schizofrenię.

Wśród nich jest Marcin P., z zawodu architekt, robiący obecnie międzynarodową karierę. Zachorował nagle po trzecim roku studiów. Było z nim bardzo źle: słyszał głosy, że zginie, nie mył się (myła go matka pod prysznicem w szpitalnym oddziale zamkniętym), nie jadł. Siedział zwykle skulony w kącie na szpitalnym korytarzu, albo w palarni, gdzie odpalał jednego papierosa od drugiego. Żył w swoim wyimaginowanym świecie, w zasadzie bez kontaktu z otoczeniem. Miał urojenia. Nawet do matki mówił, że to nie ona go urodziła.

Wyszedł ze szpitala (uciekał z niego dwukrotnie w piżamie podczas spaceru, a kilka razy wiązany pasami bezpieczeństwa) w dobrym stanie po siedmiu miesiącach. Potem obronił pracę magisterską z oceną bardzo dobrą. Zatrudnił się w znanym międzynarodowym koncernie.

cała artykuł: https://www.prawo.pl/zdrowie/rynek-pracy-niedostepny-dla-chorych-na-schizofrenie,399507.html?fbclid=IwAR0_pwD_gSS89ECS2qLsnS8QXpLw4doOWxkW4huofAF35rtrtvewDQnhhz8

Autor Józef Kielar
Źródło: prawo.pl
Data: 6 sierpnia, 2019

Hodowanie udręczonego mózgu, czyli co może psychiatra

 

Staramy się przyspieszyć coś, czego się nie da, bo nie jesteśmy w stanie zwiększyć prędkości ogarniania mózgiem wielu rzeczy naraz – mówi Janusz Heitzman, dyrektor Instytutu Psychiatrii i Neurologii, kierownik kliniki psychiatrii sądowej IPiN.

Na ogół żyje nam się dobrze, mamy komórki, laptopy, nie brakuje jedzenia, przynajmniej w naszej części Europy. W zasadzie nie ma się czym martwić. A jednak są nieszczęśliwcy, którzy nie wytrzymują tego świata. Jakie widzi Pan największe zagrożenia dla człowieka?

Przede wszystkim lęk i poczucie niepokoju, że przy tak interesującym i coraz szerzej otwierającym się świecie nie zdążą przeżyć wszystkiego, na co mieliby ochotę. Że nie wykorzystają możliwości, które daje im współczesny świat w zakresie dostępu do wiedzy, do poznawania nowych obszarów, innych ludzi, również siebie. To poczucie, że nie zdążymy, wpływa na psychikę. Kiedyś świat był ograniczony do naszej miejscowości, do naszego miasta, kraju, a dzisiaj się otworzył. Zaczynamy gonić w pracy, brać dodatkowe obowiązki, przy czym nakładamy na siebie ograniczenia, dotyczące np. wypoczynku. Staramy się przyspieszyć coś, czego się nie da, bo nie jesteśmy w stanie zwiększyć prędkości ogarniania mózgiem wielu rzeczy naraz. Nasza uwaga staje się coraz bardziej podzielna, w czym można się łatwo zagubić. W pewnym momencie możemy stracić kontakt z rzeczywistością. Ktoś powie, że „odlecieliśmy”, a dla psychiatry ten „odlot” może być diagnozą, rozpoznaniem zaburzeń lękowych związanych ze stresem, zaburzeń emocjonalnych i zachowania lub zaburzeń kontroli impulsów. Nasze relacje z innymi stają się coraz trudniejsze, w prostych, codziennych sprawach nie możemy się porozumieć.

Trudno rozpoznać takie osoby. Na co dzień mijamy ich tysiące – wydają się całkiem normalne.

Wszyscy wydają się normalni tylko na pozór. Pozorna normalność wynika z tego, że zmienia się wizerunek człowieka z zaburzeniami. I nie mówię o zaburzeniach psychicznych czy psychosomatycznych. Są zaburzenia niewidoczne dla innych. Przecież nie widzimy po kimś, że ma biegunki z lęku i niepokoju. Ma napięciowe bóle głowy, dławi się i zatyka gdy ma coś powiedzieć. Mówię także o zaburzeniach związanych z układem krążenia, o wzroście liczby chorób o charakterze cywilizacyjnym. Nadciśnienie i zaburzenia krążenia pozostają w bezpośrednim związku ze stanem psychicznym. Życie w permanentnym lęku, pośpiechu i zagrożeniu upośledza adaptację somatyczną. Nie jesteśmy w stanie zwolnić. Gdyby nie było postępu w walce z chorobami cywilizacyjnymi, to przy tym tempie nasze życie znacząco by się skróciło.

cała rozmowa: http://swiatlekarza.pl/hodowanie-udreczonego-mozgu-czyli-co-moze-psychiatra/?fbclid=IwAR3dpMqQnQNOsPoTzY5aWFa31IShiUb1YTWPmoeFKoi5Bxr_vEehFEMfwNA

Rozmawiał Waldemar Nowak
Źródło: swiatlekarza.pl
Data: 2 lipca, 2019

Do psychiatry jak do lekarza pierwszego kontaktu

 

Bliższa jest mi ochrona zdrowia psychicznego niż badania naukowe, mimo że działam w tych dwóch dziedzinach psychiatrii – mówi profesor Jacek Wciórka, kierownik mokotowskiego Centrum Zdrowia Psychicznego, kierownik I Kliniki Psychiatrycznej w Instytucie Psychiatrii i Neurologii, jeden z inicjatorów Kongresu Zdrowia Psychicznego.

 

Bliższa jest mi ochrona zdrowia psychicznego niż badania naukowe, mimo że działam w tych dwóch dziedzinach psychiatrii.

Porozmawiajmy więc o tym, co dla Pana Profesora jest ważniejsze.

Psychiatria ma służyć pacjentom. Badania, eksperymenty są tylko podglebiem dla racjonalnych decyzji klinicznych, politycznych, organizacyjnych, pomocowych, a nie tylko do rozstrzygnięcia tego, jakie jest molekularne, genetyczne podłoże ludzkich problemów. W ostatnich dwóch, trzech dekadach mieliśmy falę zainteresowania psychiatrią biologiczną. Mówienie o neuropsychiatrii, neuropsychologii, neurometodach, neuropoznaniu było trendy. Tak jakby zaglądanie do najgłębszych zakamarków mózgu miało nam wszystko wyjaśnić. Oczywiście neurobiologia się rozwinęła, ale dla działalności klinicznej i dla akcji pomocowej na rzecz osób w kryzysach zdrowia psychicznego nie przyniosła decydujących rezultatów.

Ale to dzięki niej mamy nowoczesne leki.

Tak. Ale dziś widać już, że możliwości oddziaływania za pomocą leków, czasem istotne, czasem ratujące życie, są ograniczone. Poza tą fazą, kiedy leczenie farmakologiczne jest niezbędne, trzeba człowieka wyposażyć w minimum wiedzy, dać mu wsparcie, dodać otuchy, nadziei, przywrócić wiarę w możliwość kontynuowania planów życiowych. A to wymaga dialogu, rozmowy, współbycia, organizowania czegoś wspólnego, czyli wielu metod dialogu terapeutycznego. Toczy się więc spór między podejściem, które wchodzi w głąb mózgu, i podejściem, które wchodzi głęboko w życie. Powoli wraca nurt kliniczny, czyli pytania, jak postępować, żeby człowiekowi przywracać nadzieję i wszystko to, co jest niezbędne do życia. Korzystając z metod biologicznych, ale nie ograniczając się w działaniu tylko do nich. Chodzi zwłaszcza o to, w jakim kontekście organizacyjnym i życiowym udziela się tej pomocy.

Jaka jest więc dzisiejsza psychiatria?

Z mojej perspektywy widoczne jest zderzenie trzech trendów. Pierwszy z nich to zła tradycja lokowania chorych w azylu, poza obrębem zwykłego życia. Azyl psychiatryczny chroni człowieka i zapewnia mu minimum niezbędne do życia, ale jednocześnie wiąże go i poddaje wpływowi dość opresyjnej instytucji. Powrót stamtąd do realnego życia jest trudny. Drugi trend, który nabiera mocy już od lat 50. XX w., wiąże się z podejściem środowiskowym. Chodzi o to, żeby dostarczyć pacjentowi pomocy tu, gdzie on żyje, w realnym środowisku społecznym. Cała rozmowa pod linkiem: http://swiatlekarza.pl/do-psychiatry-jak-do-lekarza-pierwszego-kontaktu/?fbclid=IwAR0mG7_GTsyPWmK9oGkz3Gxtdzvgk_xAqDyzuiS2jYxnK5NZHcYErM_2Suo

Rozmawiał Andrzej Dziurdzikowski
Źródło: swiatlekarza.pl
Data: 2 lipca, 2019

Otwarty dialog. Bardziej skuteczne podejście do psychiatrii?

 

Fotorzepa, Piotr Guzik

Mateuszowi Biernatowi choroba psychiczna zabrała dziesięć lat życia. Był wyczynowym wioślarzem, studiował na AWF, kiedy powaliła go nieszczęśliwa, bo niewyznana, miłość. Rozpoznanie: schizofrenia paranoidalna. Dziś jest konsultantem ds. kryzysów psychicznych na Uniwersytecie Pedagogicznym w Krakowie, terapeutą podejścia opartego na otwartym dialogu.

Joanna Leszczyńska – Polska psychiatria wciąż oparta jest na izolacji pacjentów w szpitalach-molochach oraz na poradniach zdrowia psychicznego, nazywanych „tabletkowem”. Po szpitalu człowiek ze stygmatem „wariata” często trafia niczym za burtę – poza normalne życie. Nie pracuje, nie uczy się, chyba że bezradności.

W trudzie podróży Piotr widzi chyba sobie tylko znany cel. Nie przyjmuje do wiadomości, że choruje na schizofrenię, ani słów profesora psychiatry, że to choroba do końca życia. Po kolejnym pobycie w szpitalu wychodzi z domu i rusza przed siebie. Szuka go policja, Itaka i prywatny detektyw. Wyczerpany zostaje odnaleziony koło białoruskiej granicy, innym razem w Gliwicach, poparzony przez słońce, bo chodził bez koszulki. Rodzina szykuje się do pogrzebu, kiedy nad rzeką na Pomorzu znaleziono jego dowód, pieniądze i ubranie. Po tygodniu rolnik natrafia na Piotra, leżącego w krzakach – jest w samych majtkach, wyziębiony i wychudzony.

Basia – siostra bliźniaczka – i mama wspominają: W pierwszej klasie podstawówki wzywany do odpowiedzi, nieśmiałym uśmiechem przykrywa strach. W szkole średniej na fotografii chowa się za kolegów. Nie ma przyjaciół. Zapytany na lekcji, nie panuje nad drżeniem rąk. Testy psychologiczne mówią o niskiej samoocenie.

Przejdź do artykułu

 

Źródło: Plus Minus Rzeczpospolita
Data: 13 kwietnia, 2019

Liczy się pacjent a nie procedura. CZP w Bolesławcu

“Liczy się pacjent a nie procedura – mówi Janina Hulacka, dyrektor wojewódzkiego szpitala dla nerwowo i psychicznie chorych w Bolesławcu.
Zapraszamy do obejrzenia filmu o Centrum Zdrowia Psychicznego w Bolesławcu.

Obejrzyj film

Centrum obejmuje opieką dorosłych mieszkańców powiatu bolesławickiego. Można tu przyjść bez zapowiedzi, poradzić się, jak rozwiązać problem, uzyskać wsparcie i rozpocząć leczenie.
– Pacjent bądź jego rodzina może się w każdej chwili do nas zgłosić – mówi Janina Hulacka. – Przez 24 godziny na dobę czynna jest izba przyjęć, punkt zgłoszeniowo koordynacyjny centrum czynne jest w dni powszednie od godz. 8 do 18. Dyżurują w nim psycholodzy, doświadczone pielęgniarki, jest dostępny również lekarz psychiatra. Pacjenci i ich rodziy zgłaszają się z różnymi problemami. Współpracujemy z opieką społeczną. Jeśli trzeba, kierujemy do odpowiednich instytucji. Mamy obowiązek monitorowania pacjenta przez co najmniej dwa lata – dodaje.
– Założenia Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego odnoszą się do tego, że ludzie pod wpływem tempa życia zaczynają częściej chorować na tle psychicznym – mówi Krystian Antoniewicz, lekarz psychiatra. – Jeśli nie zwiększymy dostępu do pomocy, będziemy mieli coraz więcej ludzi, którzy nie są w stanie sobie poradzić z codziennością. Będą korzystali ze zwolnień i rent. Działanie centrów ma zapobiec epidemii zaburzeń psychicznych – dodaje.
Punkt Zgłoszeniowo Koordynacyjny działa w ramach poradni zdrowia psychicznego przy Al. Tysiąclecia 30 w Bolesławcu.

Potrzebującego pomocy przyjmuje się bez zapisów

W Dzień Dobry TVN Marek Balicki, kierownik Biura do spraw pilotażu NPOZP i Katarzyna Szczerbowska, osoba z doświadczeniem kryzysu psychicznego, która pracuje w tym biurze opowiadali o Centrach Zdrowia Psychicznego w rozmowie z Dorotą Wellman i Marcinem Prokopem.

Mówili między innymi o roli asystentów zdrowienia, osób po kryzysie, które po odpowiednim szkoleniu i odbyciu stażu w szpitalu, wspierają osoby w kryzysie i ich bliskich. Doktor Marek Balicki przypomniał, że Centra Zdrowia Psychicznego działają w godz. 8-18 w dni powszednie i że w Punkcie Zgłoszeniowo Koordynacyjnym przyjmują  potrzebujących pomocy bez zapisów.

Przejdź do filmu

 

Źródło: Dzień dobry TVN
Data: 3 kwietnia, 2019

Chory w kryzysie psychicznym. Czy centra zdrowia psychicznego poprawią sytuację pacjentów?

W Gazecie Wyborczej Marek Balicki, kierownik Biura do spraw pilotażu NPOZP opowiada o centrach zdrowia psychicznego. Zmiana modelu polskiej psychiatrii na przyjazny dla pacjenta i jego rodziny przez lata była w sferze życzeń. Nic nie wychodziło. Teraz wreszcie jest konkret – powstały centra zdrowia psychicznego – mówi.

Na pytanie: Co oferują pacjentom centra zdrowia psychicznego? Odpowiada: Przede wszystkim brak kolejek. Wprawdzie do psychiatry pacjent wszędzie może pójść bez skierowania, ale to nie znaczy, że będzie natychmiast przyjęty. Po wejściu do przychodni każdy natyka się na pierwszą barierę – rejestrację, gdzie zapisywany jest do kolejki oczekujących. Kolejki są różne w różnych miejscowościach, ale np. w Warszawie na wizytę trzeba czekać nawet kilka miesięcy.

 

 

Źródło: Gazeta Wyborcza
Data: 29 marca, 2019

Prof. Janusz Heitzman: Doszliśmy do ściany

Młodzi ludzie zderzają się ze ścianą – mówi prof. Janusz Heitzman, dyrektor Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie oraz kierownik Kliniki Psychiatrii Sądowej w tym instytucie. – Nie mają tzw. bezpieczników ani w sobie, ani na zewnątrz. Brakuje im odporności psychicznej, nie potrafią rozwiązywać trudnych sytuacji. Dochodzi do powstawania zaburzeń psychicznych o charakterze depresyjnym, samouszkodzeń, uzależnień, agresji. To chyba także przyczyna upadku autorytetów albo w ogóle ich braku. Zapominamy, że przez całe stulecia „żywe” autorytety dawały młodym wsparcie, punkt odniesienia, wskazywały, jak sobie radzić. Komunikacja obowiązująca wśród młodych ludzi jeszcze bardziej pogłębia ich frustracje. To zjawisko ogólnoświatowe, nie tylko polskie – dodaje profesor.

Z prof. Januszem Heitzmanem rozmawiają Ryszard Golański i Marta Jakubiak.

 

 

Źródło: Gazeta lekarska
Data: 11 kwietnia, 2018

Prof. Janusz Heitzman: trzeba odejść od XIX-wiecznego modelu psychiatrii

Niewystarczającej i zdekapitalizowanej bazie lecznictwa psychiatrycznego w Polsce bliżej jest do zaniedbanych azylów i lazaretów niż – tak jak to ma miejsce w większości krajów UE – do nowoczesnych i przyjaznych instytucji opieki środowiskowej wtopionej w lokalne społeczności – mówi prof. Janusz Heitzman, Członek Zarządu Głównego Polskiego Towarzystwa Psychiatrii Sądowej, dyrektor Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie.

 

Źródło: Polityka zdrowotna
Data: 24 marca, 2017

 

Potrzeba przewrotu kopernikańskiego w myśleniu o leczeniu chorób psychicznych - mówi dr Janusz Chojnowski

Wywiad z Januszem Chojnowskim, psychiatrą prowadzącym Centrum Zdrowia Psychicznego w Grajewie:

Środowiskowy model psychiatrycznej opieki zdrowotnej nie jest przeciwieństwem czy alternatywą wcześniejszego „azylowego” modelu leczenia – mówi dr Chojnowski. – Jest jego kontynuacją, ewolucyjnym rozwinięciem. W drugiej połowie ubiegłego wieku, gdy dzięki rozwojowi psychofarmakoterapii możliwe stało się aktywne leczenie farmakologiczne najpoważniejszych chorób psychicznych, okazało się po pierwsze, że do leczenia osób chorych psychicznie nie są już potrzebne miejsca odosobnienia, tylko zwykłe specjalistyczne oddziały szpitalne. Po drugie zaś, że po uzyskaniu poprawy stanu zdrowia psychicznego, wielu chorych powraca wkrótce do oddziałów z nawrotem objawów. Pojawiło się zjawisko określane jako syndrom drzwi obrotowych oddziału psychiatrycznego. Wprawdzie można było uzyskać poprawę, ale osoba chora nie cieszyła się nią długo poza ochronnym parasolem, jaki dawała instytucja lecznicza – dodaje dr Janusz Chojnowski.

 

 

Źródło: wartowiedzieć.pl
Data: 14 kwietnia, 2018

Najważniejsza jest równość w dostępie do opieki psychiatrycznej - mówi prof. Janusz Heitzman

Na pytanie – jakie są najpilniejsze potrzeby pacjentów chorujących na schizofrenię, prof. Janusz Heitzman, dyrektor Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie odpowiada: Najważniejsza jest równość w dostępie do opieki psychiatrycznej. Opieka nad nie od tego czy ktoś mieszka na Podlasiu  czy w centrum Warszawy powinien mieć równy dostęp do gwarantowanej opieki, która jest związana nie tylko z zapewieniem szpitalnego łózka ale również zapewnienia opieki środowiskowej. Ta opieka środowiskowa musi zapewniać pacjentom możliwość korzystania z codziennej opieki terapeutów środowiskowych , ze wsparcia pielęgniarek.

 

 

Źródło: MedExpressTV
Data: 25 kwietnia, 2018

Optymistyczne wnioski z pilotażu w psychiatrii dla dorosłych

Spada liczba hospitalizacji i samobójstw u dorosłych, bo pacjent w kryzysie od razu otrzymuje pomoc, a nie jest zapisywany na wizytę za trzy miesiące – to pierwsze wnioski z pilotażu nowego modelu opieki nad dorosłymi w kryzysie psychicznym, który trwa pół roku. We wrześniu 2019 r. mają się zacząć zmiany w opiece psychiatrycznej nad dziećmi i młodzieżą, choć tu sytuacja jest alarmująca. 

1 lipca 2018 roku ruszył pilotaż Centrów Zdrowia Psychicznego (CZP). Umowy w sumie podpisano z 27 placówkami.

Przejdź do artykułu

Źródło: www.prawo.pl
Data: 20 grudnia, 2018

Rozmowa z prof. Andrzejem Cechnickim, wykładowcą Katedry Psychiatrii CM UJ

W przypadku Pawła Adamowicza moment, w którym uderzył sprawca, był symboliczny: stało się to wtedy, gdy prezydent puszczał światełko do nieba, a dobry uczynek został przyjęty.

Rozmowa z prof. Andrzejem Cechnickim, wykładowcą Katedry Psychiatrii CM UJ.

Przejdź do artykułu

Źródło: Gazeta Wyborcza, Kraków
Data: 18 stycznia, 2019

Pierwsze oceny pilotażu

Pierwsze oceny pilotażu w opiece psychiatrycznej są pozytywne. Widoczne są pierwsze pozytywne efekty pilotażu centrów zdrowia psychicznego – ocenili uczestnicy konferencji o Narodowym programie ochrony zdrowia psychicznego. Wskazywali, że opieka środowiskowa jest korzystniejsza dla pacjentów i pozwala zmniejszyć liczbę hospitalizacji. 

Szef biura ds. pilotażu Narodowego programu ochrony zdrowia psychicznego Marek Balicki powiedział, że pilotaż jest odpowiedzią na kryzys w psychiatrii. Wskazał, że konieczne jest zwiększenie finansowania psychiatrii z jednoczesną zmianą organizacji opieki. “W psychiatrii zwiększenie finansowania w stary model byłoby utrwaleniem bardzo złych sposobów odpowiedzi na kryzysy indywidualne i byłoby utrzymywaniem modelu azylowego” – powiedział.

Balicki powiedział, że oceny funkcjonowania kilku pierwszych ośrodków w ramach pilotażu są pozytywne, m.in. zmniejszyła się tam liczba hospitalizacji.

Przejdź do artykułu

Źródło: www.portalsamorzadowy.pl
Data: 22 grudnia, 2018

Czas na koniec absurdów. Rozmawiamy z psychiatrą dr. Markiem Balickim

Zła struktura, oparcie na szpitalach, brak centrów zdrowia psychicznego i niskie nakłady. To jest problem naszego systemu – mówi o opiece psychiatrycznej dr Marek Balicki. To ma się zmienić. Powstające centra zdrowia psychicznego mają ułatwić dostęp do pomocy. Chodzi o to, żeby człowiek nie trafiał na rejestratorkę, tylko na osobę, która jest w stanie ocenić sytuację. I w pilnym przypadku otrzymał pomoc nie dalej niż w ciągu 72 godzin.

Przejdź do artykułu

Źródło: www.fakt.pl
Data: 1 sierpnia, 2018

Rozmowa z Dr Markiem Balickim

Dr Marek Balicki, kierownik Biura ds. Pilotażu Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego: Polska psychiatria jest w kryzysie. Jest szansa, by wreszcie z niego wyjść. Zdrowie to nie jest brak choroby, brak objawów, lecz fizyczny, psychiczny i społeczny dobrostan. Dotyczy to zwłaszcza psychiatrii. Odchodzimy od modelu choroby/objawy na rzecz procesu zdrowienia. Dążymy do przywracania uczestnictwa osób po kryzysach w normalnym życiu, pełnienia przez nich ról społecznych – żony, męża, pracownika, studenta, członka lokalnej społeczności, aktywnego obywatela, który się cieszy pełnią praw obywatelskich.

Przejdź do artykułu

Źródło: www.okopress.pl
Data: 11 grudnia, 2018

Kryzys psychiczny niejedno ma imię, rozmowa z dr Joanną Krzyżanowską-
Zbucką

Co czwarty z nas przynajmniej raz w życiu doświadcza poważnego kryzysu psychicznego. Czym się różni tzw. załamanie nerwowe od zaburzeń i chorób psychicznych, a także jak im wszystkim zapobiegać – opowiada Joanna Krzyżanowska-Zbucka, doświadczony lekarz psychiatra. – Wiele osób kryzysowy stan skutecznie ukrywa i maskuje udając, że wszystko jest w porządku (fachowo nazywamy to dysymulacją). Ludzie ukrywają swoje problemy psychiczne bojąc się reakcji otoczenia lub konsekwencji (np. zawodowych). Najtrudniej jest ukryć  przed otoczeniem manię, bo pod jej wpływem człowiek jest z reguły bardzo pobudzony, radosny i ekspansywny. Tego nie sposób nie zauważyć. Ale już depresję można skutecznie ukrywać przed innymi, choć zdarza się też często, że i sam chory nie zdaje sobie sprawy ze swojej depresji, wskutek jej wypierania albo też z powodu niespecyficznej, podstępnej postaci, czyli tzw. depresji maskowanej (manifestującej się często trudnymi do zdiagnozowania dolegliwościami w obrębie ciała). Często więc widzimy kobiety dobrze ubrane, w ostrym makijażu, które świetnie radzą sobie na eksponowanych stanowiskach, ale gdy przyjrzeć się im nieco bliżej, okazuje się, że w środku całe się rozsypują. Podobnie jest z wieloma mężczyznami, którzy za wszelką cenę starają się realizować stereotyp macho, ale w środku są rozbici.

Przejdź do artykułu

Źródło: www.zdrowie.pap.pl
Data: 2 stycznia, 2019

Jako niebezpiecznych przedstawia się nas w filmach. Ale to stereotypy - mówi Katarzyna Szczerbowska, rzeczniczka Biura ds. Pilotażu NPOZP

Katarzyna Szczerbowska doskonale wie, co przeżywa osoba chora psychicznie, bo w szpitalu spędziła prawie rok. – Przestajesz być siostrą, mamą, współpracownikiem, a stajesz się osobą przewlekle chorą psychicznie – mówi. – Ale choroba to jest tylko jeden z elementów życia i jeżeli to zrozumiemy i będziemy chorych traktować normalnie, łatwiej im będzie zdrowieć.

Mamy bardzo małą świadomość tego, jak o siebie dbać. Nasze siły nie są nieskończone. W dodatku żyjemy w czasach, które wymagają od nas, żebyśmy “byli na 120 procent”, świetni we wszystkim. Żeby sprostać oczekiwaniom, zarywamy noce, nie jemy regularnie, nie dbamy o więzi z rodziną. A to są trzy podstawowe czynniki, które są potrzebne, żeby człowiek był zdrowy psychicznie.

Trzeba odpoczywać, spać – szczególnie ważne jest, żeby zasypiać przed północą. Człowiek musi jeść regularnie – zaczynać dzień od śniadania, potem jeść obiad i kolację. Niezdrowe jest także sięganie po alkohol jako główny lek na trudne stany.

Choroby psychiczne wynikają z zaburzeń w chemii mózgu, a wspomniane wyżej czynniki mogą być przyczyną wyzwolenia, “uaktywnienia się” zaburzeń. Można jednak dbać o siebie i zachorować. Wciąż niewiele wiadomo o funkcjonowaniu mózgu.

Przejdź do artykułu

Źródło: www.kobieta.gazeta.pl
Data: 17 grudnia, 2018

Nowatorskie ujęcie w psychiatrii

Jak ważna jest praca dla chorego psychicznie? Czy psychiatria środowiskowa uzdrowi polski system lecznictwa? Kiedy doświadczenie kryzysu psychicznego może u chorującego wyzwolić siły twórcze?  – to tylko niektóre zagadnienia konferencji naukowej, której odbyła się w Kołobrzegu.

– Chcemy przybliżyć wszystkim Państwu te problemy i zagadnienia, które wynikają z oddziaływań w środowisku pacjenta. Zwrócić uwagę na to, czym my, jako stowarzyszenie i psychiatrzy zajmujemy się od wielu lat, czyli pracujemy z osobami chorującymi psychicznie najbliżej ich naturalnego środowiska, w domu i bezpośrednim otoczeniu – wyjaśniała kierująca dyskusją Ewa Giza, szefowa stowarzyszenia Feniks i przewodnicząca Zachodniopomorskiej Filii Sekcji Psychiatrii Środowiskowej PTP.

– Kryzys może skończyć się katastrofą ale każdy kryzys niesie też szansę zysku, szansę powrotu i wzrastania – mówił prof. Wciórka – Ścieżki zdrowienia są liczne. Warto szukać tej, która jest dostępna i budzi nadzieję. Nawet, gdy wydaje się to trudne i odległe zdrowienie jest możliwe. Ważni w tym zadaniu są pomocnicy i sojusznicy. Nie warto rezygnować – podkreślał w swoim wykładzie pan profesor.

Przejdź do artykułu

Źródło: www.feniks.kolobrzeg.pl
Data: 26 listopada, 2018

Wolskie Centrum Zdrowia Psychicznego w nowym budynku

Nie ma marmurów i drogich sprzętów. Centrum ma pomagać osobom w biedzie emocjonalnej. 3 grudnia oficjalnie przeniesiono je do pawilonu 5. Szpitala Wolskiego. Oznacza to lepsze warunki pracy dla personelu i przede wszystkim lepsze warunki terapii dla pacjentów.

– Cieszę się, że mogę być tu na Woli, na otwarciu Centrum Zdrowia Psychicznego. Problem zdrowia psychicznego to problem, który stoi przed nami wszystkimi. Ministerstwo Zdrowia prognozuje, że co czwarta osoba będzie miała problemy ze zdrowiem psychicznym. Dlatego priorytetowo traktujemy tę dziedzinę. Cieszę się, że możemy oddać ten pawilon do użytku. Miasto Stołeczne Warszawa przyczyniło się w znacznym stopniu do tej prawie 4-milionowej inwestycji. Warszawa wspierała do tej pory ten obszar i będzie go wspierać. Dziękuję wszystkim zaangażowanym w to przedsięwzięcie. Mam nadzieję, że szpital będzie dobrze służył wszystkim warszawiakom – powiedział zaproszony na otwarcie Rafał Trzaskowski.

Przejdź do artykułu

Źródło: www.warszawa.naszemiasto.pl
Data: 3 grudnia, 2018

Marek Balicki o sytuacji pracowników szpitali

Przed nami prawdziwy dramat – mówi dr Marek Balicki o sytuacji pracowników szpitali. Ośrodek Myśli Społecznej im. Lassalle’a opublikował raport o outsourcingu pracowników personelu pomocniczego w szpitalach. Marek Balicki, minister zdrowia w gabinetach Leszka Millera i Marka Belki, krytykuje urynkowienie ochrony zdrowia, które doprowadziło do wypychania salowych do firm zewnętrznych. “Szpitale powinny być dla ludzi, nie dla zysku” – podreśla w rozmowie z Tomaszem Walczakiem.

Przejdź do artykułu

Źródło: Super Express
Data: 15 grudnia, 2018

Praca leczy psychozę

Dzisiaj poszukuje się sposobów, aby osoba chorująca psychicznie mogła uniknąć pobytu w szpitalu psychiatrycznym albo aby ten pobyt ograniczyć. Bo psychozę leczy również kontakt z drugim człowiekiem, pewien typ jego obecności związany z postawą szacunku i troski. Leczy dawanie nadziei na pokonywanie choroby – mówi dr Andrzej Cechnicki, psychiatra.

Przejdź do artykułu

Źródło: www.mp.pl
Data: 5 września, 2013

Nagła poprawa u osoby leczonej

Nagła poprawa u osoby leczonej z depresji może być ważnym sygnałem ostrzegawczym – mówi psychiatra prof. Piotr Gałecki. Wtedy wzrastać może ryzyko próby samobójczej.

Przejdź do artykułu

Źródło: www.mp.pl
Data: 10 listopada, 2017

Do systemu ochrony zdrowia psychicznego wchodzi nowy zawód medyczny

Do systemu ochrony zdrowia psychicznego wchodzi nowy zawód medyczny – Ekspert przez doświadczenie, czyli inaczej Instruktor Zdrowienia. Jego zadaniem jest wspieranie pracy zespołów terapeutycznych w zakresie zdrowia psychicznego.

Przejdź do artykułu

Źródło: psychologger.pl
Data: 20 sierpnia, 2018

Zaburzenia psychiczne

Zaburzenia psychiczne. Niepokojąca skala zjawiska w Polsce?

Przejdź do artykułu

Źródło: www.polskieradio.pl
Data: 3 sierpnia, 2018

Za trzy lata będziemy mogli ogłosić zmianę systemową w całym kraju

Jeśli sprawdzą się wszystkie założenia pilotażu Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego, za trzy lata będziemy mogli ogłosić zmianę systemową w całym kraju i wprowadzenie powszechnego modelu środowiskowego – powiedział w środę (11 lipca) b. minister Zdrowia Marek Balicki na konferencji poświęconej powstającym centrom zdrowia psychicznego (CZP).

Przejdź do artykułu

Źródło: www.rynekzdrowia.pl
Data: 11 lipca, 2018

Popołudnie RDC

Narodowy Program Ochrony Zdrowia Psychicznego. Gościem audycji był dr Marek Balicki – psychiatra, dyrektor Biura ds. Pilotażu Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego.

Przejdź do artykułu

Źródło: www.rdc.pl
Data: 11 lipca, 2018

O zmianach w psychiatrii

Wiceminister Z.Król i prof. J.Wciórka o zmianach w psychiatrii.

Przejdź do artykułu

Źródło: www.politykazdrowotna.com
Data: 12 lipca, 2018

Wiadomości na temat Centrów

Wiadomości na temat Centrów i artykuły związane z reformą leczenia psychiatrycznego znajdą Państwo na profilu na Facebooku: Pilotaż Centrum Zdrowia Psychicznego oraz na kanale YouTube