Pani Adriana, i pan Piotr, asystenci zdrowienia w Centrum Zdrowia Psychicznego w Bolesławcu o swojej pracy:

Jako asystenci zdrowienia pracujemy na oddziale dziennym. Towarzyszymy osobom, które znajdują się w kryzysie psychicznym. Dzielimy się własnym doświadczeniem przebytej choroby. Pokazujemy, że można ją pokonać i dajemy pacjentom nadzieję, że dobra przyszłość jest możliwa. Wspieramy ich w powrocie do zdrowia, w powrocie do funkcjonowania w rodzinie, zakładzie pracy oraz środowisku. Pracujemy z podopiecznymi nad tym, aby przywrócić im poczucie sprawczości, poczucie wpływu na swoje życie, poczucie sensu życia.
Nasza praca polega na budowaniu z pacjentami relacji, która jest oparta na wzajemnym zaufaniu. Nie oceniamy nikogo, nie odrzucamy, staramy się być obok, wysłuchać, dowiedzieć się, jak możemy pomóc. Na oddziale prowadzimy wiele rozmów z podopiecznymi, ale też służymy pomocą podczas załatwiania wielu spraw, z którymi jest im ciężko. Jest to pomoc przy wypełnianiu wniosków o rentę, czy grupę osoby niepełnosprawnej. Pomoc w poszukiwaniu pracy i motywowaniu pacjentów do podjęcia pracy i zawalczenia o siebie. Często dzielimy się swoim doświadczeniem w przełamywaniu barier, jakie napotkaliśmy podczas próby powrotu do zdrowia i pracy. W porozumieniu z zespołem terapeutycznym prowadzimy różne zajęcia, wspieramy pacjentów w procesie zdrowienia. Są to zajęcia z psychoedukacji, połączone z zajęciami integracyjnymi. Prowadzimy także zajęcia teatralne. Udaje nam się wspólnie z podopiecznymi tworzyć autorskie sztuki teatralne. Staramy się pobudzać uczestników do kreatywności i stworzenia własnych małych dzieł. Ostatnio przygotowaliśmy pantomimę na podstawie własnego scenariusza oraz poranek z poezją. Zauważyliśmy, że zajęcia artystyczne, jakie prowadzimy, dają naszym podopiecznym dużo radości i zadowolenia. Prowadzimy także zajęcia z choreoterapii – są to tańce w kręgu pochodzące z różnych stron świata. Bardzo lubimy taniec i staramy się zarazić nim osoby z oddziału.
Z naszego doświadczenia, jakie zdobyliśmy, widzimy, że osoby w kryzysie czy po nim, potrzebują traktowania ich jak partnerów w rozmowie lub podejmowaniu różnych aktywności. Chcą pracować, chodzić na spacery, spotykać się towarzysko, po prostu żyć bez stygmatyzowania i patrzenia na nich tylko przez pryzmat choroby. Chcą być zauważeni i docenieni jako osoby, które coś potrafią, mają swoje zainteresowania, chcą być traktowani indywidualnie jako osoby z charakterystycznymi dla nich cechami osobowości.
Niedawno otrzymaliśmy od naszego doktora propozycję poprowadzenia Klubu Pacjenta. Mamy nadzieję, że uda się to zrealizować. Poza spotkaniami w oddziale chcemy organizować wyjścia do miasta, kina czy muzeum. Żeby życie było jak życie poza murami szpitala.